Nowe opinie do książek - strona 3


Info: Opinie są posortowane od ostatnio dodanych.
sortuj wg: id plusy minusy
Książki o chorych nastolatkach nie należą do tych łatwych. Bo jednak dzięki nim uświadamiamy sobie, że choroba i śmierć nie dotyczą tylko starszych osób, ale również dzieci. Jedną z tych ciężkich i nieuleczalnych chorób jest mukowiscydoza - schorzenie atakujące układ oddechowy. Historia Stelli i Willa pokazuje jak ta wada decyduje o ich życiu. Jak mocno oddziałowuje na rodziny nastolatków i jakie niesie ze sobą konsekwencje. I jak wiele zmieniają tytułowe trzy kroki.

Bardzo ciężko mi jest ocenić tę powieść ze względu na ładunek emocjonalny w niej zawarty. Mogę nadmienić tylko o tym, że jest napisana ładnym chociaż prostym językiem, bardzo dobrze się czyta, mocno czuć autentyczność i realność problemów. Bohaterzy choć dotknięci poważnym schorzeniem nie są przedstawieni jako osoby bez wad - są prawdziwi w swoich zachowaniach. Autorka nie gra na naszych uczuciach, nie ma nadmiernego sentymentalizmu czy dramatyzmu, sama historia mocno się broni i mam odczucie, że wyróżnia sie wśród książek o podobnej tematyce.

Uważam, że jest to smutna książka, ale takie powieści są bardzo potrzebne. Sprawiają że zyskujemy większą świadomość - ja do tej pory nie wiedziałam z czym się wiąże ta choroba, mimo że nazwa jest mi znana. Jestem pewna że książka, jak i również film o tym samym tytule, jest godna polecenia i sięgnięcia po nią przez osoby w każdym wieku.
esclavo dodał: 20 VI 2019, 20:54:58

Trzy kroki od siebie
ocena przydatności opinii: +0 | -0

To nie jest moje pierwsze, ani ostatnie spotkanie z twórczością pani Agaty. Nawet mogłabym pokusić się o stwierdzenie, że wiem czego się spodziewać. Ale nie tym razem. Najnowsza książka to coś całkiem innego. Zwlekałam z czytaniem, czekałam żeby moc wygospodarować te 4 godziny, w których nic i nikt nie będzie mi przeszkadzał. Chyba to już rytuał.

Chyba z premedytacją nie opowiem o czym opowiada fabuła. Opis na okładce jest wystraczający i mimo, że jest on taki trochę zwyczajny, to nie mógłbyć bardziej mylący. Tutaj nie będzie chodzić o miłość nastolatków. To dobry romans z rzetelnym wątkiem kryminalnym. O ile takie połączenie nie zawsze wychodzi dobrze, to tutaj równowaga została świetnie zachowana.

Już dawno nie czytałam nic tak autentycznego. Autorka umiejętnie opisuje emocje bohaterów, którzy są wielowymiarowi i szargani przez rozmaite uczucia. Złość, smutek, nostalgia, depresja, namiętność - ta powieść to przekrój ich wszystkich. Nie ma tu mdłych opisów, nieprzemyślanych wątków czy akcji prowadzącej do nikąd. Temat trudny w sam w sobie, jeszcze trudniejszy jeśli chce się go dobrze przedstawić. Z każdą powieścią poprzeczka zawieszona jest coraz wyżej, a autorka z gracją baletnicy balansuje na naszej wrażliwości.

Dla fanów powieść obowiązkowa, dla nowicjuszy - idealna, by mogli trafić do tej pierwszej grupy. Ja jestem zachwycona.
esclavo dodał: 18 VI 2019, 21:35:44

Kiedyś po ciebie wrócę
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Czy wiesz, że nawet krótki spacer (wystarczy 20minut dziennie) zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób serca, choroby Alzheimera, depresji, cukrzycy i kilku różnych nowotworów?"

Co powiecie na spacer? Taki spokojny, odprężający i bez wyznaczonego celu? Każdy z nas chodzi od "zawsze". Jakby nie patrzeć, to najprostszy, najbardziej naturalny, tani i ekologiczny sposób przemieszczania się. Sposób dotarcia z punktu A do punktu B. Przyznaję się bez bicia - nie umiem spacerować, nie potrafię chodzić wolno i nawet jak się nieśpieszę, to moja prędkość wskazuje raczej na to, że biorę udział w zawodach lekkoatletycznych. Ale na całe szczęście, w moje ręce wpadła ta niepozorna, malutka książeczka.

"Chodzenie to kwintesencja człowieczeństwa"

Jak już sam tytuł wskazuje - Pieszo i beztrosko, to po trochę książka motywująca, trochę dziennik podróży, ale przede wszystkim świetny bodziec do tego, by dostrzec otaczający świat. Autorka "zmusza" nas do działania, po przez zadania, które możemy wykonywać podczas spaceru. Wskazuje na rzeczy, które bezmyślnie mijamy. Najbardziej przypadł mi do gustu pomysł, żeby patrzeć oczami turysty - ile ciekawych miejsc można odkryć!

Oprócz zdrowotnych korzyści, spacer poprawia naszą kreatywność. Zmęczenie materiału dopada każdego z nas i zamiast ratować się kawą, może warto pooddychać, oderwać się od telefonu czy komputera i po prostu być. Najlepiej w zielonym otoczeniu.

Tak sobię myślę - mimo, że unikam poradników, a na te motywacyjne wręcz mam alergię, to bardzo dobrze spędziłam czas z tą malutką książeczką. W dodatku jest pięknie wydana, z wielką dbałością o szczegóły. Idealna na prezent dla siebie lub dla swoich bliskich.
esclavo dodał: 16 VI 2019, 18:02:41

Pieszo i beztrosko. O sztuce spacerowania
ocena przydatności opinii: +0 | -0

„Odchodzą świadkowie. Niechaj pozostanie zapis ich przeżyć”.

Wacław Gluth-Nowowiejski to żołnierz Armii Krajowej, który walczył w Powstaniu Warszawskim, a po jego upadku ukrywał się w ruinach. Dzięki akcji „Kuriera Polskiego” poznał innych warszawskich Robinsonów i opisał ich w swojej książce.
„Nie umieraj do jutra” to opowieść o ludziach, którzy ukrywali się pod gruzami w czasie Powstania Warszawskiego lub tuż po jego upadku przez kilka tygodni, miesięcy, a niektórzy nawet do stycznia 1945 roku, gdy Warszawa została wyzwolona przez Armię Czerwoną.
W jednym z opowiadań autor przedstawił swoją historię. Opisał jak cudem wydostał się z piwnicy oblężonego przez Niemców domu, a potem ciężko ranny schronił się w suterenie jakiegoś opuszczonego mieszkania, a przeszukujący je Niemcy wzięli go za nieboszczyka. Miała to być kryjówka na kilka dni, a spędził tam sześć tygodni. Cudem ocalał dzięki pomocy pewnej życzliwej kobiety.
Nie umieraj do jutra” to książka głęboko prawdziwa, wzruszająca i pokazująca ile człowiek jest w stanie znieść, aby przetrwać. Pokazuje ludzi, którzy pomimo wszystko nie poddali się. Byli w stanie sami przetrwać piekło i niejednokrotnie poświęcali się dla innych. Podziwiam tą ogromną determinację tych ludzi, aby nie dać się złapać, aby przeżyć.
Wspaniała pozycja napisana przystępnym językiem, więc każdy może po nią sięgnąć. Gorąco polecam.
Justyna64 dodał: 15 VI 2019, 17:17:22
Ocena książki: 5.0
Nie umieraj do jutra
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Tak pięknie o uczuciach dawno nikt nie napisał i to jeszcze w powieści młodzieżowej. Jeszcze będziemy szczęśliwi to historia nasycona emocjami, przeplatają się ze sobą miłość i nienawiść, radość i smutek, strach i odwaga. Główna bohaterka jest wrażliwą nastolatką, która musi się zmierzyć z pierwszą miłością i z jedną dość intrygującą zagadką jaką jest zniknięcie jej lubego. Ogólny zarys fabuły nie przedstawia się jakoś oryginalnie, jednak historia jest niesztampowa, wciągająca od pierwszych stron, autor ma lekkie pióro i niespotykanie opowiada o miłości. To na prawdę dobry debiut. Chętnie przeczytam więcej.

"To nie tak, że gdy kochasz, to zaczynasz chorować. Gdy kochasz, zdrowiejesz".
violaa92 dodał: 13 VI 2019, 20:10:16

Jeszcze będziemy szczęśliwi
ocena przydatności opinii: +0 | -0

„Wczoraj odeszło, znikając w studni pamięci, która nie miała dna. Niczego z dawnego bogactwa, niczego z tamtej radości nie dało się już odzyskać.”

A o książce piszę tu: https://magicznyswiatksiazki.pl/szczeki-peter-benchley/
Zapraszam
Amarisa dodał: 12 VI 2019, 11:12:30
Ocena książki: 3.0
Szczęki
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Książka Marty Guzowskiej pt.: "Raj" bardzo mile mnie zaskoczyła. Myślałam, że sięgam po kolejny thriller, który będzie się bardzo dobrze i szybko czytało, ale którego fabułę zapomnę równie szybko, jak przeczytam tą książkę. Jednak myliłam się. Wykreowanie przez autorkę bardzo charakterystycznych jak na współczesne czasy postaw bohaterów, ukazanie socjologicznego portretu społeczeństwa polskiego, a także osadzenie akcji w galerii handlowej, noszącej wieloznaczną nazwę "Raj", gdzie znaczna część Polaków spędza wolny czas zmusza do zastanowienia. Książka jest bardzo wciągająca, zmusza do zastanowienia jakie postawy ludzi są dziś porządane, a jakie są tłamszone i w którym kierunku tak na prawdę powinniśmy podążać. Według mnie ta książka powinna wejść do kanonu lektur szkolnych. Polecam lekturę!
Książkę przeczytałam dzięki portalowi CzytamPierwszy
Darunia dodał: 11 VI 2019, 13:43:03

Raj
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"To było cudowne połączenie - doświadczenie, mądrość i świadomość dorosłej kobiety w jędrnym i pięknym ciele dwudziestolatki."

Debiut. Jednych przyciąga świeżość autora, drugich odpycha, bo nie zawsze jest to literatura wysokich lotów. A debiuty naszych rodowitych pisarzy, najczęściej robią się popularne, gdy autor wyda już kilka bestsellerów. Gdzie w tym wszystkim ulokować autorkę tej nietuzinkowej powieści?

Pierwsze spotkanie Małgorzaty i Sary nie wypadło dobrze, no bo coż wspólnego może mieć diva polskiego kina z recepcjonistką w podrzędnym pensjonacie. Zbiegiem okoliczności zostaną połączone ze sobą na śmierć i życie. A co się stanie gdy Małgorzata - już nie pierwszej młodości, obudzi się w ciele młodej dziewczyny?

"Gdy przegrana z kretesem następowała niemalże na starcie, żadne rozpaczliwe starania nie mogły tego zmienić."

Jaki to jest świetny debiut! Nie było mi po drodze z tą powieścią, ale gdy już ją otworzyłam, to całkowicie przepadłam. Przyjemna, żartobliwa, trochę na skraju realizmu fantastycznego, napisana w dobrym stylu i czytająca się wręcz sama. Autorka miała nieprzeciętny pomysł na fabułę, konsekwentnie wykonany i to z niebywałą lekkością. Pogromcy duchów, zamiana ról, świat celebrytów. Mieszanka wybuchowa. Czekam na kolejny tom.

Książkę otrzymałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.
esclavo dodał: 11 VI 2019, 11:12:53

Tajemnica Sary H.
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Po samych entuzjastycznych opiniach, pojawiających się około premiery postanowiłam, że przeczytanie Wiedźmy to takie must read. Trochę w czasie mnie zeszło, bo egzemplarz miałam w wersji ebooka, a za taki jakoś ciężej mi się zabrać. Ale udało się i oto jest, moja opinia.

"Są ludźmi, lecz noszą w sobie pierwiastek Istot."

Jasna to wiedźma, nad którą ciąży klątwa. Ponad 500 lat temu zasypia i budzi się teraz, we współczesności. Na swojej drodze spotyka zmorę, szamana, anioła śmierci i ... gwiazdę popu. Bieg wydarzeń jest raczej niecodzienny, a każda z postaci ma swój ukryty cel.

"Spędzenie całej wieczności bez wpadania w kłopoty i wydostawania się z nich nie jest dla mnie. Nie dziwię się, że niektórzy wolą iść do konkurencji."

Spodziewałam się czegoś "wow", czegoś osadzonego w słowiańskich klimatach, mieszania alternatywnej współczesności z fantastyką. I niby to wszystko było, ale jakoś to mnie nie przemówiło. Styl jest nierówny, raz mamy patetyczny, raz mocno młodzieżowy. Bohaterzy mimo że całkiem dobrze wykreowani nie budzą sympatii, a fabuła to mieszanka "Szeptuchy" z "Ja, diablica". Otwarte zakończenie sugeruje kolejny tom, jednak ja chyba po niego nie sięgnę.

Książka wpisuje się w modny słowiański klimat, nawiązuje do pradawnych wierzeń. Ale jako powieść prezentuje raczej przeciętny poziom i niczym nie zaskakuje.

Ebooka otrzymałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.
esclavo dodał: 09 VI 2019, 16:43:27

Wiedźma
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Powrót do Uroczyska był dla mnie niezmiernie miłym przeżyciem. Na powrót spotkałam się z moimi ulubionymi bohaterami, ale też miałam okazję poznać zupełnie nowych, którzy wnieśli sporo emocji i kolorytu w życie głównej bohaterki cyklu. Ciekawa jestem, co też jeszcze wydarzy się w jej życiu i jakież to niespodzianki czekać będą jeszcze na nią tuż za wspomnianych na samym początku zakrętem. Dlatego też z chęcią raz jeszcze zawitam do tej urokliwej miejscowości gdzieś u podnóża Sudetów, jaką jest Malownicze i towarzyszyć będę Majce oraz jej przyjaciołom i znajomych w kolejnych ich przygodach. Was tymczasem zachęcam do – o ile jeszcze tego nie zrobiliście – zapoznania się z tym cyklem, ale nie tylko – również z innymi powieściami Magdaleny Kordel. Są one przyjemną odskocznią od dnia codziennego i po prostu są takie, jakie my kobiety (a przynajmniej spora ich część) czytać lubimy – przepełnione ciepłem i miłością, przy których można się i pośmiać, i popłakać."

Całość: https://magicznyswiatksiazki.pl/wino-z-malwina-magdalena-kor...
Amarisa dodał: 06 VI 2019, 10:59:42
Ocena książki: 5.0
Wino z Malwiną
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Dwanaście historii z pogranicza fantastyki napisane przez polskie autorki. To musi być coś - pomyślałam. Mamy tu fantasy, horror, science fiction, wszystkiego po trochu. Czary, duchy, nekromancja, a nawet zombie i równoległe światy. Teoretycznie każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Jednak ciężko, by każdemu spodobały się wszystkie opowiadania. Mnie najbardziej urzekły opowiadania: Bezduch, Dróżniczka, Jest nad zatoką dąb zielony - to opowiadania trzymające w napięciu, budzące grozę lub nostalgiczne. Reszta opowiadań Hardej Hordy jest jednak nie w moim guście, nie mówię, że są złe, absolutnie nie, lecz są w głównej mierze humorystyczne, stricte rozrywkowe, a nie tego szukam w fantastyce. Reasumując, cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę, choćby ze względu na Martynę Raduchowską i jej Bezduch - to najlepsza historia o nekromancie jaką czytałam i mój niewątpliwy faworyt spośród wszystkich opowieści.

1. Marta Kisiel - Jawor 5/10
2. Aleksandra Janusz - Dróżniczka 8/10
3. Ewa Białołęcka - Tylko nie w głowę 7/10
4. Magdalena Kubasiewicz - Dokąd odeszły cienie 5/10
5. Aleksandra Zielińska - Po drugie 6/10
6. Anna Hrycyszyn - Z góry nie patrzą 6/10
7. Aneta Jadowska - Zielona zemsta 7/10
8. Anna Kańtoch - Szanowny panie M 5/10
9. Martyna Raduchowska - Bezduch 9/10
10. Milena Wójtowicz - Lot wieloryba 6/10
11. Agnieszka Hałas - Jest nad zatoką dąb zielony 7/10
12. Anna Nieznaj - Ognisty warkocz 5/10
violaa92 dodał: 01 VI 2019, 17:40:00
Ocena książki: 4.5
Harda Horda
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Anna Todd to pisarka wywołująca silne emocje. Jedni są fanami jej poprzedniej serii After, która doczekała się się ekranizacji. Drudzy hejtują jej słaby warsztat, proste schematy i ubogi styl. Ja After nie czytałam, nie wiem jaki poziom reprezentowało, ale po nową powieść sięgnęłam z ciekawością i oczekiwaniem.

Karina ma 20lat, jest masażystką i córką wojskowego. Przez trudne relacje z ojcem wyprowadza się z domu i próbuje żyć na własny rachunek. Kael to przystojny, małomowny i bardzo tajemniczy żołnierz, który przypadkiem trafia do gabinetu Kariny. Jak możemy się domyślić, to spotkanie trochę pokomplikuje życie obojga. Ona musi uporać się z toksyczną rodziną, on z mroczną przeszłością. Co z tego wyniknie?

Autorka pozwala nam obserwować rodzące się uczucie między dwojgiem bohaterów, i delikatnie mówiąc, daje nam na to dużo czasu. Miałam dziwne wrażenie, że ta część to tylko wprowadzenie. Na próżno szukać jakiejś szybszej akcji. Książka jest bardzo stateczna, powolna, żeby nie powiedzieć nudna. Bohaterzy to trochę ślamazarna dziewczyna i gburowaty chłopak. Zderzenie takich osobowości raczej nie obfitowało w emocje. Dopiero końcówka ożywia trochę całą powieść i pozostawia nas z niedosytem. Trochę szkoda, że autorka bardziej skupiła się na bardzo prozaicznych szczegółach, przez co niestety, książka nie zapada w pamięć.

Historia nie jest zbyt złożona czy wymagająca. Raczej to przyjemna lektura na wieczór, niewymagająca nadmiernego myślenia. Troszkę schematyczna i przewidywalna. Jednak powieść ma potencjał i szansę uwieść te bardziej wrażliwe i romantyczne osoby.
esclavo dodał: 31 V 2019, 01:51:33

The Brightest Stars. Pożar zmysłów
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Białe kruki, zaginione monoskrypty, kryminalna zagadka, artystyczny światek pisarzy, skorupowani antykwariusze, książki warte fortunę, piękna i klimatyczna (w moim odczuciu) okładka, i nazwisko, którego nie trzeba nikomu przedstwiać. To chyba najprostszy skrót jakim można opisać Wyspę Camino od Johna Grishama.

Jest to moje pierwsze spotkanie z tym autorem, którego raczej kojarzę z prawniczymi i poważnymi powieściami. Dlatego też trochę się obawiałam, bo jednak nie dokońca taki temat mi odpowiada. Jednak to powieść o książkach, i dla każdego mola książkowego to pozycja obowiązkowa.

Początek nie zachęcał, nie mogłam się wgryźć w styl i sposób jakim były opisywane zdarzenia. Jednak po trochę nudnawym wstępie, gdzie dokładnie poznajemy sposób jaki zostały skradzione drogocenne rękopisy, przechodzimy do częsci bardziej rozbudowanej i o wiele ciekawszej. I tutaj czytanie szło już wartkim strumieniem. Chociaż akcji nie nazwałabym bym szaleńczym wyścigiem, raczej statecznym spacerem, to mialo to swój urok. Fabuła jest prosta, ale dobrze przemyślana, spójna, a wątki prowadzą do rozwiazania zagadki.

Nie wiem jak "ten Grisham" wypada na tle "innych Grishamów", ale ja czuję się zadowolona z lektury. Przyjemna, ciekawa i wciągająca. Przeczytana w jedno popołudnie co chyba samo w sobie jest światną recenzją.
esclavo dodał: 30 V 2019, 10:48:52

Wyspa Camino
ocena przydatności opinii: +0 | -0

O tej książce powiedziano już chyba wszystko. Że przyjemna, że ciepła, że zabawna i romantyczna. I pewno część czytelników zrzuci to na karb dobrej promocji wydawnictwa. Owszem, promocja była świetnie przeprowadzona i książka wręcz wyskakuje z lodówki. Ale! Musicie uwierzyć - zasługuje.

Tiffany potrzebuje mieszkania, szybko i tanio. Leon potrzebuje pieniędzy, a jedyne co może zaoferować to wynajecie swojego mieszkania. Ich potrzeby wydają się świetnie uzupełniać, ale jest pewien problem. Mieszkanie jest jedno, a ich dwoje. Tiffany ma przebywać w mieszkaniu nocą, a Leon w dzień. Czy bycie współspaczem zda egzamin?

Ależ mi się ta książka dobrze czytała, działo się to wręcz samo i błyskawicznie. Wystarczyło jedno niedzielne popołudnie, by poznać perypetie przesympatycznych bohaterów. Sympatycznych, ale tak bardzo ludzkich, świetnie wykreowanych, z problemami, z którymi muszą się zmierzyć i uczuciem, które nie zawsze jest tym właściwym.

Oprócz tych wszystkich przyjemnych przymiotników, jakie wymieniłam na wstępie, ta powieść ma drugie dno. Jest trochę bardziej psychologiczna niż sugeruje opis czy okładka i potrzeba więcej przemyśleń, by odkryć co tak na prawdę autorka miała na myśli. Jest to książka obok której nie można przejść obojętnie. Uniwersalna, ale unikatowa; prosta, a także złożna; przyjemna, a równoczenie trudna. Jak życie. Całkowicie pochłaniajaca.
esclavo dodał: 30 V 2019, 10:30:56

Współlokatorzy
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Ucieszyłam się, ponieważ nie dość, że Marcel był przy mnie, to jeszcze była moja ulubiona potrawa, a mianowicie kopytka."

Właśnie skończyłam czytać. Ciężko powiedzieć, że książkę, bo liczy zaledwie 110 stron i została wydana w formie ebooka. Przyjmijmy, że to opowiadanie. Opowiadanie napisane przez nieznaną autorkę, opowiadające o perypetiach nastolatków. I póki żyłam w przekonaniu, że bohaterzy mają, lekko licząc 14 lat było okej, ale na jaw wyszedł fakt, że ta infantylna, wiecznie śpiąca i w dodatku głupia dziewczyna ma 22lata. Chyba nigdy w życiu nie czytałam nic tak bardzo złego. Ja rozumiem, że wydając powieść samemu jest ciężej i najczęściej brakuje funduszy na korektę. Ale wystarczyło dać to przeczytać mamie, siostrze, komukolwiek i zapewne nie musiałabym wręcz zgrzytać zębami podczas czytania.

Jeśli styl leży, to może fabuła uratuje sytuacje. Otóż, nie tym razem. Historia jest o niczym, pomijąc pseudo trudny związek Oli, przecietnej i grubawej dziewczyny i Marcela, pewnego siebie, bogatego chłopaka. No i jest jeszcze Mike, zaginiony przyjaciel z dzieciństwa, oczywiscie zakochany do szaleństwa w Oli. Nuuda. Dodajmy do tego że bohaterzy są okrutnie dziecinni, śmieszni i żenujący, a sytuacje sztuczne i wymuszone.

"Nie wiem, czy ci się spodoba, czy nie, ale zabieram cię do mojego ojczystego kraju, do Francji, do Paryża."

Tak, te cytaty to dopiero wierzchołek góry. Ale żeby nie było, że tylko krytykuję i nie daję szansy młodym i zdolnym, to ta powieść ma dwa plusy. Po pierwsze jest krótka, a po drugie powinnna być zalecana przez okulistę, bo od wywracania oczami na pewno wyrobiłam jakieś mieśnie w oku. Mam nadzieję, że autorka ma jeszcze inne pasje w swoim życiu, i to pisanie to tylko epizod (niestety bolesny) w jej życiu.
Ebooka odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy.
esclavo dodał: 23 V 2019, 21:52:24

Przypadki nie istnieją
ocena przydatności opinii: +0 | -0

< 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  > >> >| | Wszystkich opinii: 3209