Nowe opinie do książek


Info: Opinie są posortowane od ostatnio dodanych.
sortuj wg: id plusy minusy
Mam nieco mieszane uczucia względem tej książki. Z jednej strony zebrana z pokaźnej liczby źródeł wiedza jest ważna i warta poznania. Daje do myślenia i motywuje do zagłębienia się w poszczególne tematy. Z drugiej strony niejednokrotnie dało się wyczuć, jakie zdanie na temat opisywanych zjawisk ma autor bądź autorka danego fragmentu. Zastanawia mnie, czy negatywne nacechowanie zdań niektórym nie wystarczy. Czy aby na pewno wszyscy zechcą poznane informacje przepuścić przez własne myśli, by wyrobić sobie swoją opinię, a nie przyjąć narzuconą.

Aczkolwiek uważam, iż to dobrze, że taka książka powstała. Ja o wielu z tych spraw wiedziałam wcześniej, jednakże zdaję sobie sprawę, że nie każdy jest tak dociekliwy i przekopuje się przez zagraniczne źródła, by dowiedzieć się czegoś nowego. W "Strefach cyberwojny" zostało zebranych wiele ciekawych aspektów "życia w internecie" i tego, jak przez ów internet przepływają wszelkiego rodzaju informacje.

Mogło to być napisane nieco prostszym językiem, by mogło trafić do szerszego grona, ale rozumiem, że o pewnych sprawach nie jest wcale łatwo pisać tak, by wszyscy zrozumieli. Myślę jednak, że warto przebrnąć przez tę książkę, nawet jeśli niektóre rozdziały wydają się zbyt naszpikowane specjalistycznym słownictwem.

[przeczytana dzięki czytampierwszy.pl]
JennyDawid dodał: 18 III 2019, 22:08:12
Ocena książki: 4.5
Strefy cyberwojny
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Ta powieść jest jak nastolatek. Trochę trudna, niezrozumiała, piękna i patetyczna, dorosła i niedojrzała jednocześnie. I taki jest również bohater tej książki. Arthur szuka siebie, bo pogubiony i przytłoczony ostatnimi wydarzeniami nie widzi sensu. Jego dziadek nie żyje, a ta śmierć jest solą w oku całej rodziny. Obwinia o nią swojego ojca, z którym ostatnio mu się nie układa. Dziewczyna zdradza go ze jego najlepszym przyjacielem, a wywołana tym wydarzeniem agresja, skutkuje zakazem zbliżania się. I gdy wszystko się wali, Arthur znajduje liścik od dziadka i postanawia ruszyć jego śladem.

"To ma sens - prawda jest rzeczą subiektywną; nie ma czegoś takiego jak rzeczywistość, a jedynie to, co uznamy za rzeczywistość."

To nie jest książka na jeden wieczór, bo wymaga trochę więcej uwagi. Akcja jest raczej powolna, stateczna, okraszona filozoficznymi przemyśleniami. W dodatku w powieść mamy wplecone fragmenty, będące twórczością dziadka bohatera, pisane w dość specyficzny sposób. Autor jednak mocno zadbał o autentyczność i spójność powieści. Dobrze też, że poruszył trochę głębiej temat choroby alzheimera, z którą to borykał się dziadek Arthura.

"- Myślę, że najtrudniejsze w ucieczce jest się nie cofnąć, ale u nas to żaden problem. - Wręczyła mi bilet. - Pociąg nie może zawrócić."

Podróż, choroba, literatura, tajne stowarzyszenia, poszukiwanie sensu, brak zaufania, miłość. To wszystko tu znajdziemy. Osobiście uważam, że jest godna uwagi i warta przeczytania.

"Czasami jedyny sposób, żeby nauczyć kogoś doceniać to, co ma, to mu to zabrać."

Za egzemplarz dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
esclavo dodał: 18 III 2019, 14:07:41

Między nami chaos
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Rzeczywiście książka zaskakuje i nieco szokuje, podobnie jak informacja na okładce mówiąca, iż powieść erotyczną w całości oparto na faktach autentycznych, wziętych z życia młodzieży zgłaszającej się po poradę do seksuologa. Ale rzecz napisana jest bardzo dobrze i wciąga podczas lektury. Tomisko opasłe (niemal 700 stron!), ale warte przeczytania choć zajmuje to nieco czasu. Rzecz dostępna w mnóstwie księgarń internetowych drukiem i jako e-book. Widziałam też jej stronkę w necie: https://adam-grodzki-seksperymenty.webnode.com Szczerze polecam.
abigail32 dodał: 15 III 2019, 14:24:57
Ocena książki: 5.0
Sexperymenty Seksperymenty
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Całkiem fajne, lekkie, obyczajowe i humorystyczne, rymowane czytadełko. Dobre na poprawę humoru czy minorowego nastroju. Momentami autor co prawda nieco "świntuszy", ale zabawnie i w dobrym tonie. Zgorszona bynajmniej się nie poczułam, ale "świętoszkom" raczej odradzam, bo zaczną pewno z mety lamentować bez sensu. Zdrowo myślącym i bezpruderyjnym natomiast polecam. Miłej lektury!
abigail32 dodał: 15 III 2019, 14:04:32
Ocena książki: 4.5
Erotyki i Świństwa
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Dziś premiera najnowszej powieści Marty Kisiel "Oczy uroczne" oficjalnie w księgarniach
A u mnie na blogu premierowa recenzja Zapraszam ^_^
http://magicznyswiatksiazki.pl/oczy-uroczne-marta-kisiel/
Amarisa dodał: 13 III 2019, 12:47:05
Ocena książki: 5.0
Oczy uroczne
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Wrażliwcy - przygotujcie chusteczki. Ta historia to totalny, emocjonalny rollercoaster. Wzruszająca opowieść o walce w imię ojczyzny, ale i walce z samym sobą. O poświęceniu, przyjaźni i trudnej miłości.

Ryan Kendall wstępuje do Australian Army. Tak spełnia się jego marzenie. Wcielony do elitarnej jednostki SASR zostaje wysłany do Afganistanu. W kraju zostawia swoją szczenięcą miłość, Finlay. Po sześciu latach, wydawać by się mogło, że uczucie wygasa, jednak uderza ze zdwojoną siłą. Czy miłość wystarczy by uspokoić demony targające duszą Ryana?
 
Nie jest to powieść bez wad. Choćby to, że jest napisana bardzo łatwym językiem (chociaż to może i zaleta), czy ten fakt nagłego wybuch namiętności między bohaterami (jakoś tak bez przygotowania emocjonalnego).
Jednak więcej znajduje pozytywów. Na pewno temat i jego realność; nieprzewidywalność, bo końcówka was zaskoczy; bohaterzy, ze swoimi wadami i zaletami; emocje i ta "nieodkładalność" książki.

Autorka pokusiła się o dotknięcie trudnego tematu. Wojna w Afganistanie, na którą wysłano tysiące żołnierzy budzi silne kontrowersje, nawet jeśli widzimy to tylko w telewizji i nie niesie ładunku emocjonalnego. Na bazie tych wydarzeń, konsultowanych z australijskim kapitanem, stworzyła historię piękną, realną i dajacą do myślenia.
esclavo dodał: 10 III 2019, 18:19:37

Walcząc o odkupienie
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Caroline i Francis to małżeństwo po przejściach: on walczy z uzależnieniem od leków, ona ma za sobą zakończony w dramatycznych okolicznościach romans. Powoli udaje im się odbudować wzajemne zaufanie i oto nadarza się okazja, aby na tydzień zamienić swoje mieszkanie w centrum Leeds na dom na przedmieściach Londynu. Małżonkowie postanawiają potraktować to jako okazję, aby się do siebie bardziej zbliżyć i jednocześnie zafundować sobie darmowy urlop.
Dom wygląda jak niezamieszkany: brak tam osobistych rzeczy, luster na ścianie i jakichkolwiek osobistych akcentów. Z czasem Caroline zaczyna odczuwać niepokój, gdyż pojawia się coraz więcej przesłanek, że właściciel tego domu dobrze ją kiedyś znał.
Książkę Rebeki Fleet czyta się błyskawicznie i naprawdę nie mogłam się od niej oderwać, bo byłam niezmiernie ciekawa, kto jest właścicielem domu na przedmieściach Londynu, skąd zna Caroline i jakie są jego intencje? Niestety zakończenie okazało się rozczarowujące. Spodziewałam się czegoś znacznie lepszego. Czyta się ją lekko i jest wciągająca, ale od momentu, gdy dowiadujemy się kto zamienił się mieszkaniem z Caroline i Francisem napięcie opada i samo zakończenie rozczarowuje. Szkoda, bo powieść miała spory potencjał.
Justyna64 dodał: 08 III 2019, 19:47:41
Ocena książki: 4.5
Zamiana
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Niewyjaśnione okoliczności" to kulisy pracy czołowego, brytyjskiego patologa sądowego doktora Richarda Shepherda, który był zaangażowany w wiele głośnych sprawa jak np. masakra w Hungerfordzie, wypadek księżnej Diany, czy atak na World Trade Centre.
Autor zainteresował się medycyną sądową, gdy jako trzynastolatek przeczytał „Medycynę sądową Simpsona” profesora Keitha Simpsona, która zrobiła na nim ogromne wrażenie.
Dzięki autorowi możemy przyjrzeć się z bliska pracy patologa sądowego i zajrzeć za kulisy śmieci.
Nikt nie ma wątpliwości jak ważna jest praca patologa. Jak mówi sam autor „medycy sądowi zajmują się badaniem zwłok i ustalaniem śmierci. Nasze odkrycia mogą poskutkować lepszą ochroną życia w przyszłości, bądź dopomóc wymiarowi sprawiedliwości”.
Dr Shepherd sporo miejsca poświęcił również swojemu życiu prywatnemu, możemy przeczytać jak to się stało, że zainteresował się medycyną sądową i jak ona wpłynęła na jego życie osobiste i życie jego rodziny.
Książka skierowana jest do szerokiego grona czytelników. Napisana jest prostym językiem i nie ma w niej przesadnie drastycznych rzeczy. Czyta się ją bardzo dobrze.
Pozycja naprawdę ciekawa i wciągająca. Polecam.
Justyna64 dodał: 08 III 2019, 18:57:01
Ocena książki: 5.0
Niewyjaśnione okoliczności
ocena przydatności opinii: +0 | -0

. Ta najbardziej mi się podobała. W środku są zbiory opowieści. Jest ich pięć o niektórych mogliśmy usłyszeć w filmach bądź przeczytać w książkach o #harrypotter. Mi najbardziej przypadła do gustu #opowieśćotrzechbraciach .
mrsbookbook dodał: 07 III 2019, 13:32:47
Ocena książki: 4.5
Baśnie Barda Beedle'a
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Jest pewne miejsce, w którym kraina światła spotyka się ze światem ciemności. To tam wszystko się dzieje, w tej strefie cieni, gdzie rzeczy są rozmyte, zagmatwane, niepewne. Jestem strażnikiem pilnującym tej granicy. Ale mimo to co jakiś czas coś się przez nią przedostaje… Jestem łowcą cieni. Moim zadaniem jest zagnać to coś z powrotem do świata ciemności.”

Recenzję "Władcy Ciemności" Donato Carrisiego znajdziecie na moim blogu. Zapraszam
http://magicznyswiatksiazki.pl/wladca-ciemnosci-donato
Amarisa dodał: 06 III 2019, 15:04:46
Ocena książki: 5.0
Władca ciemności
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Człowiek pragnie znać prawdę. O konkretnej śmierci. I o śmierci w ogóle."

Jestem totalnie zachwycona tą ksiażką. Temat trudny i niecodzienny w książkach, bo jednak śmierć w sensie medycznym, opisana w szczegółowy sposób, zdarza się tylko w tych mocniejszych kryminałach. I można by zakładać, że takie naukowe podejście okaże się nudne i "suche", jednak nic bardziej mylnego.

"W mojej pracy nie mogę mieć wątpliwości. Tymczasem zawsze jestem ich pełen."

Autorem książki jest doktor Richard Shepherd, lekarz medycyny sądowej z wieloletnim stażem. Jest to zapis jego pracy; tysiące sekcji zwłok, tych z przyczyn naturalnych jak i tych w niewyjaśnionych okolicznościach, pojedyncze przypadki, ale i liczne ofiary katastrof.

Bardzo mądra, ale nie przemądrzała. Inteligentna, ale bez sztuczności. Napisana zrozumiałym językiem; fachowe terminy zostały wytłumaczone w przystępny sposób, przez co wręcz płynie się przez książkę. Oczywiście, przewodni temat nie należy do przyjemnych i delikatniejsze osoby mogą się obawiać drastycznych opisów, jednak to bardziej autobiografia, niż reportaż. Autor wtrąca swoje wspomnienia i anegdoty z życia, dlatego też nie jesteśmy zarzucani makabrycznymi szczegółami.

Mnóstwo ciekawostek, trochę gawędziarski styl i pokora autora sprawiły, że czyta się jednym tchem. Bardzo polecam.

Za egzemplarz dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
esclavo dodał: 03 III 2019, 16:48:53

Niewyjaśnione okoliczności
ocena przydatności opinii: +0 | -0

O tym, że ta książka jest kolejną cześcią sagi o rodzinie Wright, w dodatku już 5, dowiedziałam się podczas czytania. Trochę się więc obawiałam, czy "ogarnę" wszystkie wątki. Teraz mogę stwierdzić, że bez problemu każdą część można potraktować jak osobną powieść.

W ostatnim tomie poznajemy najmłodszą z rodzeństwa - Sutton. Jest młodą wdową i matką 2letniego chłopca. Po roku od śmierci męża postanawia ruszyć ze swoim życiem dalej, a los styka ją z Davidem. Każde z nich musi jednak walczyć ze swoimi demonami przeszłości, ale czy są w stanie wspólnie je przezwyciężyć?

"Uważałam, że jesteśmy niepokonani. Jak superbohaterowie. Ale tak nie było. Byliśmy zwyczajnymi ludźmi."

Przyznaję, nie miałam wielkich oczekiwań co do tej powieści, przez to też jestem zadowolona z lektury. Przyzwoity romans obyczajowy, z dużymi pieniędzmi w tle. Autorka oprócz burzliwych wahań nastroju bohaterów, przemyciła też problem depresji po śmierci najbliższej osoby. Rozpacz, żałoba i wymagania innych co do sposobu jej przeżywania, trochę urozmaiciły historię, która mimo swojej przewidywalności, niosła duży ładunek emocjonalny. Co ważne, narracja prowadzona jest dwutorowo, przez co mamy lepszy wgląd w uczucia bohaterów, lepiej też rozumiemy ich postępowanie.

"Jego światło powstrzymywało mnie przed opadaniem na dno oceanu i zatonięciem w żalu."

Przyjemne czytadło na jeden wieczór. Chociaż nie była mocno wymagająca, powieść miała swój urok i to przyciąganie, które sprawia, że mimo przewidzenia zakończenia, z chęcią czytamy dalej.

Za egzemplarz dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
esclavo dodał: 03 III 2019, 00:13:50

Zawsze przy tobie
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"To, że coś jest w internecie, nie znaczy, że to prawda."

Reportaże powinny wywoływać emocje i otwierać nam oczy na problemy otaczającego nas świata. Pewnie tytuł "Strefy Cyberwojny" sugeruje, że jest to coś, co nas nie dotyczy w bezpośredni sposób. Bo któż z nas prowadzi bitwy siedząc przed klawiaturą? Otóż wojna toczy się o nas i nasz czas.

"Jedyny bezpieczny komputer to taki, który jest odłączony od prądu, zamknięty w sejfie i zalany ośmioma metrami betonu. A i wtedy do końca nie wiadomo."

Autorzy książki chcą nam przybliżyć i naświetlić globalny problem internetu. Począwszy od kradzieży tożsamości, ataki hakerskie, krachy na giełdzie aż po manipulowanie kampaniami wyborczymi, sondażami, podawaniem fałszywych informacji i aplikacji wyłudzających dane osobowe. Każda osoba korzystająca z internetu jest na to narażona. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, w jaki sposób jesteśmy manipulowani przez boty, trolle i algorytmy.

Uważam, że ta pozycja jest godna uwagi, chociaż mogłaby zostać przedstawiona w przystępniejszy sposób. Niestety nie wszystkie określenia są zrozumiałe dla zwykłego zjadacza chleba. Terminy dotyczące giełdy czy specjalistycznych oprogramowań dalej pozostają czarną magią. Jednak w całym rozrachunku otrzymaliśmy dobry reportaż, poparty źródłami i przykładami. Musimy pamiętać o tym, że do wywołania wojny już nie potrzeba karabinów i czołgów, a klawiatury i dostępu do sieci.

Za eegzemplarz dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
esclavo dodał: 01 III 2019, 18:02:18

Strefy cyberwojny
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Popełniłam straszny błąd. Błąd, który prawdopodobnie, odbił się na mojej pracy. Rozkojarzeniem, gonitwą myśli i pytaniem "po co mi ta robota?" Ale już tłumaczę i przechodzę do sedna.

Olek planuje wyjechać do Kanady, jednak nie chce zostawiać swojej babci samej. Boi się czy ta poradzi sobie z codziennymi sprawami. Takim testem ma być jego wakacyjna praca. Wszystko toczy się spokojnym rytmem, dopóki w pensjonacie nie pojawia się Paula. Mimo że jest całkowicie nie w jego guście, drobna dziewczyna zaczyna budzić w nim cieplejsze uczucia. Czy okaże mu zaufanie?

Autorka po raz kolejny podarowała mi 3 godziny przyjemności. Romantyczna, ciepła, i w ogólnym rozrachunku, optymistyczna powieść, która w dodatku osadzona została w samym środku lata, to idealna pozycja w te jeszcze zimowe wieczory. A postać Olka na pewno was zauroczy. Idealny kandydat na męża, chłopaka, przyjaciela i kogo tylko potrzebujecie. Najlepiej czytajcie w wolnym czasie, żeby nie przeżywać katuszy, tak jak ja ostatnio w pracy.

Mimo, że książka podobała mi się, to chyba dla mnie była odrobinę zbyt romantyczna? Wręcz idealnie idealna, przez co trochę przewidywalna. Trochę brakowało mi takiego pazura jak choćby w Stand By Me. Albo po prostu bad boye lepiej zapadają mi w serce. Ale to tylko moje subiektywne zboczenie.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Novae Res.
esclavo dodał: 24 II 2019, 10:08:04

Sezon na lisa
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Czy w sennym, trochę zapomnianym i otulonym śniegiem hotelu, możemy się spodziewać czegoś więcej niż spektakularnego zaginięcia kluczy? I to kluczy od schowka na miotły? Otóż okazuje się, że tak.

Fanny jest praktykantką w hotelu "Podniebny", który tradycyjnie organizuje sylwestrowy bal. I tym razem swoją obecnością mają zaszczycić znamienici goście. Ale czy Fanny, nasze "żywe srebro" przetrwa bez uszczerbku to wydarzenie?

"Pomijajac już to, który chłopak poważnie zainteresowany dziewczyną używałby, cholera, ptysia, aby zamknąć jej usta. Jak wiadomo, istnieją przecież o wiele sympatyczniejsze sposoby."

Kerstin Gier, w swoim rozpoznawalnym stylu, stworzyła powieść inteligentną, zabawną i uroczą, która czyta się wręcz sama. Mimo że, to książka skierowana raczej do młodzieży, a ja już do niej nie należę, to bawiłam się przy niej świetnie. Oprócz perypetii sympatycznej Fanny, nie zabraknie też zagadki kryminalnej na miarę Agaty Christe, pocałunków, przystojnych dziedziców i psychopatycznych dziewięciolatków.

Grzechem byłoby nie wspomnieć, że na pewno dużą rolę odgrywa tłumaczenie. To ogromny wysiłek sprawić, by książka zachowała humor i lekkość oryginału. Tutaj udało się to w stu procentach. Treść, tłumaczenie i przepiękne wydanie sprawiły, że sięgnięcie po tę książkę to czysta przyjemność.

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Media Rodzina.
esclavo dodał: 22 II 2019, 18:55:03

Podniebny
ocena przydatności opinii: +0 | -0

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  > >> >| | Wszystkich opinii: 3130