
Przeczytałam, a wrażeniami z lektury dzielę się na moim blogu, na który was serdecznie zapraszam https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-mroczny-kochanek-j-... |
|
| Amarisa dodał: 05 VIII 2024, 14:54:54 Bractwo Czarnego Sztyletu: Mroczny kochanek |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Pogranicze Teksasu. Młody koniokrad Morris usiłuje zwędzić zwierze niewłaściwej osobie i trafia na łaskę Clive'a - słynnego łowcy głów. Mężczyzna proponuje mu układ nie do odrzucenia - w zamian za nie oddanie młodzieńca władzom, oczekuje pomocy w rozwikłaniu zagadki wyludnionego w tajemniczy sposób miasta. Stosunkowo rzadko porywają mnie westerny, jednakże zabawa konwencją i miks z elementami fantastyki i wciągającej przygody zdały tu egzamin celująco! Surowy klimat i pełna niebezpieczeństw przestrzeń tworzą świetne podłoże dla pasjonujących zdarzeń. Autor stworzył bardzo obrazowe opisy, które mocno oddziaływały na wyobraźnię. Kolejne sceny są niczym filmowe migawki, akcja fantastycznie balansuje na dynamicznych momentach kulminacji oraz spokojniejszych momentów przystanięcia, rozmowy czy refleksji, które umożliwiały lepsze poznanie bohaterów oraz ich motywacje. Dzieje się tu sporo, otrzymujemy znakomite sceny walk, karczemnych potyczek nad pokerem, pościgów oraz, dla przełamania, obozowych dysput czy nutki rubasznego humoru. Bardzo mi się podobał koncept magii "potencjału". Moc czerpana z sił życiowych, zdolności regeneracyjne kosztem czasu, jaki pozostał, eksperymenty tworzące upiory czy rozdzierające duszę - to wszystko zostało opisane bardzo zajmująco, a jednocześnie pasowało do westernowego klimatu. Nie była to, że tak to określę, przesadzona warstwa nadprzyrodzona, ale ze smakiem dopasowana do konwencji gatunkowej, dzięki czemu wszystko spójnie współgrało. Dodatkowo dylematy związane z użytkowaniem mocy, czy uzasadnienie nimi intryg stanowiło autentyczne rozważania, które mogłyby przyświecać w podobnej sytuacji. Barwni bohaterowie zostali stworzeni z pomysłem, autor tchnął w nich wyraźne osobowości i cele, a jednocześnie umożliwił im rozwijanie się na kartach powieści - szczególnie Morrisowi. Jego droga oraz dylematy wywoływały we mnie najwięcej emocji i byłam bardzo ciekawa, w jaką stronę ostatecznie potoczą się jego losy. Zakończenie mnie usatysfakcjonowało, dając zamkniętą opowieść z ciekawym finałem, a jednocześnie lekko uchylając furtkę dla ewentualnego powrotu do tego świata. Jeśli to się wydarzy, to z pewnością chętnie zajrzę tu ponownie. A wszystkim fanom oryginalnych miksów gatunkowych, w szczególności wielbicielom westernu i magii, gorąco polecam |
|
| dezyderata dodał: 18 VII 2024, 22:00:15 Dziwny Zachód |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| „(…) ta książka jest nie tylko dla takich szaleńców jak ja, ale również dla tych innych, którzy porzucili wiarę w cuda i bohaterów dnia codziennego; dla miłośników kotów i tych, którzy uważają się za ich zajadłych przeciwników; dla tych, którzy słowa „normalny” i „idealny” traktują jako synonimy, i tych, którzy wiedzą, że mały krok w bok od utartego szlaku wzbogaca czasem całe życie.” cała recenzja dostępna na moim blogu: https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-odyseja-kota-imieni... |
|
| Amarisa dodał: 18 VII 2024, 09:10:39 Ocena książki: 4.0 Odyseja kota imieniem Homer |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Rodzeństwo Agata i Radek dziedziczą po dalekim krewnym willę pod Warszawą. Początkowa euforia związana z niespodziewanie cennym spadkiem opada, gdy okazuje się, że w zwiążku z posiadłością krążą makabryczne plotki, a zapis w testamencie sprawia, że pięć tajemniczych pomieszczeń jest zamkniętych i mogą być otwierane stopniowo co tydzień, zgodnie z ostatnią wolą wuja. Co rodzeństwo w nich znajdzie? Pierwszy raz miałam okazję poznać twórczość Alka Rogozińskiego i z pewnością nie będzie to ostatni! Połączenie kryminalnej intrygi i przedniego poczucia humoru autora było strzałem w dziesiątkę! Bawiłam się doskonale śledząc kolejne perypetie wśród sąsiadów, ploteczki, wzajemne oskarżenia, gafy i miłostki. Uczestnicy tej historii to prawdziwa feeria barwnych postaci, z których jedna była ciekawsza od drugiej, z przymrużeniem oka ukazując różne stereotypy i zabawnie nimi manipulując. Wścibska sąsiadka wiedząca wszystko o wszystkich? Obecna! Ekscentryczny gwiazdor - reżyser popularnych filmów? Jest! Właścicielka sklepu ezoterycznego z mistycznymi wizjami? Oczywiście! Tiktokowy influencer jako jeden z głównych bohaterów? I on się znalazł! A to dopiero początek, bo podobnych osobistości jest tu znacznie więcej. Bardzo mi przypadła do gustu zagadkowa fabuła. Z jednej strony mamy tu wspomniane satyryczne elementy w związku z przeprowadzką rodzeństwa i odkrywaniem okolicznych mieszkańców. Z drugiej - tajemnica wuja, który zostawił bardzo skrupulatne i równie ekscentryczne wytyczne, co do kolejnych etapów otwierania drzwi i poznawania sekretów domu. Od początku bardzo mnie to zaintrygowało i byłam ogromnie ciekawa, jak ostatecznie potoczą się zdarzenia. Kocham takie zagadki bazujące na niejasnych wskazówkach oraz sekretach i zdecydowanie się nie zawiodłam. Kolejne informacje odkrywają interesującą intrygę z mocnymi, zbrodniczymi elementami. Wspaniałą zabawą było typowanie, kto jest tu winny, a finalne odpowiedzi usatysfakcjonowały i jednocześnie narobiły ochoty na kontynuację Z pewnością nie będzie to jednostkowe spotkanie z autorem, bowiem jego lekkie pióro, humor i pomysłowość bardzo trafiły w to, co lubię w podobnych komediach kryminalnych. Wszystko było wyważone i zgrabnie nakreślone, zapewniając solidną dawkę relaksującej i poprawiającej humor lektury. Jeśli lubicie podobne klimaty, to serdecznie polecam ten tytuł! |
|
| dezyderata dodał: 16 VII 2024, 22:55:54 Zapukaj zanim zginiesz |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
intryga jest wielowątkowa, skomplikowana i dająca do myślenia. Ogrom informacji, zmiennych i kolejnych zwrotów akcji sprawiał, że pod koniec wręcz mózg się gotował od przytłaczającemu ogromu wielowarstwowych zbrodni. Niesamowite, jak jednocześnie dobrze i spójnie pani Maja to udźwignęła, bo mnie już w pewnym momencie kusiło, żeby zacząć sobie rozpisywać: "kto z kim i dlaczego?" Im dalej w fabułę, tym akcja nabiera tempa i ostatnie rozdziały to istna eksplozja zaskoczeń, która do samego końca trzymała mnie w dużym napięciu. Napisane iście filmowo!Świetnie nakreśleni bohaterowie, chronieni za własnymi maskami, intrygowali sekretami i wieloma twarzami, które w obliczu zdarzeń się ukazywały. Niewiele było tu osób, którym można było ufać, kolejne informacje potrafiły obrócić obraz danej postaci o 180 stopni. Zarazem osobowości autorka oddała z pełnym autentyzmem, byli to ludzie z krwi i kości ze swymi zaletami i wadami, ze swymi motywacjami oraz demonami przeszłości. Mocny, ciężki klimat powieści wywoływał wręcz dreszcze na plecach. Już sam koncept główny fabuły, czyli zbrodnie na dzieciach, wzbudzał wstrząs, a;e i bez tego nie brakowało scen czy zdarzeń oddziałujących mocno na wyobraźnie i wzbudzających silne emocje. Atmosfera niepokoju i zagrożenia trwała od pierwszych do ostatnich stron. |
|
| dezyderata dodał: 16 VII 2024, 00:55:42 Kuglarz |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Do tej pory znałam autora od strony literatury fantastycznej, więc byłam bardzo ciekawa, jak wypadnie jego pióro kryminalne. I nie zawiodłam się! Fenomenalny klimat tej historii od pierwszych stron wywołuje dreszcze. Autor świetnie gra słowem, tworząc barwne, oddziaływujące na wyobraźnię opisy. Atmosfera łączy w sobie intrygujące, kryminalne śledztwo i powiew niepokoju rodem z horrorów. To wszystko zapewnia mocne emocje w czasie lektury i solidną dawkę czytelniczej adrenaliny. Towarzyszący zdarzeniom wątek legendy bardzo mi się podobał. Dociekanie, na ile zdarzenia są związane z działaniami ludzkich rąk, a na ile z przekazywaną z dziada pradziada opowieścią, do samego końca zastanawiało, bowiem pewna aura nadprzyrodzonego mistycyzmu była regularnie wyczuwalna. Polecam! |
|
| dezyderata dodał: 13 VII 2024, 23:17:36 Wilki |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| "Zbędni" przenoszą do Kowar, które są pochłonięte niedawnym zaginięciem niemowlęcia. W sprawę angażuje się młoda aspirantka. Jednocześnie obserwujemy Jaśka, który pod wpływem alkoholu potrąca kobietę oraz tajemniczego Belga, który, mimo końca sezonu, nie wyjeżdża z kempingu. W okolicznym pensjonacie z kolei mieszka od dawna dziwna kobieta, a syn właścicielki panicznie boi się wszystkiego i nie opuszcza okolic. Co ich wszystkich łączy? Jak zawsze u pana Chmielarza, jestem pod ogromnym wrażeniem przemyślanej i zgrabnie składającej się intrygi. Niczym kolejne nitki na tablicy detektywistycznej łączą się poszczególne wątki, niekiedy w niezwykle zaskakujący sposób, a finalne rozwiązanie domyka i spaja całość w domkniętą historię, która odciska się w pamięci czytelnika. Zmienna narracja buduje szybką dynamikę fabuły. Od początku pochłania klimat tajemnic, a kolejne informacje tylko pogłębiają obraz małego miasteczka pełnego zepsucia, gdzie żaden z bohaterów nie jest w pełni czysty moralnie. Nawet policjantka ma swoje małe przewinienia przymykając oko na niektóre pomniejsze występki okolicznych łobuzów, ale jest to i tak kropla w morzu tego, co próbują ukryć inni. Wiodącą, mocna zbrodnia spaja i stanowi motyw wyjściowy dla pozostałych zdarzeń, a jednocześnie jest zapalnikiem dla kumulacji kolejnych przestępstw. Przy okazji to bardzo wciągający obraz psychologiczny poszczególnych postaci. Motywacje i czyny niekiedy wywołują dreszcze brutalnością, a historia niesamowicie wciąga i nie pozwala się oderwać aż do poznania wszystkich odpowiedzi. Jest duszno, mocno i klimatycznie. Ta książka ma wszystko, czego potrzebuje znakomity kryminał! Gorąco polecam 🔥 |
|
| dezyderata dodał: 09 VII 2024, 20:38:43 Zbędni |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Wrażeniami z lektury dzielę się na moim blogu, na który was serdecznie zapraszam 🙂 https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-poszukiwacz-zwlok-m... |
|
| Amarisa dodał: 20 VI 2024, 12:19:53 Poszukiwacz zwłok |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| "Grand Central" to zbiór dziesięciu opowiadań znanych autorek, które łączy dworzec Grand Central, na którym przewijają się codziennie tysiące ludzi. To właśnie tam tego samego dnia, tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej, obserwujemy fragmenty życia tak odmiennych, a jednak mających wiele wspólnego bohaterów... Z dużym zainteresowaniem sięgnęłam po ten zbiór, zastanawiając się, jak poradzą sobie z trudnymi tematami słynne pisarki w tak skondensowanej formie, jakim są te krótkie opowiadanie. Nie zawiodłam się - całość wyszła na naprawdę wysokim poziomie! Historie są bardzo różne. Wspólna przestrzeń i ten sam dzień nie oznaczają powtarzalności motywu. W momencie wielkiej przemiany, leczenia ran ciała i duszy oraz spoglądaniu z niepewnością w przyszłość, bohaterowie doświadczają przeróżnych trudności. Autorki zapewniły całe spektrum sytuacji i przeżywanych emocji. Na dworcu spoglądamy na ocalonego z holokaustu, który dostrzega sobowtóra swojej matki, a jednocześnie śledzimy losy niewinnej, pełnej marzeń dziewczyny, która chce zrobić pierwsze kroki w świat filmu. Dziewczyna nie mogąca się pogodzić ze śmiercią najlepszej przyjaciółki mija się z kobietą, której serce rozdarte jest pomiędzy wojennego męża i nową miłość. Drżąca matka odlicza ze strachem minuty przed powrotem męża-tyrana, a jednocześnie skrzypek wygrywa swe tęskne melodie, chcąc zwrócić uwagę pięknej nieznajomej. Urywki życia, niczym krótkie, acz pełne treści migawki powyższych, jak i innych postaci błyskawicznie podbijają serce i zapadają głęboko w pamięci. Te opowieści to kalejdoskop uczuć. Melancholia, strach, gorycz i żal, a także nieśmiała radość i nadzieja na przyszłość, które w obliczu powojennych zgliszczy są tym bardziej ujmujące i wzbudzające refleksje. Jedne podobały mi się bardziej, inne mniej, ale każda z nich zachowała wysoki poziom jakości, wyczerpania tematu, a jednocześnie tajemniczości i intrygującej nuty. A cudownym zabiegiem są maleńkie wstawki, które łącza każde z opowiadań subtelnym łańcuchem powiązań (jak otarcie się, szybki rzut oka, pojedyncze słowo czy gest bohatera poprzednich opowieści). Gorąco polecam!🥰 |
|
| dezyderata dodał: 28 V 2024, 19:18:13 Grand Central. Historie o wojnie i miłości |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| "Mokosz" to opowieść o Elenie, stroniącej od ludzi kobiecie, która staje się główną podejrzaną w sprawie o zabójstwo męża. Zaangażowany w śledztwo jest przekupny prokurator, a kolejne przesłuchiwane osoby składają sprzeczne świadectwa, rysując wprost mistycznie tajemniczy obraz kobiety... Muszę przyznać, że to jeden z najbardziej nieoczywistych kryminałów, jakie miałam okazję od dawna przeczytać. Minimalistyczna fabuła sprowadzała się głównie do rozmów z powiązanymi z Eleną osobami oraz przemyśleń wewnętrznych bohaterów. Niemniej w tym powolnym tempie nie sposób się nudzić, bo kolejne strony się wprost smakuje przez eteryczną atmosferę, która nawiązuje do słowiańskich wierzeń i naturalizmu. Senne wizje mieszają się z rzeczywistością, a kolejne rzekome fakty zastanawiają poziomem autentyzmu. Tu nic nie jest oczywiste, a aura tajemniczości towarzyszy do ostatnich stron. Kolejne rozdziały to kolejne etapy zbudowania obrazu Eleny przez prokuratora ze skąpo zdradzanych strzępów informacji od świadków. Narastająca obsesja na punkcie kobiety i skrupulatne dążenie do odarcia jej z najgłębszych sekretów przeszłości, byleby tylko udowodnić rzekomą winę, to gra pozorów, przyprawiona sensualizmem, nutą erotyzmu i swoistej agrarności w postrzeganiu świata dokoła. Nieliczni dialogi pomiędzy dwójką głównych bohaterów oraz wewnętrzne analizy to interesujące spojrzenie nie tylko na bieżące zdarzenia, ale ogólnie na życie jako takie, role płci, radzenie sobie z traumą, chorobą i stratą - wszystko w filozoficznym nurcie. To niezwykłe studium osobowości i życia kobiety, poprowadzone od najmłodszych lat, w którym sami musimy ocenić, gdzie leży prawda. Bardzo interesująco czytało mi się ten tytuł, który oceniłabym wręcz gatunkowo na pograniczu z literaturą piękną. Język świetny, metafizyczność i refleksje głębokie, a niespieszna treść dająca do myślenia. Polecam! |
|
| dezyderata dodał: 21 V 2024, 20:41:44 Mokosz |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
swoimi wrażeniami z lektury dzielę się na moim blogu, na który was serdecznie zapraszam https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-lady-fortescue-wkra... |
|
| Amarisa dodał: 07 V 2024, 08:58:48 Lady Fortescue wkracza na scenę |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| "Wyszło jak zwykle" to historyczna podróż przez dzieje Polski z przymrużeniem oka. W formie anegdot śledzimy rozbrajające, zabawne, pechowe i tragikomiczne sytuacje z udziałem znanych Polaków i ich większy lub mniejszy pływ na dalsze losy naszego kraju. Muszę przyznać, że zawsze z lekkim dystansem podchodzę do podobnych publikacji z obawy przed zbytnio naukowym podejściem, gdy nie jestem specjalistką dziedziny lub wprost przeciwnie - zbyt infantylnym. Na szczęście książka pana Pyzi była dla mnie przemiłym zaskoczeniem. Autor doskonale zbalansował historyczne fakty i źródła z niezwykle sympatycznym poczuciem humoru, tworząc niezwykle przystępną i miłą w odbiorze publikację. Szczególne nastawienie jest tu na gafy naszych dawnych władców i królów, choć i o czasach bliższych współczesności znajdzie się sporo opowiastek. Autor uchyla rąbka tajemnicy, przedstawiając największe wpadki i wymysły wielkich Polaków w sypialni, zarysowuje tragiczne wtopy związkowe, zaprasza z władcami do uginających się od jadła stołu na potężne uczty, niekiedy kończące się śmiercią, przedstawia wpadki związane z polityką i codziennymi zainteresowaniami czy osobowościami różnych postaci historycznych. Wszystko napisane lekkim piórem, opatrzone wstawkami z cynicznymi komentarzami autorami, które dodatkowo ubarwiają już i tak przezabawne scenki Świetnym dodatkiem są również grafiki i zdjęcia przywołujące opisywanych delikwentów, a czasem nawet obrazujące konkretne sytuacje, co dodatkowo pobudzało wyobraźnię Czytałam z ogromną przyjemnością i zainteresowaniem i polecam każdemu - świetna opcja na relaksującą lekturę |
|
| dezyderata dodał: 02 V 2024, 12:20:11 Wyszło jak zwykle... Rozbrajająca historia Polski |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Jeśli dotąd nie mieliście okazji sięgnąć po książki z Serii Niefortunnych Zdarzeń, albo zastanawialiście się nad tym, ale nie byliście do niej przekonani, to nie wahajcie się dłużej, bowiem ich lektura to nie tylko rozrywka inteligentna, ale też pozwalająca nabrać odpowiedniego dystansu do różnych, pechowych, przykrych, nieprzewidywalnych itp. rzeczy, które mogą przydarzyć się w naszym życiu. Ze swojej strony, po raz już dziesiąty, polecam 🙂 Pełna recenzja dostępna jest na moim blogu. Zapraszam https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-seria-niefortunnych... |
|
| Amarisa dodał: 01 V 2024, 10:14:43 Seria Niefortunnych zdarzeń. Zjezdne zbocze |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
Jeśli zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po tę książkę, zajrzyjcie na mój blog, a co nieco dowiecie się o tej powieści https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-miasto-gwiezdnego-p... |
|
| Amarisa dodał: 23 IV 2024, 16:31:08 Miasto Gwiezdnego Pyłu |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| "Tajemnica położnej" przenosi czytelnika do Yew Tree Manor, gdzie w 1969 roku znika bez śladu córeczka Hiltonów w czasie przyjęcia sylwestrowego. Oskarżony o porwanie zostaje młody pomocnik, który ostatni widział dziewczynkę, lecz nie zostaje ona odnaleziona. W czasach obecnych natomiast młoda architektka pracuje nad modernizacją Yew Tree Manor, lecz gdy znika kolejne dziecko, zaczyna badać przeszłość, aby odkryć sekrety rodziny i powiązania między tymi zdarzeniami... Ta ksiązka to bardzo interesujący miks literatury pięknej, obyczaju i kryminału. Zagadka związana z tajemnicami poszczególnych członków rodziny jest misternie utkana, wielowarstwowa i bardzo sensownie przemyślana. Poprzez trzy perspektywy czasowe - czasy przed zaginięciem Alice, rok jej zniknięcia i czasy współczesne - śledzimy kolejne pokolenia Hiltonów i Jamesów - rodzin w odwiecznej rywalizacji, niechęci i konflikcie, a jednocześnie nierozerwalnie związanych więzami krwi i skrywanych fragmentów większej układanki. Głęboko skrywane urazy, tragizm niezrozumianych postaci i silne emocje wyraźnie wybrzmiewają nad warstwą fabularną i świetnie dopełniają ją o udzielającą się uczuciowość. Obserwowane zdarzenia są wciągające i do samego finału nie odsłaniają wszystkich kart, które trzymają w zanadrzu. Autorka nie pozwala zbyt łatwo domyślić się szczegółów swojej opowieści i nawet gdy już trafnie podejrzewałam pewne rozwiązania, to i tak do samego końca nie brakowało zaskoczeń i utrzymanego zainteresowania. Świetne są oddane poszczególne realia historyczno-obyczajowe. Szczególnie sytuacja kobiet w dawniejszych latach, postrzeganie położnych, przedmiotowość i patriarchat są tu wysoce przejmujące i dające do myślenia. Czytałam z dużą przyjemnością. Fabuła mnie wkręciła niczym dobry kryminał, a język i styl autorki zauroczył swą lekkością i urokiem. Serdecznie polecam |
|
| dezyderata dodał: 18 IV 2024, 17:32:59 Tajemnica położnej |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |