Nowe opinie do książek - strona 10


Info: Opinie są posortowane od ostatnio dodanych.
sortuj wg: id plusy minusy
Fragment recenzji:
"Po „Infekcję” możecie sięgnąć nawet wówczas, gdy nie czytaliście poprzednich tomów cyklu „Manitou”. Powieść ta jest bowiem napisana w taki sposób, iż na dobrą sprawę stanowić może osobny twór. A to wszystko dzięki temu, iż najważniejsze informacje związane z przeszłością Harry’ego Erskine’a oraz jego walki z największym indiańskim szamanem przywoływane są w odpowiednich miejscach, uzupełniając wszelkie luki tak, że nie ma się poczucia, iż czegoś się nie wie, że coś gdzieś nam tam umyka i trzeba by było przeczytać poprzednie części, by mieć lepszy obraz całości. Oczywiście lepiej mieć za sobą wcześniej wydane tomy, ale jeśli nie było nam dotąd dane po nie sięgnąć, to nie odczujemy braku ich znajomości podczas lektury „Infekcji”. I to jest naprawdę fajne 🙂"

Całość na moim blogu, zapraszam
http://magicznyswiatksiazki.pl/infekcja-graham-masterton/
Amarisa dodał: 14 II 2019, 13:43:57
Ocena książki: 4.0
Infekcja
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Na premierę książki czekałam już od bardzo dawna, dlatego nie mogłam się doczekać, kiedy trafi w moje rączki. Byłam tak bardzo podekscytowaną ową powieścią, że zaczęłam ją czytać od razu.

P.S. Wciąż Cię kocham" jest kontynuacją "Do wszystkich chłopców, których kochałam". Muszę przyznać, że powieść zaciekawiła mnie już od pierwszych stron do tego stopnia, że skończyłam ją w zaledwie 24h. Z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji ) W tej części Lara Jean i Peter postanawiają, że dzadzą sobie szansę, jednak na ich drodze stają różne przeszkody. Autorka, tak jak w przypadku poprzedniczki, napisała książkę prostym, bardzo przyjemnym językiem. Dodatkowo świetnie wykreowała postacie. Lara'e Jean pokochałam już przy czytaniu pierwszego tomu. Nie mogę również ukryć, że okładka lektury jest prześliczna i świetnie przyozdabia moją biblioteczkę.

Jeśli poszukujecie powieści na długie zimowe wieczory i tak jak ja, byliście zachwyceni poprzednią częścią, serdecznie polecam zaopatrzyć się również w tą. Jenny Han wykonała kawał dobrej roboty, dlatego na pewno nie będziecie zawiedzeni.

Recenzja napisana na potrzeby portalu www.czytampierwszy.pl
juulaxy dodał: 11 II 2019, 13:49:34
Ocena książki: 5.5
P.S. Wciąż cię kocham
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Wracała do domu i powtarzała w myślach słowa sprzed trzech wieków: tą drogą nikt nie idzie."

Jakub Małecki jest dla mnie nowym autorem, wcześniej nie miałam styczności z jego twórczością i teraz zdaję sobie sprawę z mojego błędu. Najnowsza powieść mimo że jest delikatna, subtelna niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny. Z pozoru prosta, zaledwie 200-stronicowa, historia zawiera w sobie niuanse, których niepowstydziły by się lektury omawiane w szkole. Ktoś mógłby powiedzieć, że to zwykła historia, która mogła by się przdarzyć każdemu. Trochę smutna, ale takie rzeczy poprostu się zdarzają. I pod tą zwykłością kryje się prawdziwe piękno.

"Zazwyczaj oglądał swoje życie właśnie tak, zza jakiejś firanki"

Bardzo inteligentna, zapadająca w pamieć, dotykająca ważnych rzeczy, przemyślana, złożona. Tych przymiotników można mnożyć do woli. Myślę, że warto się nią zainteresować, zobaczyć, że w Polsce też mamy wartościową literaturę, taką nie oczywistą, a przejmujacą i chwytającą za serce.

Za egzemplarz dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
esclavo dodał: 10 II 2019, 16:50:21

Nikt nie idzie
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Mężczyzna, który znał go za dobrze. Okulary, jego program, martwy psycholog w wannie. Porywacz wiedział o nim więcej niż on sam."

5 osób. Jeden pokój. Ktoś z nich jest mordercą, na rozwiązanie zagadki mają tylko 3 godziny. Czy to się im uda? A czy autor powieści wyjdzie z tego zwycięsko?

Na tylnej okładce czytamy, że powieść przypomina akcje w escape roomie. Nigdy w takim miejscu nie byłam, więc ciężko mi stwierdzić. Bardziej pomysł na fabułę przypomina mi klasyczne kryminały Agathy Christe. Kultowy Orient Express w 2018 roku.

Jak na debiutancką powieść autor postawił sobie poprzeczkę bardzo wysoko, bo jednak poruszanie się w tym gatunku jest bardzo trudne, łatwo bowiem o brak spójności czy głupie rozwiązania. Ciężko jest poprowadzić akcję tak, by nie zanudzić czytelnika. Ja sama, mimo że bardzo szanuję ten rodzaj kryminału, czuję się znużona tymi przedłużajacymi się przesłuchaniami i stateczną akcją. Tak też było do połowy książki. Oczywiście miałam swój typ, kto jest mordercą, który na szczęście się nie sprawdził (gdybym trafiła, na pewno ta ocena byłaby inna), ale cały czas czekałam na coś więcej.

W drugiej połowie dzieje się więcej, może nie pod względem "fizycznym", bo dalej jest statecznie, ale psychologicznym. Wychodzą na jaw demony przeszłości, brudy zamiecione pod dywan i psychiczne urazy. Dla mnie, fanki thrillerów psychologicznych, książka zaczęła się robić interesująca dopiero teraz.

"Człowiek bez demonów przeszłości nie jest prawdziwym człowiekiem."

Czy czuję się usatysfakcjonowana? Tak, jednak czy będę pamiętać o tej książce za jakiś czas? Chyba nie. Ale jeśli lubicie klasyczne kryminały, morderstwa w hotelach i ten taki już "stary" styl, to powieść idealna dla Was.

Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
esclavo dodał: 07 II 2019, 20:25:42

Zgadnij kto
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Nie istnieje dobro ani zło, jeżeli sami personalnie nie nadamy im znaczenia."
Książka opowiada o Oskarze, który próbuje jakoś podnieść się po rozwodzie ze swoją żoną. Pewnego dnia przesiaduje w pubie i obserwuje innych, kiedy jego wzrok przyciąga tajemnicza grupa osób, a konkretniej rudowłosa dziewczyna, która wpada mu w oko. Po przyczynieniu się do uratowania jej z rąk gwałcicieli, Oskar wstępuje do paczki znajomych- zaprzyjaźnia się z Zozymem , Nicol oraz rudowłosą Berenicą, z którą po pewnym czasie nawiązuje bliską relację. Po kilku imprezach i zwykłych spotkaniach Oskar zostaje zaproszony przez swoją sympatię na bal przebierańców zorganizowany przez klub, do którego należą jego znajomi. Czy Oskar będzie umiał odnaleźć się w nietuzinkowym towarzystwie? Czy będzie gotowy zostać jednym z nich? Tego nikt nie wie. Wiadome jest tylko jedno- po owym balu już nigdy nie będzie taki sam.
Kiedy zaczynałem tę książkę, miałem nadzieję na przeczytanie dobrej fantastyki z elementami since-fiction, jednak nieco się zawiodłem. Ponad ¾ treści to typowy romans. Ja w tego typu powieściach nie gustuję, więc byłem bardzo zawiedziony. Akcja zgodna z gatunkiem książki rozpoczyna się dopiero na ostatnich kilkudziesięciu stronach, przez co niejedna niecierpliwa osoba, która w dodatku nie lubi romansów z pewnością nie czytałaby dalej.
Styl autora był przyjemny, książkę skończyłem w ciągu dwóch wieczorów, co zdecydowanie wpływa na plus, ale język jej jest oficjalny i poważny, przez co może przypominać nudne dla wielu klasyki- lektury z lat szkolnych. W książce pojawiają się również filozoficzne dyskusje, które osobiście przypadły mi do gustu. Rozmowy te przedstawiały ciekawe punkty widzenia np. na postrzeganie zdrady czy nt. jak uchronić ludzkość od samozagłady. Poglądy te były często logiczne i przekonujące, jednak trzeba było się skupić, by je zrozumieć.
Jak dla mnie ogromnym plusem było zakończenie. Nie mogę Wam za wiele o nim napisać, gdyż nie chcę spoilerować, ale bardzo mnie ono zaskoczyło. Nie było to na pewno zakończenie, które pojawia się w każdej książce, co wpłynęło zresztą ogromnie na moją ocenę, gdyż podniosło ją z 2,5/5 na 4/5 gwiazdki.
Podsumowując: książkę, pomimo leniwie ciągnącej się akcji na początku, oceniam pozytywnie. Nie zrażajcie się zbyt długim wstępem, dla samego zakończenia warto ją skończyć. Gorącą Wam polecam tę pozycję.
"No cóż, takie jest życie. Upadamy i wznosimy się. Za każdym jednak razem wchodzimy wyżej. W końcu dobijemy się do celu..."
Za książkę dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
Jetekote dodał: 06 II 2019, 09:42:46

Wigilia Dnia Zmarłych
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Pan Zbyszek jest osobą niepełnosprawną, porusza się na wózku, ale z jego osoby bije ogromna charyzma, której nie jeden z nas może mu pozazdrościć. "Wózkiem przez świat" to dowód na to, że wszystkie bariery znajdują się tylko w naszej głowie.

Jest to książka podróżnicza pokazujaca wielką determinację w spełnianiu swoich marzeń. Bardzo podziwiam Pana Zbigniewa, że w swojej chorobie potrafi zarażać optymizmem i uśmiechem. Relacje z podróży czytało się bardzo dobrze, wszystko było spójne i przemyślane. Mocno dawało do myślenia, że my, zdrowi i silni, wolimy spędzić wolny czas przed telewizorem czy w galerii, kiedy świat czeka na odkrycie.

Uważam, że takie publikacje powinny się pojawiać częściej, nie tylko w formie e-booka, żeby nam, leniwym bardziej się chciało.

Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
esclavo dodał: 03 II 2019, 17:55:01

Wózkiem przez świat
ocena przydatności opinii: +0 | -0

„Dziadka do Orzechów” E.T.A. Hoffmanna można lubić, bądź też nienawidzić. Pewne jest jedno: fakt, iż należy on do światowej klasyki literatury dziecięcej sprawia i z tego też powodu po prostu wypada go znać. Z uwagi na wydanie zaś stanowić może piękny prezent dla dziecka.

O książce piszę na swoim blogu. Zapraszam
http://magicznyswiatksiazki.pl/dziadek-do-orzechow-e-t-a-hof...
Amarisa dodał: 02 II 2019, 15:01:50
Ocena książki: 4.0
Dziadek do orzechów i mysi król
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Są takie zawody, które wzbudzają silne emocje. Zawody, w których to człowiek ma służyć człowiekowi. Kulisy pracy lekarzy, pielegniarek czy policjantów rozpalają umysły tysięcy Polaków, o czym świadczy popularność książek dotyczących ich fachu. Na fali tego zainteresowania siegnełam po powieść, a bardziej opowieść Adama Bigaja o jego trzydziestoletniej służbie w policji.

"Powiedzieć, że w minionym systemie pewne granice prawno-moralne były dość rozmyte, to nic nie powiedzieć."

Muszę powiedzieć, że mimo iż nie jestem specjalnie zainteresowana pracą w policji i jak to wygląda od tak zwanej kuchni, bardzo miło spędziłam czas na czytaniu. Opowieść Bigaja jest pisana w lekkim, nawet żartobliwym stylu, pełna anegdot i ciekawych sytuacji. Nie wiem czy to jest zasługa umiejetności opowiadania Adama Bigaja czy lekkiego pióra Jakuba Ćwieka, ale efekt na pewno zaskoczył mnie bardzo pozytywnie.

"Byliśmy świadomi, że w każdej robocie są ludzie i ludziska i zwyczajnie nie dawało się tego uniknąć."

Jedyne do czego mogłabym się doczepić, to to, że mam wrażenie, że obraz jest trochę wygładzony, wybielony? Raczej nie znajdziemy tu sensacyjnych historii, wyciagania brudów czy obrazu "brzydkiej" policji. Oczywiście są sprawy, w którymi policja nie dała sobie rady, ale na próżno szukać czegoś skandalicznego.

Książka, mimo że trafi pewno głównie w gusta fanów policji jest godna uwagi chociażby ze względu na styl. Ciekawy, trochę ironiczny i prawdziwy.

Za egzemplarz dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
esclavo dodał: 31 I 2019, 00:46:12

Bezpański. Ballada o byłym gliniarzu
ocena przydatności opinii: +0 | -0

W końcu trafiłam na dobry thriller!
A co w nim mi się podobało? O tym przeczytacie zaglądając o tutaj: http://magicznyswiatksiazki.pl/zamiana-rebecca-fleet/ Zapraszam
Amarisa dodał: 30 I 2019, 15:33:30
Ocena książki: 5.5
Zamiana
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Mocno zawiodłam się na tej książce, liczyłam bowiem na naprawdę dobry thriller, a tymczasem otrzymałam bardzo przeciętną powieść, o której z łatwością i przyjemnością zapomnę. A szkoda, bo cała historia zapowiadała się naprawdę intrygująco. Niestety autorka nie zdołała sprostać moim oczekiwaniom i na ten moment nie mam ochoty sięgać po inne jej książki."

Szczegóły: http://magicznyswiatksiazki.pl/uwiklana-natasha-preston/
Amarisa dodał: 27 I 2019, 14:20:30
Ocena książki: 3.0
Uwikłana
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"„Pierwsze słowo” Marty Kisiel z pewnością ma coś w sobie. Jak sama autorka pisze we wstępie, jest to zbiór jedenastu opowiadań „(…) bardzo różnych, czasem lepszych, czasem gorszych, pokazujących nie tyle drogę, ile ścieżkę, wąską i krętą, jaką kluczy (…)” jej wyobraźnia. Książka ta nie trafi do każdego czytelnika, nie spodoba się też wszystkim miłośnikom twórczości autorki, gdyż jest zupełnie inna od tego, co do tej pory wydawała. Przeważa tu mrok i czarne myśli, przygnębienie i smutek. Może i stąd taka a nie inna okładka? Z tą czaszką…i ćmami… ? Niemniej jednak jest to pozycja warta uwagi, właśnie przez tę swoją inność i poruszanie tematów mniej radosnych i przyjemnych, ale za to jakże prawdziwych i bolesnych. Dlatego też nie mogłabym jej nie polecić – choć od razu zaznaczam, iż jeśli do tej pory nie mieliście kontaktu z piórem autorki, na pierwszy ogień sięgnijcie jednak po któreś z jej poprzednich dzieł, by móc ją pokochać za to, dzięki czemu zdążyła podbić serca rzeszy czytelników: niebywałą wyobraźnię i niesamowity humor 🙂"

Więcej na moim blogu, zapraszam:
http://magicznyswiatksiazki.pl/pierwsze-slowo-marta-kisiel/
Amarisa dodał: 24 I 2019, 14:31:05
Ocena książki: 4.0
Pierwsze słowo
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Po niesamowitej i niezapomnianej serii „Inni”, którą miałam przyjemność czytać i która stała się jedną z moich ulubionych serii, do której jeszcze nie raz powrócę, „Filary Świata” były dla mnie przyjemną i satysfakcjonującą odskocznią. Choć są tak różne od tego, o czym Bishop pisała przybliżając nam losy Meg Corbyn, to jednak pod pewnymi względami są takie same – pełne magii, niesamowitych fantastycznych stworzeń, tajemnic, które pragnie się czym prędzej odkryć oraz buzujących dookoła różnorodnych emocji. Stanowią intrygujący wstęp do trylogii, którą pragnę bliżej poznać. Dlatego też z całą pewnością sięgnę po kolejny tom, by przekonać się, jak dalej potoczą się losy Ari oraz pozostałych bohaterów, których dane mi było poznać podczas lektury powieści. Wam tymczasem gorąco polecam „Filary Świata”. Wierzę, że spodoba się wszystkim miłośnikom fantastyki, a zwłaszcza fanom twórczości Bishop oraz osobom poszukującym historii traktujących o wiedźmach i wróżkach."

Więcej na temat książki:
http://magicznyswiatksiazki.pl/filary-swiata-anne-bishop/
Amarisa dodał: 08 I 2019, 14:14:17
Ocena książki: 5.0
Filary świata
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Obiecuję wam, że jeszcze z czymś takim się nie spotkaliście. Wigilia Dnia Zmarłych łączy w sobie wiele różnych gatunków, od romansu przez fantastykę po powieść otoczoną refleksami na temat otaczającego nas świata i ludzi. Obiecuję wam też, że do samego końca nie będziecie wiedzieć kim są bohaterowie. Czy postacie były rzeczywiste czy były tylko pijackim wyobrażeniem Oskara? Ja sama dalej do końca nie wiem kim jest przerażająca elita i czy dantejskie sceny na balu wydarzyły się naprawdę czy były tylko przestrogą i wizją niepokojącej przyszłości. Styl pisania autora zaskarbił moją sympatię względem głównego bohatera czyli Oskara. Młody chłopak topiąc niedawne smutki w alkoholu poznaje trójkę intrygujących znajomych. Nie zdaje sobie on sprawy, że nowe relacje zmienią jego życie, a zauroczenie do nowo poznanej dziewczyny może doprowadzić nawet do jego śmierci. Fabuła od razu wzbudziła moją ciekawość i, z każdą stroną chciałam wiedzieć co z tej relacji wyniknie i co najważniejsze kim są te postaci, a może właściwie czym. Głębszy sens historii skupia się na konsumpcjonizmie, który doprowadzi ludzkość do zguby gdzie zguba ta w sumie mam wrażenie była istotą całego przedsięwzięcia. W ten sposób wpływowi chcieli nauczyć ludzi w jaki sposób godnie żyć, przewodziło tu motto, że aby dojść do celu trzeba się najpierw przewrócić. Przez prawie każdy rozdział przewija się motyw śmierci, cierpienia, mroku i bardzo to pasuje do całej fabuły, wręcz jest to nieodłączny jej element. Na pierwszy rzut oka nic nie jest tym co się wydaje, wszystko spowite jest aurą tajemniczości i metafor więc większość teorii należy się domyślać. Zachwyciły mnie dyskusje na temat śmiertelności oraz nieśmiertelności i roli miłości w tych zagadnieniach, a także dyskusja na temat zdrady, istny majstersztyk. Co więcej, obie strony przekonywały mnie swoimi argumentami do swoich racji, dostarczając wniosku, że nic nie jest tylko czarne czy białe. Nie zabrakło też krwawych, drastycznych, a czasami nawet obrzydliwych scen, które przesycone były także erotyzmem. Jeżeli chcecie przekonać się czy był to nieprawdopodobny sen czy jawa i chcecie rozmyślać nad tym kim są postacie, to pozycja ta jest właśnie dla was. Dodatkowo, inaczej spojrzycie na otaczające nas społeczeństwo i ich postępowanie...
initialisation dodał: 06 I 2019, 23:37:39

Wigilia Dnia Zmarłych
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"„Domofon” – to nie jest horror. Bliżej mu do powieści społeczno-obyczajowej z wątkami fantastycznymi, które w tym wypadku miały na celu unaocznienie tego, z czym każdy z nas musi zmagać się każdego dnia – z własnymi demonami powoli zatruwającymi naszą duszę i nie pozwalającymi żyć pełną piersią. Jeśli lubicie tego typu historie, wówczas sięgnijcie po debiutanckie dzieło Miłoszewskiego. A jeśli nie… Cóż, jest tyle innych książek czekających na to, aż ktoś po nie wyciągnie rękę… Nic na siłę 🙂"

Szerzej o książce: http://magicznyswiatksiazki.pl/domofon-zygmunt-miloszewski/
Amarisa dodał: 06 I 2019, 15:33:06
Ocena książki: 3.0
Domofon
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Gdybym miała opisać jednym słowem tą powieść, tym słowem byłoby - dziwna. Na prawdę, chyba to moja pierwsza książka o której mogę tak powiedzieć. I niestety, to totalnie nie mój klimat, mimo że wiem, dlaczego dla innych będzie czymś odkrywczym.

Mam problem z głównym bohaterem. Oskar jest człowiekiem pełnym sprzeczności, z jednej strony chce być twardym mężczyzną, z drugiej jednak jest zagubiony w dzisiejszym świecie. W moim odczuciu to taka "kluska". Wydarzenia go porwały, totalnie zatracił się w nowej znajomości i zakochał się w godzinę. Totalnie nie panował nad sytuacją. W dodatku był dziecinny i momentami wręcz irytujący.
Reszta bohaterów mimo że miała być charyzmatyczna, mocna i wyrazista, rozmyła się pośród przemyśleń egzystencjalnych Oskara.

"Niedobra ty - dodałem dziecięcym głosem. - Ale dość leniuchowania, idziemy. -Jej, spacerek! - Naśladowanie dziecięcego zachowania musiało się jej spodobać. "

Ta książka nawet nie ma fabuły, przynajmniej dla mnie i mam nadzieję, że nikt się ze mną nie zgodzi. Okropnie się nudziłam, tego stanu nie rozwiało nawet bieganie po salach balowych, zegar z kukułką w kształcie kata czy opisywane orgie. Cały czas czekałam aż coś się wydarzy, no i rzeczywiście ostatnia scena była nawet dość spektalarna, ale tak wymęczona, że wręcz byłam szcześliwa, że stało się jak się stało.

"- Ekscentryczni? To jest dom wariatów - skwitowałem, gdy już się od nich oddaliliśmy.
- Dom wariatów to ty dopiero zobaczysz."

I zgodzę się, że jest to powieść ekscentryczna, w klimacie fantastycznego realizmu, ocierająca się o horror i gotycki romantyzm. Jest oryginalna i nieschematyczna, ale ja tego nie kupuję.

Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
esclavo dodał: 03 I 2019, 20:12:41

Wigilia Dnia Zmarłych
ocena przydatności opinii: +0 | -0

|< < 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15  > >> >| | Wszystkich opinii: 3246