Nowe opinie do książek


Info: Opinie są posortowane od ostatnio dodanych.
sortuj wg: id plusy minusy
Ricka Riordana poznałam poprzez cykl Percy Jackson i bogowie olimpijscy, która bardzo lubię, więc nie wahałam się ani chwili, żeby sięgnąć po "Córkę głębin". Tym razem autor serwuje nam powieść przygodową pełną akcji! Nie spotkamy tutaj mitologii i herosów a "20 000 mil podwodnej żeglugi" czyli twórczość Juliusza Verne'a. Książka napisana jest w niezwykle lekki i zabawny sposób, czyta się ją bardzo szybko, ledwie weszłam do świata podwodnych głębin to już musiałam się z nim żegnać.
marcinkowskapatrycja dodał: 24 I 2022, 13:44:33

Córka głębin
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Dobrze się czytało. Jeden minus - niektórzy podejrzani są podsuwani tak nachalnie, że aż z góry wiadomo, że to nie oni. Lubię, kiedy podejrzany jest dosłownie każdy ) Dość późno domyśliłam się, kto za tym wszystkim stoi, więc to na plus.
ladyinfantille dodał: 24 I 2022, 10:52:32
Ocena książki: 4.5
Obsesja
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Kochasz go całe życie. Nie można zmienić przeszłości, a on buduje twoją. Możesz wpłynąć jedynie na przyszłość, ale nawet gdy go przekreślisz, on wciąż w niej będzie."

Czytacie książki o tematyce historycznej? Mi od jakiegoś czasu zdarza się dosyć często po nie sięgać. Szczególnie lubię, gdy fabuła osadzona jest w czasie II wojny światowej. Czytając takie książki np. literaturę obozową, mam możliwość zdobyć pewną wiedzę o wydarzeniach minionego wieku. Nie muszę sięgać już po podręczniki, w których dla przeciętnego czytelnika informacje te są przedstawione w niekoniecznie zrozumiały sposób. Nauka połączona z przyjemnością zdecydowanie o wiele bardziej mi odpowiada.

Anna Ficek w swojej książce "Obiecaj, że mnie kiedyś odnajdziesz" ukazuje nam miłość dwóch ludzi w czasie wojny. Jest to czas niepewności, w którym często trudno zdobyć się na wyrażanie uczuć i składanie obietnic na przyszłość, której tak naprawdę może niedługo nie być. Jeszcze gorzej może być tylko, gdy serce nie współgra z rozumem. A co dopiero jeśli jeden niewłaściwy wybór może doprowadzić do śmierci obu kochanków...

Hania zaczyna przyzwyczajać się do nieustannie towarzyszącej jej niepewności w czasie wojny. Stara się pocieszać matkę, gdy jej brat i ojciec idą walczyć w partyzantce. Marzy o tym, by to wszystko się już skończyło i rodzina mogła na nowo się zjednoczyć. Codziennie życie traci jeden z jej sąsiadów, znajomych czy przyjaciół. Niemcy to dla niej bezlitośni zabójcy, którzy nie zasługują na wybaczenie, a co dopiero na miłość.
Wszystko zmienia się, gdy w jej życiu pojawia się Hans - przyjaciel z dziecięcych lat. Rodzi się między nimi uczucie, lecz jest jeden problem - Hans to Niemiec i żołnierz wrogiej armii. Jaką decyzję przyjdzie im podjąć, gdy staną przed wyborem między miłością do siebie a wiernością ojczyźnie?

"Niemiec i Polka, Polka i Niemiec? Powtarzałem sobie to pytanie bez przerwy, jakby wierząc, że nagle przestanie mieć dla mnie jakiekolwiek znaczenie. No, to nie przestało."

Postacie wykreowane przez autorkę na pewno na długo pozostaną w moim sercu i pamięci. Hania to niesamowita dziewczyna, która do końca chce być fair wobec swojej ojczyzny. Wie, że nie powinna kochać mężczyzny, który tak naprawdę jest jej wrogiem. Jednak w sercu czuje, że on nie jest taki jak reszta i wie, że ten chłopak nie chce być mordercą. To dziewczyna, która w każdym człowieku widzi choć namiastkę dobroci.

Hans już od samego początku, gdy zobaczył do czego są zdolni jego rodacy, chciał się od tego wszystkiego odciąć. Za każdym razem, gdy z jego rąk ginęło niewinne dziecko, na jego sercu powstawała ogromna rana. Czuł do siebie niechęć i obrzydzenie. Nie rozumiał jak Hania może kochać Niemca zdolnego do tak podłych czynów. Jednak za każdym razem starał się ją bronić najlepiej jak tylko mógł. Nie był w stanie pozwolić na śmierć swojej ukochanej.

"Jesteśmy Niemcami. Czasem wydaje mi się, że po tym wszystkim... że nie zasługujemy na miłość."

Świat przedstawiony nam przez autorkę to świat męki, bólu i cierpienia. Miłość czy szczęście to uczucia, których często trzeba się wyrzec, by po prostu być w stanie przeżyć. Wielu uważa, że miłość to słabość, która może zniszczyć, gdy przyjdzie wybierać między życiem a śmiercią. Hans i Hania stają jednak temu stwierdzeniu na przeciw. Pokazują, że nawet w czasie zagłady można kochać i czerpać radość z tego co sie ma.

"Podziały są jedynie w naszych sercach i umysłach. Czasami to tylko nasze wyobrażenie."

Książka ta w całej okazałości przedstawia czytelnikowi dążenia Polaków do wolności i niepodległości. Jak wiadomo podczas II wojny światowej, byliśmy narodem, który jako jeden z niewielu, nigdy się nie poddawał. Nawet, gdy zdawało się, że wszystko już stracone, nasi przodkowie walczyli do samego końca, do ostatniej kropli krwi. Nigdy dobrowolnie nie oddali się w ręce okupanta.

"Nikt nie odbierze nam wolności już nigdy. Poza tym wolność rozwija się tak naprawdę w sercu, dopóki tam czujesz się wolną, dopóki znasz język polski i z pamięci recytujesz wiersze Słowackiego, a to możesz robić zawsze, Polska będzie wolna."

Na sam koniec dodam tylko, że zdecydowanie jest to jedna z moich ulubionych książek i szczerze polecam Wam ją przeczytać. Wydarzenia w niej opisane na pewno na długo pozostaną w Waszych sercach. Mi pozostaje już tylko czekać na kolejną książkę autorki.

Miłego czytania!
readmyheart dodał: 23 I 2022, 21:41:23

Obiecaj, że mnie kiedyś odnajdziesz
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Dziewczyna z Paryża" to nietypowa książka, której fabuła osadzona jest we Francji czasów II wojny światowej. A jest to o tyle szczególna historia, że moda, stroje, czy wystawy stanowią kluczowy punkt odniesienia dla wydarzeń.

Fabułę obserwujemy z perspektywy dwóch kobiet. Sandrine, wyczekująca męża walczącego na wojnie i tocząca własną walkę o bezpieczeństwo swoje i syna w obliczu niepokojącego zainteresowania SS-mana jej osobą. Lila, krawcowa, niegdyś tworząca dla Channel, którą poznajemy z raną postrzałową w wyniku jej szpiegowskich działań. Historia toczy się naprzemiennie, a dodatkowo mamy rzuty z wydarzeń wcześniejszych i aktualnych, więc stopniowo poznajemy życie, trudy i nadzieję obu bohaterek w wojennych czasach oraz ich działania na rzecz odzyskania wolności.

Autorka stworzyła ciekawe kreacje swoich bohaterów, które są przekonujące i przyciągają czytelnika. Wydarzenia momentami może są zbyt "delikatnie" opisane jak na wojenną perspektywę, ale może to wynikać z ich oczywistej fikcyjności i ogólnie założonego pozytywnego przekazu powieści, jaki założyła sobie autorka. Mimo trudnego tła, całość ma w sobie sporo pozytywnych wzruszeń. Elementy romansu są pelne ciepła i wyczucia, nie ma w nich nachalności.

Perspektywa modowa mnie zaintrygowała, bo nie spotkałam się do tej pory z takim wykorzystaniem tej tematyki. Dostajemy zarówno interesujące opisy strojów i ówczesnych trendów, a także sprytne wykorzystanie ich w partyzanckiej walce, czy do zdobywania informacji, nie spodziewałam się, że to będzie tak wciągające nawet dla osoby niezwiązanej ze światem mody.

Podsumowując - była to bardzo zajmująca książka, nie obarczająca ciężarem, jakim zwykle charakteryzują się historię osadzone w tych czasach, mogę śmiało polecić jako "coś innego" do przeczytania
dezyderata dodał: 23 I 2022, 20:35:08

Dziewczyna z Paryża
ocena przydatności opinii: +0 | -0

O książce - jak zawsze - piszę na moim blogu, na który was serdecznie zapraszam
https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-znachor-michal-smie...
Amarisa dodał: 23 I 2022, 17:41:28
Ocena książki: 5.0
Znachor
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Inkwizycja symetrii istnienia" tytuł, który mnie zaintrygował. Zaintrygował, ale nie porwał, nie potrafiłam się wciągnąć i dać zabrać w podróż po komunistycznej Polsce, Stanach czy nawet niebie i piekle. Strona po stronie odkrywałam, że książka nie jest dla mnie.
marcinkowskapatrycja dodał: 22 I 2022, 23:42:02

Inkwizycja symetrii istnienia
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Inanna, sumeryjska bogini miłości i wojny, wiedzie spokojne życie i pracuje w muzeum. Do czasu telefonu od znajomego Dante... Na granicy greckiej został znaleziony trup, na którego skórze znajdowała się specjalna wiadomość a właściwie klątwa do bogini wypalona pismem klinowym. Bardzo ciekawa historia, pełna tajemnic i przygód!
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale nie ostatnie, czekam niecierpliwie na ciąg dalszy tej historii!!
marcinkowskapatrycja dodał: 21 I 2022, 17:56:14

Pani Siedmiu Bram
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Niepokojąca aplikacja mobilna, która prowadzi w dziwne miejsca. Dziennikarka zamieszana w zabójstwa, mroczny klimat i masa sekretów. Brzmi dobrze i taki właśnie był ten kryminał - dobry.

Czemu nie zachwycił mnie tak jakbym oczekiwała? O ile sama zagadka kryminalna, prowadzenie śledztwa, mylące tropy i atmosfera panująca w powieści były bardzo dobre, tak irracjonalne zachowanie głównej bohaterki i przesadny, nic nie wnoszący do fabuły erotyzm - to już mi się nie podobało. Mam wrażenie, że te wszystkie sceny seksu hamowały akcję, która sama w sobie była dynamiczna i interesująca. Całość czytało mi się świetnie, byłam mocno zaangażowana i zaciekawiona, kto jest tym "złym". Zakończenie okazało się trochę, powiedzmy, "z kapelusza" jednak miało sens i logikę.

Podsumowując, było dobrze, ale mogło być bardzo dobrze. Trochę nad tym ubolewam, jednak nie żałuję czasu spędzonego przy lekturze.
esclavo dodał: 20 I 2022, 02:10:43

Szelest
ocena przydatności opinii: +0 | -0

📚 "Nie ten jest królem, kto nosi koronę i berło, ale ten, któremu służba codziennie opróżnia kuwetę."

🔖 "Mądrości kota Jaśniepana" to zabawna książka ukazująca przywileje i obowiązki człowieka mieszkającego z kotem. Tutaj nie opiekun jest najważniejszy, ale futrzasty przyjaciel, któremu nieustannie należy usługiwać i spełniać jego zachcianki, które jak się okazuje, mogą być zaskakująco zmienne i niespodziewane.

🐈 Magdalena Gałęzia to autorka znanego profilu "Miłozwierz" na Facebooku. Publikuje tam rysunki, których głównym bohaterem jest Kot oraz jego różnorakie zachcianki i fanaberie. Ukazuje, jak te futrzaste zwierzaki potrafią sobie zaskarbić serce i umysł nieświadomego człowieka, który nawet nie zdaje sobie sprawy jak bardzo został zmanipulowany (a nawet jeśli w końcu zacznie coś podejrzewać - jest już za późno na odwrót... 😂).

🐾 Kot Jaśniepan to zwierzę przebiegłe pod każdym względem. Wszystko ma się kręcić wokół niego, a najlepiej żeby to był cały Wszechświat. Nie ważne jak jego właścicielka będzie się starała, nigdy nie będzie w stanie zaspokoić jego potrzeb. Człowiek, to służący, który musi się podporządkować i po prostu nie ma tutaj nic do gadania.

"Starożytne kocie przysłowie: Co ma wisieć, nie utonie, co stoi na meblu, będzie zrzucone."

🐱 Wszystkie te sytuacje przedstawione przez autorkę książki są z pewnością bardzo dobrze znane każdemu właścicielowi kota, i bez wyjątku. Nie jestem w stanie zliczyć ile razy starałam się swojemu pupilowi podtykać pod nos najlepsze przysmaki, jakie tylko miałam, a on nawet nie miał zamiaru ich wąchać. Jednak z kotami tak po prostu jest, a nam jako ludziom pozostało kochać i głaskać te mięciutkie futerka - ale tylko wtedy, gdy akurat mają na to ochotę!!! 🤣

"Kot ogólnie lubi, kiedy go głaskać, ale czasem chce, żeby go głaskać bez dotykania."
readmyheart dodał: 18 I 2022, 20:53:09

Mądrości Kota Jaśniepana
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Dziś przychodzę do Was z kolejną częścią przygód Frigiel'a i jego pieska Fluffy'ego pod tytułem "Pożeracz". Książka ta bazowana jest oczywiście na grze Minecraft, obok której z pewnością nie mógł przejść obojętnie każdy, kto choć przez chwilę miał do czynienia z grami komputerowymi.

Autorem serii "Odległe lądy" jest Youtuber o pseudonimie Frigiel. To wielki fan minecraft'owego świata, a wiedza, którą posiada na jego temat z pewnością przekłada się na jakość książek i ich treść. Czytelnicy nie muszą się zatem martwić, że w tekście pojawią się jakieś nieścisłości czy wydarzenia, które nie mogłyby mieć miejsca w świecie gry.

Krótkie przypomnienie poprzedniego tomu (na pierwszych stronach książki mamy również przypomnienie, tylko nieco dłuższe niż moje 😁):

Frigiel wraz z paczką przyjaciół wyruszają w pełną niebezpieczeństw i przygód wyprawę, której celem jest odkrycie prawdy na temat zniszczenia jednej z kopalni lapis-lazuli. Po drodze muszą zmierzyć się z przeszkodami, które nie tylko sprawdzą ich umiejętności, ale wystawią też na próbę przyjaźń, którą od lat się wzajemnie darzą.

A o czym jest II tom?

Frigiel i Thales biorą udział w turnieju Alramy. Mimo, że udaje im się zwyciężyć, nie otrzymują głównej nagrody - czarodziejskiego stołu, którego potrzebują aby uwolnić Abla z rąk nieprzyjaciół. Decydują się stworzyć armię Lasu Kłów. Ale czy wystarczy im do tego tajemnicza księga Ölgi?
W tym czasie Alice dowiaduje się, że wielka kapłanka chce sprowadzić z Kresu Pożeracza. Czy magia jest w niebezpieczeństwie?

Muszę przyznać, że poprzednia część "Frigiel'a i Fluffy'ego" bardzo mi się podobała. Mimo, że to książka głównie kierowana do dzieci, świetnie bawiłam się czytając historię w niej zawartą. Tym razem również się nie zawiodłam.
"Pożeracz" to typowa książka przygodowa. Akcja toczy się niezwykle szybko i intensywnie. Cały czas coś się dzieje, a główny bohater natrafia na coraz to więcej przeszkód, które wraz z czytelnikiem pokonuje na kolejnych stronach utworu. Wiele zwrotów akcji i wątków pobocznych powoduje, że przygody Frigiel'a i jego paczki przyjaciół są niezwykle ciekawe i wciągające.

Jak wiadomo, dzieci nie lubią się nudzić, a szczególnie podczas czytania. Myślę, że historia zawarta w tej książce jest jednak na tyle dynamiczna, że żaden z młodych czytelników nie będzie w stanie się od niej oderwać. Dodatkowo warto zauważyć, że czcionka tekstu jest dość duża. Dzięki temu każdy, mimo wieku, będzie mógł spokojnie zagłębić się w historię wyciągniętą wprost z minecraft'owego świata.

Po wewnętrznej stronie okładki można znaleźć Mapę Odległych Lądów. To bardzo fajny dodatek, dzięki któremu mamy możliwość łatwiejszego odnezienia się w świecie stworzonym przez autora. Oprócz tego na pierwszych stronach książki (podobnie jak w pierwszym tomie) jest przedstawienie wszystkich postaci i klanów.

Wewnątrz książki można znaleźć wiele ciekawych ilustracji, przedstawiających wydarzenia zamieszczone w tekście. Mimo tego, że są one czarno-białe, naprawdę warto na nich zawiesić wzrok, gdyż są dość szczegółowe. Z każdym spojrzeniem mamy możliwość odkryć na nich coś innego.
readmyheart dodał: 18 I 2022, 20:50:09

Frigiel i Fluffy. Odległe lądy. Pożeracz
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Szelest" jest książką, o której było głośno już kiedy była zapowiadana, a im bliżej premiery, tym coraz więcej pojawiało się opinii i to pozytywnych, wręcz zachwytów. Dla mnie to czwarta powieść spod pióra autorki, jaką miałam okazję przeczytać. Po serii z kolorami spodziewałam się, że może to być coś genialnego, a czy się nie pomyliłam?

Ta książka dosłownie od pierwszych czytanych słów powoduje ciarki na całym ciele i ogromny niepokój. Czytając można odnieść wrażenie, że gdzieś z tyłu głowy gra melodia, która w ekranizacjach z reguły zwiastuje, że zaraz zdarzy się coś strasznego i to właśnie to uczucie towarzyszy podczas czytania od początku do końca.

Tym razem autorka zaserwowała coś nieco innego niż jej cała seria z kolorami i mimo, że to miał być kryminał z thrillerem pomieszany, to raczej powiedziałabym, że więcej tu thrillera psychologicznego niż kryminału. Wadzi mi również to, że bardzo mocno autorka poszła w wątek romansu, erotyzmu, choć w zasadzie nie było potrzeby wkładania w treść aż takiej ilości seksu. Po co? Żeby podkreślić pewne decyzje, pewne momenty, które powinny jeszcze mocniej wstrząsnąć czytelnikiem? Być może.

Myślę, że jeśli podobały się komuś poprzednie książki autorki, to i ta również się spodoba choć mam obawy, że za moment wejdzie bardziej w erotyki... oby nie. Czyta się szybko, bo w pełnym napięciu, temat jest bardzo aktualny, ale czegoś mi zabrakło.

Podsumowując, to dobry thriller, ale jednak odczuwam lekki niedosyt. Czekam na kolejne, może będzie lepiej!

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem WAB.
wystukanerecenzje dodał: 18 I 2022, 10:22:40

Szelest
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Pomimo tego, że nie zaczęłam lektury od pierwszego tomu, a "Szwedzki kryminał" był pierwszą książką autorów to nie miałam problemu z płynnym wejściem w fabułę i ze zorientowaniem w świecie nakreślonym przez Dębskich. Bardzo dobrze czytało mi się ten kryminał - ciekawe postacie, dobrze zaplanowana intryga, niespodziewane zwroty akcji i niesztampowy główny bohater. Do tego napięcie trzymające czytelnika faktycznie podobnie jak w skandynawskich kryminałach. Akcja dzieje się na Dolnym Śląsku, Winkler rozwiązuje zagadkę zbrodni, które wydarzyły się w rodzinie wplątanej w sektę. Co ciekawe w sprawę główny bohater zostaje wciągnięty przez splot przypadkowych zdarzeń. Książkę, czyta się bardzo szybko, wciąga prawie od pierwszej strony. Bardzo polecam!
Darunia dodał: 17 I 2022, 11:50:50

Szwedzki kryminał
ocena przydatności opinii: +0 | -0

„Opakowania czyli perfumowanie śledzia” Katarzyny Jasiołek to podróż do czasów PRL, dla jednych sentymentalna, a dla innych kompletnie nowa i odkrywcza. Autorka pokusiła się o przestawienie w jednej książce tego jak wyglądały opakowania w PRL zarówno jeśli chodzi o żywność, kosmetyki, chemię gospodarczą, tekstylia, lekarstwa, oraz jaką rolę pełnili dekoratorzy i jak dekorowano witryny sklepowe mając bardzo ograniczone fundusze i braki w towarach, a także jak wyglądała reklama w owych czasach.

W pierwszych latach powojennych opakowania produktów były szare i nijakie, brak było nawet odpowiednich pojemników, butelek, słoików do ich przechowywania i dopiero chęć eksportu wymusiła większą dbałość o to, aby opakowanie produktu zachęcało do jego zakupu. Niestety wiele produktów na polski rynek przez praktycznie cały okres Polski Ludowej pakowano w szare torebki (kasze, cukier), które często ulegały zniszczeniu i tym samym produkt nie nadawał się do spożycia. Papier na etykietach był również często słabej jakości, odklejał się i właściwie dopiero otwarcie pierwszych sklepów samoobsługowych przyczyniło się do poprawy jakości opakowań. Również z powodu braku papieru drukowano opakowania na papierze zastępczym z innych opakowań. Artyści czekali miesiącami na wydanie swoich płyt, bo brakowało papieru na koperty. Lata osiemdziesiąte zakończyły pewien etap w historii opakowań. Ważniejsze stało się zdobycie produktu niż to w co jest opakowany.

W okresie PRL byłam dzieckiem i praktycznie nie pamiętam (może poza kilkoma jak mydło Kajtek, denaturat, klej guma arabska, czy Muchozol) towarów, których zdjęcia zamieściła autorka w tej książce. Za to zabrakło produktów, które mi się kojarzą z dzieciństwem takie jak: napój Ptyś, czy oranżada w woreczku. Znajdują się w tej książce również produkty, których opakowania niewiele się zmieniły lub wręcz są takie same dziś, jak i kiedyś. Są to np. soki Tarczyn, perfumy pani Walewska, czy czekolady Wedel.

Książka jest przepięknie wydana i zawiera mnóstwo zdjęć: wystaw sklepowych, opakowań, plakatów, czy okładek płyt. Podziwiam tytaniczną pracę autorki, która odnalazła tak ogromną liczbę opakowań sprzed lat i zamieściła je w swoim dziele. Krytycznie muszę jednak ocenić warstwę tekstową, ale jest to moja subiektywna ocena wynikająca głównie z tego, że autorka zbyt dogłębnie weszła w temat przez co miejscami porządnie się wynudziłam, a nawet opuszczałam większe fragmenty tekstu, gdzie autorka opisywała kto zdobył nagrody w rozmaitych konkursach graficznych i wątpię czy są to informacje potrzebne przeciętnemu czytelnikowi. Dla mnie również minusem okazało się to, że autorka zamieściła ponad pięćset czterdzieści przypisów przez co ciężko mi się tę pozycję czytało. 

Myślę, że dla osób starszych ode mnie lektura tej książki będzie cudownym powrót do młodości i do wspomnień, szczególnie w warstwie wizualnej. Jest to bardzo wartościowa pozycja i na pewno będę do niej wracać. Polecam osobom, których młodość przypadła w czasach PRL, a młodszym jako ciekawostkę o tym jak kiedyś wyglądały opakowania i jak to na przestrzeni lat się zmieniło.
Justyna64 dodał: 15 I 2022, 19:25:33
Ocena książki: 5.0
Opakowania, czyli perfumowanie śledzia. O grafice, reklamie i handlu w PRL-u
ocena przydatności opinii: +0 | -0

Niezwykła książka z intrygującą fabułą. Było to moje pierwsze spotkanie z autorką, ale z pewnością nie ostatnie. Zdecydowanie książka godna polecenia.
zaczytanalala dodał: 12 I 2022, 14:28:41

Szelest
ocena przydatności opinii: +0 | -0

"Siedem wieków śmierci" autorstwa Richarda Shepherda to przepełniona wiedzą, zawierająca dużo ciekawostek pozycja. Książka pomimo tego, że porusza bardzo trudny i ciężki temat, została napisana w przystępny i zrozumiały dla czytelnika sposób. Lektura ta nie tylko oswaja z tematem śmierci, lecz także skłania do refleksji nad swoim życiem oraz dostrzeżenia jego wyjątkowości. Bez wątpienia jest to pozycja warta uwagi.
marzipancoffee dodał: 09 I 2022, 23:40:46

Siedem wieków śmierci
ocena przydatności opinii: +0 | -0

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  > >> >| | Wszystkich opinii: 3889