Nowe opinie do książek - strona 8


Info: Opinie są posortowane od ostatnio dodanych.
sortuj wg: id plusy minusy
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Marty Guzowskiej i muszę się przyznać, że udane. Cała książka oparta jest na koncepcji escape roomu. Nasi bohaterowie próbują uwolnić się z śmiertelnej pułapki, są odcięci od świata zewnętrznego, nie mogą liczyć na niczyją pomoc. Do tego ten klaustrofobiczny klimat. Z pewnością dużym plusem ksiązki jest oryginalna fabuła, i przystępny, czasami wręcz uproszczony język, który początkowo strasznie mi przeszkadzał. Wraz z postępującą akcją zrozumiałam ze autorka wystylizowała i dostosowała go do każdego z bohaterów, dzięki czemu mieli zyskać na wiarygodności. Naprawdę jej się to udało, widać że autorka włożyła w to sporo pracy i wysiłku. Nastolatki posługują się swoim współczesnym skrótowym slangiem, Teresa jako kobieta z ogromnym życiowym doświadczeniem stosuje różnego rodzaju psychologiczne dygresje, a rosyjski diler przeklina i traktuje „słabych Polaczków” z góry. Autorka swoją drogą świetnie wykreowała i przedstawiła bohaterów, z których każdy czymś się wyróżnia, jest ciekawy i charyzmatyczny. Przekrój jest ogromy, od blogerki modowej, nadopiekuńczej matki, nieokiełznanego dilera i ambitnego złodzieja. Rozdziały są krótkie, napięcie jest budowane misternie i powoli by wreszcie w kulminacyjnym momencie wybuchnąć. Podczas czytania udziela się nam niepokój i obawy uczestników. Wydarzenia poznajemy z perspektywy siedmiu bohaterów, szóstki uwięzionej w galerii oraz korpospeca przebywającego na zewnątrz. Ciekawym zabiegiem zastosowanym w książce jest przedstawianie poszczególnych scen z perspektywy różnych bohaterów. Ma to swojej plusy i minusy. Możemy z jednej strony zyskać szerszy obraz danej sytuacji, zrozumieć pobudki i psychikę bohaterów, z drugiej zaś akcja momentami ciągnie się w nieskończoność. Autorce nie można odmówić talentu, jej styl jest nietuzinkowy i zaskakujący, niestety nie czuję się jednak przekonana, zabrakło mi dynamiki, bohaterowie zamiast wypaść wiarygodnie, strasznie działali mi na nerwy. Pewne sformułowania się powtarzały, a niektóre fragmenty były przerysowane. Nie kupuje tej całej historii, choć niezaprzeczalnie daje ona do myślenia. Zwłaszcza zakończenie, które pokazuje że człowiek nie zawsze uczy się na błędach, próbuje wręcz wykorzystać je do zyskania osobistych korzyści. Być może taka była koncepcja autorki ale mam wrażenie że cała ta historia jest odrobinę zironizowana, dzięki czemu ksiązka z pewnością zmusza do refleksji. "Żyjemy w czasach nadmiaru i nie ukrywam, że miasto nie potrzebuje nowej galerii handlowej. Ale miasto jej chce!" to zdanie najlepiej oddaje obraz współczesnego społeczeństwa, w których zapomnienie odchodzą podstawowe wartości, a człowiek zewsząd zasypywany jest towarami bez których by sobie poradził. Niektórzy mogą postrzegać wizję przedstawioną w„Raju” jako literacką fikcje, rzeczywistość jest jednak inna. Lajki, fejm i followersi doprowadzają do zaniku prywatności, a strefa komfortu niebezpiecznie się przesunęła. Każdy z nas odczuwa potrzebę akceptacji i zainteresowania niestety współczesne czasy wyznaczają w tych kontekście smutne standardy. Jesteś popularny w mediach społecznościowych jesteś kimś, masz pieniądze jesteś kimś, masz to jesteś. „Raj’ bardzo mocno na mnie wpłynął, wizja współczesności z tak różnych perspektyw jak rodzic, nastolatka, złodziej i diler jest przerażająca. By zabłysnąć, być lepszym, zrealizować swoje cele człowiek jest w stanie zrobić tak wiele, bez względu na konsekwencje, ale przede wszystkim bez względu na drugiego człowieka. Jest to moje pierwsze spotkanie z ta autorką i nie ostatnie. Mimo że „Raj nie znajdzie się na półce moich ulubionych książek to z pewnością na długo go zapamiętam. Ksiązka jest niebanalna dlatego z pewnością mogę polecić ją czytelnikom thrillerów. Książkę odebrałam za punkty na portalu Czytam pierwszy. www.czytampierwszy.pl
kamila9314 dodał: 18 IV 2019, 19:05:19

Raj
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Radości i smutki pracy pielęgniarki opisane przez Brytyjkę Christie Watson, która przez dwadzieścia lat wykonywała ten zawód.
Autorka zabiera nas za kulisy pracy pielęgniarki, poznajemy jej pacjentów, współpracowników, a także funkcjonowanie brytyjskiego szpitala. Christie Watson pokazuje jak ciężka, szczególne emocjonalnie jest praca pielęgniarki, jak wieloma umiejętnościami musi się ona posługiwać, aby podołać tej pracy, z jak trudnymi przypadkami musi się mierzyć, w tym ze śmiercią pacjentów, szczególnie tych najmłodszych i najbardziej bezbronnych. Poznajemy również historie jej pacjentów, niektóre z nich mnie poruszyły.

"Praca na dziecięcym oddziale intensywnej opieki pozwala nabrać dystansu jak nic innego. Trudny dzień to ten, gdy umiera dziecko, a osoby, które się nim opiekowały zastanawiają się, czy nie dało się postąpić inaczej, czy czegoś nie przeoczyły, albo - co gorsza - w jakiś inny sposób nie przyczyniły się do śmierci dziecka".

Szkoda, że nie jest to książka o pracy pielęgniarki w polskim szpitalu. Myślę, że taka pozycja byłaby bardziej interesująca, gdyż zapewne są spore różnice w pracy pielęgniarki w Wielkiej Brytanii i w Polsce. Niemniej jednak polecam "Pielęgniarki" Christie Watson. Warto przeczytać.
Justyna64 dodał: 16 IV 2019, 21:23:13
Ocena książki: 5.0
Pielęgniarki. Sceny ze szpitalnego życia
ocena przydatności opinii: +0 | -0

„Wydawać by się mogło, że tajemnicze, nawiedzone miasteczka stanowią jedynie element popkultury (…) Dzięki niej odwiedziliśmy już Twin Peaks, Salem, było też Derry. Okazuje się jednak, że Polacy nie gęsi i też swoje potwory mają. Poznajcie przeklętą wioskę na Suwalszczyźnie! Zapraszamy do Jodozior! Tylko na własną odpowiedzialność!”

=> czyli słów kilka o tym, dlaczego warto sięgnąć po najnowsze dzieło Artura Urbanowicza - polskiego autora grozy pt "INKUB" od Wydawnictwa Vesper ^_^
Zapraszam: https://magicznyswiatksiazki.pl/inkub-artur-urbanowicz/
Amarisa dodał: 15 IV 2019, 12:31:04
Ocena książki: 6.0
Inkub
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Po tylu latach bycia sobą jestem prawdziwym wirtuozem wychwytywania choćby najdrobniejszej sugestii rozczarowania w oczach innych. To widok nie do zniesienia."

Bardzo smutna. To jest moje pierwsze skojarzenie z tą książką. To opowieść o potrzebie uwagi, akceptacji, zainteresowania ze strony innych ludzi. Mimo, że jest to młodzieżówka, w dodatku na podstawie musicalu (za którymi nie przepadam), złapała mnie mocno za serce. Raczej nietypowa, bez stereotypów tego gatunku, za to z mocnym przesłaniem.

"Czasem zastanawiam się, czy to wszystko nie jest jednym długim snem - może po prostu dalej leżę na ziemi pod tym drzewem i halucynuję."

Nie będę ukrywać, że początek mnie zachwycił. Dojrzałością, podejściem do tematu i wrażliwością pokazaną u Evana. Potem zabrakło mi takiego tragizmu sytuacji, po śmierci Connora. Chociaż nie zgadzam się z postępowaniem Evana, rozumiem jego sytuację. Sytuację w którą wplątał się, poniekąd przez chęć zaspokojenia potrzeb czy uczuć innych ludzi i nieśmiałość.

Na pewno to powieść godna uwagi i zastanowienia. Wartościowa, ale nie patetyczna i wyniosła. Ja ze swojej strony polecam mogę tylko polecić.
A pod tym linkiem znajdziecie fragment książki http://bit.ly/2AXQ43q

Ebooka odebrałam za punkty z portalu CzytamPierwszy.
esclavo dodał: 05 IV 2019, 19:46:34

Drogi Evanie Hansenie
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Nela to trzynastoletnia dziewczynka, która ma na swoim koncie już 12 książek. Niezwykłe, szczególnie biorąc pod uwagę znane mi osoby w jej wieku. Cieszy zatem że młodzież zyskuje pozytywny autorytet w swoim wieku, który inspiruje do działania i dzięki ciekawym opowieściom dzieli się wiedzą.

W swej 12 książce Nela zabiera nas w podróż do serca dżungli na Borneo. Wyruszamy razem z Małą reporterką śladami pewnego podróżnika, którego notatki sprzed ponad stu lat znalazła w antykwariacie. Nela przybliża nam w swej książce mnóstwo faktów i ciekawostek na temat zwierząt, roślin jak i plemion zamieszkujących tereny Borneo. Tak wiec poznamy bliżej słonia, nosorożca karłowatego czy jeżozwierza. Najciekawszym momentem jest jednak spotkanie dziewczynki z łowcami głów tzw. Dajakami. Nela przybliży czytelnikom, wierzenia, przesądy oraz specyfikę dnia codziennego tego plemienia.

Książka, jak każda z serii o Neli jest opatrzona pięknymi ilustracjami i pomocnymi rysunkami. Walorów estetycznych dodaje zastosowanie różnorodnej i kolorowej czcionki i tabelek. Napisana jest w sposób przystępny dla młodego czytelnika. Nie jest nudna, monotonna, zatem czas z książką „Nela i wyprawa do serca dżungli” upływie szybko i przyjemnie.

Widać że Małej Autorce zależy na kontakcie z czytelnikami, których próbuje zaangażować w swoją wyprawę. Często zwraca się bezpośrednio do czytelnika czy prosi o wykonanie poleceń, dzięki temu mamy wrażenie że razem z nią, ramie w ramie, przemierzamy dżungle i przebywamy w dzikich ostępach wioski łowców głów.

Książka ma dużą wartość edukacyjną. Zachęca do przemyśleń i kreatywności. Nic dziwnego ze dzieciaki tak za nią szaleją, a jako osoba pracująca z maluchami wiem co mówię. Oczywiście odbiorcami są przede wszystkim dzieci jednak dorosły też znajdzie kilka interesujących informacji.

Ksiązka Neli jest multimedialna dzięki kodom QR lub darmowej aplikacji możemy dowiedzieć się jeszcze więcej na dane tematy czy obejrzeć filmiki.

Szczególnie polecam dla młodych czytelników ciekawych świat, ale również dla rodziców pragnących tą ciekawość wzbudzić w swoich pociechach, a może szukacie pomysłu na prezent. Ta ksiazka nada się idealnie.

www.czytampierwszy.pl
kamila9314 dodał: 02 IV 2019, 20:09:33

Nela i wyprawa do serca dżungli
ocena przydatności opinii: +0 | -0

www.czytampierwszy.pl
Literatura faktu to jeden z tych gatunków, które lubię czytać najbardziej. Jest ku temu kilka powodów. Cenię ją sobie za to że najczęściej pokazuje świat takim jakim jest, a dodatkowo często ukazuje zwykłych ludzi, w niezwykłych okolicznościach. Przede wszystkim jednak porusza tematy niezwykle ważne. Taką ksiązką z pewnością są „Pielęgniarki”, Christie Watson. Autorka zagłębia się w tajniki pielęgniarstwa i zdecydowanie wie o czym mówi. Christie Watson przez dwadzieścia lat pracowała bowiem jako dyplomowana pielęgniarka dziecięcia. Większość tego czasu spędziła na dziecięcych oddziałach intensywnej opieki medycznej w rozmaitych szpitalach państwowej służby zdrowia, po czym została specjalistką medycyny ratunkowej i zajmowała się między innym szkoleniem personelu i pracą kliniczną w międzyoddziałowych zespołach ratunkowych. Przemierzając korytarze szpitala przez prawie wszystkie oddziały, uchyla nam rąbka tajemnicy jak zawód pielęgniarki wygląda od kuchni. Często nie doceniamy, wręcz umniejszamy rolę pielęgniarek, tymczasem jak wskazuje ta książka odgrywają one ogromną rolę. Ich praca mimo ogromnej odpowiedzialności nie jest opłacana za wysoko, nie cieszy się renomą, a tymczasem ich błąd może kosztować życie drugiego człowieka. Pielęgniarki są nieustannie pod czujnym okiem pacjentów. Wzbudzają skrajne emocje. Jedni je uwielbiają i okazują im sympatię za cały trud opieki, jeszcze przez innych są krytykowane i to na nich wyładowywany jest stres sfrustrowanych pacjentów. Lekarz pojawi się na obchód, by zlecić badania, postawić diagnozę, zbadać stan, ale to one stojąc w ich cieniu wykonują tę najgorszą, często niewdzięczna, i co trzeba jasno powiedzie niebezpieczną pracę. To one są przy nas w momentach naprawdę trudnych, najczęściej kiedy cierpimy i boimy się. To one reagują w pierwszej kolejności gdy coś się dzieje. Naszą główną bohaterką jest tutaj autorka i musze przyznać pokazała się od najlepszej strony. Nie jest stereotypową „pigułą” Wrażliwość, cierpliwość ale przede wszystkim szacunek do drugiego człowieka to to co autorkę wyróżniało i było wręcz modelowym zachowaniem pielęgniarki. Nie ocenia, nie krytykuje wprost przeciwnie dla każdego ma tyle samo życzliwości, szanuje godność drugiego człowieka. Podoba mi się że autorka ukazała drogę jaką przeszła by dojść do miejsca „tu i teraz”, od buntu nastoletniej dziewczyny przez etap podjęcia decyzji o przyszłości, aż po doświadczoną i tolerancyjną pielęgniarkę. Ksiązka jest taka jaka powinna być-prawdziwa, pokazuje wszystko, to znaczy przedstawia plusy tego zawodu, anegdoty i pacjentów budzących naszą sympatię, ale wskazuje również ciemne strony, które nie raz zmusiły ją do przemyślenia swojego wyboru. Nie koloryzuje, nie upiększa. W ostatnim czasie ukazało się sporo publikacji z dziedziny szeroko pojętej medycyny. Mimo wszystko uważam że „Pielęgniarki” są jedyne w swoim rodzaju. Jest to jedna z lepszym jakie powstały na ten temat a które miałam okazję czytać. Większość bagatelizuje czy trywializuje albo zawód albo pacjentów tymczasem ta pozycja to prawda w najczystszej postaci. Być może nie jest najwyższych lotów ale zdecydowanie jest ważna. Porusza kwestie nieznane, dlatego cieszę się że powstaje coraz więcej książek związanych z tą tematyka. Autorka poprzez klimat autobiografii dzieli się z nami swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. Możemy poznać jej radości, smutki i dramaty. Język jest prosty, styl niewymuszony, nie ma tutaj zbędnego naukowego słownictwa. Nie jest to jednak książka którą można czytać w całości „na raz”. Ja musiałam porcjować sobie strony bo momentami czułam się przytłoczona. Książka z pewnością angażuje emocjonalnie, bawi i wzrusza. Autorka daje nam niezwykła lekcje pokory. Dzięki temu wzruszającemu lirycznemu portretowi widzimy że nie wolno oceniać, potępiać, należy okazywać szacunek drugiemu człowiekowi bo przecież nie wiemy kim jest, co go spotkało, a co najważniejsze czy i my nie znajdziemy się w podobnej sytuacji. Błąd to rzecz ludzka, i nie można nikogo przekreślać bo podwinęła mu się noga…niby tak niewiele a jak wiele zmieniłoby gdybyśmy odnosili się do siebie w ten sposób. Oczywiście mam świadomość że ksiązka przedstawia wręcz modelowy wizerunek pielęgniarki, a w naszych polskich realiach istnieje raczej jej stereotypowy obraz. Na pewno niektórym pielęgniarką/pielęgniarzom przydałoby się zastanowić nad tym czemu wybrali ten zawód, jednak nie można zaprzeczyć że system nie działa tak jak powinien. Pielęgniarki nie czują się doceniane, są zawalone pracą, nie mają znikąd pomocy gdy nie radzą sobie z tym co widzą, a tymczasem, zawód ten należy do ciężkich i obarczonych ogromną odpowiedzialności ale również niezwykłym obciążeniem psychicznym. Ja po przeczytaniu zmieniłam swój stosunek do osób wykonujących ten zawód, otworzyły mi się oczy. Zrozumiałam jak wewnętrzną siłą i uporem musza się kierować . Ksiązka zrobiła na mnie wrażenie Polecam wielbicielom tematyki medycznej.
kamila9314 dodał: 02 IV 2019, 00:14:59
Ocena książki: 5.0
Pielęgniarki. Sceny ze szpitalnego życia
ocena przydatności opinii: +0 | -0

www.czytampierwszy.pl
Akcja rozpoczyna się tuz po wydarzeniach z pierwszej części. Wszyscy próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Lazlo stał się niebieski i zyskał moc, a Sarai jest ucieleśnionionym duchem. Para stanie przed wyborem uratowania swojej miłości, czy tysiąca istnień mieszkańców. W kontynuacji „Marzyciela” pojawiają się nieznane dotąd postacie Kory i Novy, których los, nieubłaganie zwiąże się z znanym nam światem. Miasto stanie na granicy wojny i upadku. Tempo jest niesamowite. Od pierwszej strony zostajemy rzuceni w wir akcji, która nie zwalnia do ostatniej strony. Autorka zgrabnie połączyła dwa wątki które się uzupełniają, wtedy uzyskujemy odpowiedzi, które nurtują po lekturze Marzyciela. Książka napisana barwnym językiem. Opisy są przepiękne i mają w sobie nutkę magii. Widać że Laini Taylor miała pomysł na tę książkę. Nic nie jest pozostawione przypadkowi. Rozpoczęte w pierwszej części wątki miały swój dalszy ciąg, a nowe zgrabnie wpleciono w opowieść. Postacie postawieni zostali w sytuacjach dzięki którym poznajemy ich z innej strony. Mimo całej niesamowitej otoczki książka porusza naprawdę ważne tematy: traumę, chęć zemsty, przebaczenie, stawianie czoła swoim decyzjom z przeszłości. Mam wrażenie że w Muzie Koszmarów przygasł odrobinę Lazlo, przynajmniej na początku stracił swoją charyzmę, ale poza tym wciąż jest tym samym dobrym, i pełnym wrażliwości marzycielem. Rozbłysła za to gwiazda Sarai. Dziewczyna odkrywa siebie na nowo. Dotychczasowe ograniczenia stają się dla niej siłą, a miłość daje jej nadzieję na lepsze jutro. Co szczególnie mi się spodobało to wykreowanie bohaterów w swoim bardzo złożony. Nawet jeśli któryś z nich nie przypadł nam do gustu, to pojawia się „ale”. Autorka serwuje nam całą gamę emocji. Od bólu i rozpaczy po radość i ulgę. Ksiązka niesamowicie angażuje emocjonalnie. Dobrze było wrócic do tego niesamowitego świata. Muza koszmarów to bardzo udana kontynuacja. Polecam, ja z pewnością jeszcze nie raz po nią sięgnę.
kamila9314 dodał: 02 IV 2019, 00:12:57
Ocena książki: 6.0
Muza koszmarów
ocena przydatności opinii: +0 | -1

www.czytampierwszy.pl
Małżeństwo to związek, który podlega nieustannym zmianom, relacje są budowane i rekonstruowane. Fakt że para się kocha, nie oznacza, że nie dotyczą ich konflikty, problemy, a co za tym idzie kryzysy. Każda para radzi sobie z takimi sytuacjami na swój sposób. Dla bohaterów książki „Zamiana” Rebecci Fleet od Wydawnictwa Marginesy, sposobem radzenia sobie z poważnym kryzysem w ich związku stało się tzw. Home swapping, czyli zamiana domami.. Na tydzień przeprowadzają się do eleganckiego domu na przedmieściach Londynu. Początkowo przyjemna perspektywa spędzenia czasu sam na sam z mężem i przywrócenia ich wspólnego życia do względnej normalności, zmienia się dla Caroline wraz z zapoznawaniem się z domem. Kobieta w minimalistycznie urządzonych pomieszczeniach nie tylko czuje się nieswojo ale odkrywa coraz więcej elementów, które budzą demony przeszłości, o których tak pragnęła zapomnieć. Nie ma wątpliwości że zostały starannie przygotowane specjalnie dla niej, by przypomnieć jej o tragicznych wydarzeniach. Jej misternie ułożony domek z kart, który budowała w ostatnich czasie zaczyna się rozpadać. Tylko czemu właśnie teraz? Kogo jest dom do którego się udali? Kto zamieszkał u nich ? Czemu osoba z jej przeszłości próbuję ją zranić? Zamiana to niezwykle udany debiut brytyjskiej pisarki. Pomysł na fabułę związaną z zamianą domów, który stał się baza dla thrillera jest oryginalny i ciekawy. Narracja prowadzona jest naprzemiennie z perspektywy kluczowych postaci, ale również z różnych perspektyw czasowych, dzięki temu zostajemy zgrabnie wplątani w historię, a zapoznanie z nią oczami różnych osób pozwala na zobrazowanie głębi całej sytuacji z momentami skrajnych perspektyw, a także daje szansę wniknąć w ich uczucia. Autorka wprowadziła tutaj nutkę tajemnicy. Bo o ile dwojka narratorów jest nam znana, o tyle trzeci narrator to enigmatyczna postać, która wprowadza pewien dreszczyk emocji. Niemniej jednak akcja ksiązki nie jest zbyt dynamiczna, pewne sytuacji i aspekty są rozwlekane, inne zaś ucięte, brak klimatu niepokoju i grozy. Zapewne autorka starała się krok po kroku zbudować pełną napięcia atmosferę, co w efekcie sprawiło że ksiązka momentami mi się dłużyła. Nie warto jednak zniechęcać się do tej ksiazki, bo mniej więcej w połowie wreszcie coś zaczęło się dziać i właśnie od tego momentu książka mnie pochłonęła, wreszcie wciągnęła w swoją mroczną i niepokojącą atmosferę, w swoją tajemnicę pełnej napięcia, w poczucie osaczenia a zakończenie zaskoczyło. Jednak po zastanowieniu być może takie tempo akcji na początku miało swoje plusy, chwila oddechu pozwoliła na przemyślenie wszystkich uzyskanych informacji i snucie domysłów, które prowadzą do dalszej dezorientacji, a także daje szansę na własne wnioski i refleksje co byśmy zrobili na ich miejscu. Mimo momentami braku akcji, czy napięcia wstrzymującego oddechu, nie oznacza to że książka jest trudna, wprost przeciwnie jest lekka, czyta się ją szybko, język jest zdecydowanie przystępny, a styl barwny. Intryga być może była zbyt prosta, niemniej jednak „Zamiana” to świetny thriller psychologiczny. I musze przyznać ze skupienie się na portretach psychologicznych a nie na wartkiej akcji wcale mi nie przeszkadzało. Ksiązka bowiem ukazuje dualizm ludzkiej natury, możliwe staje się odczuwanie zupełnie sprzecznych uczuć w tym samym czasie, ukazuje jak zacierają się i przesuwają się normy moralne, jak ambiwalentne mogą być zachowania w stosunku do pewnych sytuacji. Możemy zobaczyć procesy obronne jakie stosują różne osoby, ale również to jak każdy z bohaterów radzi sobie z bólem, stratą czy uzależnieniem, a także jak podchodzi do kwestii zaufania i jak codziennie wstają rano by podejmować walkę na nowo. Uwielbiam tego typu książki, gdzie „przekrój” postaci jest tak szeroki, nawet mój stosunek do samych bohaterów zmieniał się diametralnie od niechęci do współczucia i zrozumienia. Trzeba przyznać autorce że świetnie wykreowała bohaterów, każdy z nich ma coś do zaoferowania, każdy z nich ma inne spojrzenie na świat i inne dylematy, ale przede wszystkim jest autentyczny. Rebecca Fleet nie oszczędza ich pod żadnym względem. Każdy z nich musi radzić sobie z swoimi demonami i staje przed ciężkimi decyzjami. Z książki bezsprzecznie bije cała gama emocji od szczęścia, ekscytacji, spełnienia do smutku, odrazy, żalu i rozpaczy Autorka w inteligentny sposób prowadzi nas po cienkiej linii moralnych dylematów, gdzie po jednej stronie jest sprawiedliwość i konieczność wzięcia odpowiedzialności za swoje czyny, zaś z drugiej życie z poczuciem winy oraz chęć zapomnienia, poukładania sobie życia i zaznania szczęścia. Zamiana uświadamia że nasze czyny i decyzje niosą z sobą nieodwracalne i poważne konsekwencje, pomimo tego a może właśnie dlatego jak bardzo chcemy o tym zapomnieć. Książkę ciężko jest jasno ocenić i zdefiniować. Być może nie jest to książka najwyższych lotów, nie krzykniemy „wow”, ale ma w sobie duży, mam wrażenie czasem, nie wykorzystany potencjał.
kamila9314 dodał: 02 IV 2019, 00:09:06
Ocena książki: 4.5
Zamiana
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Jego historia była smutna i musiałam przyznać, że rzeczywiście chwytała za serce, ale demon to demon."

Ubolewam. Ubolewam nad okładką, która nijak ma się do treści, a w dodatku raczej nie zachęca do sięgnięcia po tę książkę.
A warto.

Klimat Żniwiarza, z zagadką rodem z Indiany Jones'a. Polowanie na demony, zagadkowe inskrypcje na artefakatach, tajemnice Watykanu, egzorcyści, duchy i mieszkańcy Podziemi. To wszystko znajdziemy w tej powieści. Ale również zabawne dialogi, romans, dużo akcji i mało nudy.

"Miałam już krzyknąć, żeby przestał się wydurniać, kiedy niespodziewanie w mój nos uderzył ostry smród siarki."

Fajna młodzieżowa fantastyka, idealna na dwa wieczory. Może nie jest idealna, może wymaga dopracowania, ale ja świetnie przy niej spędziłam czas.

Dziękuję - czytampierwszy.pl
esclavo dodał: 28 III 2019, 21:56:32

Tylko żywi mogą umrzeć
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Jeśli jesteście fanami twórczości Holly Black, bądź też po prostu czujecie niedosyt opowieści, w której elfy odgrywają znaczącą rolę, sięgnijcie po tę trylogię. Myślę, że się nie zawiedziecie. Mnie „Zły Król” ostatecznie do niej przekonał, bowiem w „Okrutnym księciu” nie do końca odpowiadało mi to, w jakim kierunku zmierzała przemiana głównej bohaterki. Tym razem jednak wszystko zagrało jak należy, dzięki czemu z niecierpliwością wyczekiwać będę informacji o premierze ostatniej części całej tej historii, która nosi dość znamienny tytuł „The Queen of Nothing”…"

Cała recenzja: http://magicznyswiatksiazki.pl/zly-krol-holly-black/
Amarisa dodał: 26 III 2019, 12:29:25
Ocena książki: 5.0
Zły król
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Jak dla mnie to trylogia Złoto Gór Czarnych jest prawdziwym arcydziełem!
majkelik dodał: 26 III 2019, 07:28:16
Ocena książki: 6.0
Złoto Gór Czarnych. Orle pióra
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Mam nieco mieszane uczucia względem tej książki. Z jednej strony zebrana z pokaźnej liczby źródeł wiedza jest ważna i warta poznania. Daje do myślenia i motywuje do zagłębienia się w poszczególne tematy. Z drugiej strony niejednokrotnie dało się wyczuć, jakie zdanie na temat opisywanych zjawisk ma autor bądź autorka danego fragmentu. Zastanawia mnie, czy negatywne nacechowanie zdań niektórym nie wystarczy. Czy aby na pewno wszyscy zechcą poznane informacje przepuścić przez własne myśli, by wyrobić sobie swoją opinię, a nie przyjąć narzuconą.

Aczkolwiek uważam, iż to dobrze, że taka książka powstała. Ja o wielu z tych spraw wiedziałam wcześniej, jednakże zdaję sobie sprawę, że nie każdy jest tak dociekliwy i przekopuje się przez zagraniczne źródła, by dowiedzieć się czegoś nowego. W "Strefach cyberwojny" zostało zebranych wiele ciekawych aspektów "życia w internecie" i tego, jak przez ów internet przepływają wszelkiego rodzaju informacje.

Mogło to być napisane nieco prostszym językiem, by mogło trafić do szerszego grona, ale rozumiem, że o pewnych sprawach nie jest wcale łatwo pisać tak, by wszyscy zrozumieli. Myślę jednak, że warto przebrnąć przez tę książkę, nawet jeśli niektóre rozdziały wydają się zbyt naszpikowane specjalistycznym słownictwem.

[przeczytana dzięki czytampierwszy.pl]
JennyDawid dodał: 18 III 2019, 22:08:12
Ocena książki: 4.5
Strefy cyberwojny
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Ta powieść jest jak nastolatek. Trochę trudna, niezrozumiała, piękna i patetyczna, dorosła i niedojrzała jednocześnie. I taki jest również bohater tej książki. Arthur szuka siebie, bo pogubiony i przytłoczony ostatnimi wydarzeniami nie widzi sensu. Jego dziadek nie żyje, a ta śmierć jest solą w oku całej rodziny. Obwinia o nią swojego ojca, z którym ostatnio mu się nie układa. Dziewczyna zdradza go ze jego najlepszym przyjacielem, a wywołana tym wydarzeniem agresja, skutkuje zakazem zbliżania się. I gdy wszystko się wali, Arthur znajduje liścik od dziadka i postanawia ruszyć jego śladem.

"To ma sens - prawda jest rzeczą subiektywną; nie ma czegoś takiego jak rzeczywistość, a jedynie to, co uznamy za rzeczywistość."

To nie jest książka na jeden wieczór, bo wymaga trochę więcej uwagi. Akcja jest raczej powolna, stateczna, okraszona filozoficznymi przemyśleniami. W dodatku w powieść mamy wplecone fragmenty, będące twórczością dziadka bohatera, pisane w dość specyficzny sposób. Autor jednak mocno zadbał o autentyczność i spójność powieści. Dobrze też, że poruszył trochę głębiej temat choroby alzheimera, z którą to borykał się dziadek Arthura.

"- Myślę, że najtrudniejsze w ucieczce jest się nie cofnąć, ale u nas to żaden problem. - Wręczyła mi bilet. - Pociąg nie może zawrócić."

Podróż, choroba, literatura, tajne stowarzyszenia, poszukiwanie sensu, brak zaufania, miłość. To wszystko tu znajdziemy. Osobiście uważam, że jest godna uwagi i warta przeczytania.

"Czasami jedyny sposób, żeby nauczyć kogoś doceniać to, co ma, to mu to zabrać."

Za egzemplarz dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
esclavo dodał: 18 III 2019, 14:07:41

Między nami chaos
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Rzeczywiście książka zaskakuje i nieco szokuje, podobnie jak informacja na okładce mówiąca, iż powieść erotyczną w całości oparto na faktach autentycznych, wziętych z życia młodzieży zgłaszającej się po poradę do seksuologa. Ale rzecz napisana jest bardzo dobrze i wciąga podczas lektury. Tomisko opasłe (niemal 700 stron!), ale warte przeczytania choć zajmuje to nieco czasu. Rzecz dostępna w mnóstwie księgarń internetowych drukiem i jako e-book. Widziałam też jej stronkę w necie: https://adam-grodzki-seksperymenty.webnode.com Szczerze polecam.
abigail32 dodał: 15 III 2019, 14:24:57
Ocena książki: 5.0
Sexperymenty Seksperymenty
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Całkiem fajne, lekkie, obyczajowe i humorystyczne, rymowane czytadełko. Dobre na poprawę humoru czy minorowego nastroju. Momentami autor co prawda nieco "świntuszy", ale zabawnie i w dobrym tonie. Zgorszona bynajmniej się nie poczułam, ale "świętoszkom" raczej odradzam, bo zaczną pewno z mety lamentować bez sensu. Zdrowo myślącym i bezpruderyjnym natomiast polecam. Miłej lektury!
abigail32 dodał: 15 III 2019, 14:04:32
Ocena książki: 4.5
Erotyki i Świństwa
ocena przydatności opinii: +0 | -0

|< < 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13  > >> >| | Wszystkich opinii: 3246