Kup książkę [edytuj książkę]

W pewien wrześniowy poranek

Powieść osnuta wokół tragicznych wydarzeń związanych z zamachem terrorystycznym na World Trade Center 11 września 2001 roku. W ogarniętym paniką budynku w zadymionej klatce schodowej spotykają się dwaj mężczyźni bliźniaczo do siebie podobni. Jednym jest Eric Michaels, zapracowany menedżer finansowy z Los Angeles, zajęty swoją karierą w świecie korporacji , zaniedbujący żonę i syna. Drugi to Jake Bryan, nowojorski strażak kochający żonę i córeczkę pokładający ufność w Bogu.
Później, kiedy już budynki leżą w gruzach, Eric budzi się pod wozem strażackim. Jest poparzony i zakrwawiony, a jego ubranie w strzępach. Dowódca strażaków śpieszy w jego stronę, myśląc, że rozpoznaje w nim swojego przyjaciela Jake, nie wiedząc, że on zginął pod gruzami. Następuje nieoczekiwana zamiana miejsc. Zanim żona Jake’a przybędzie do szpitala, lekarze obandażują twarz Erica i zdiagnozują utratę pamięci.

[edytuj opis]

Przeczytaj książkę

Przewiń: [] []

Czytelnicy tej książki polecają

[dodaj cytat]

Popularne cytaty

"- Mamusiu...
- Co kochanie?
- Wiesz, przez chwile wydawało mi się, że widzę tatusia w niebie.
Jamie konwulsyjnie zaczerpnęła powietrza.
- Naprawdę?
- Mhmm... – Sierra jeszcze raz spojrzała na bezmiar błękitu nad ich głowami. Wzrok miała poważny, ale mniej smutny niż wcześniej.
- I co tatuś robił? – zapytała Jamie, obejmując dziewczynkę , gdy ta odwróciwszy się, spojrzała jej w oczy.
- Najwspanialszą rzecz na świecie, mamusiu – oczy Sierry zabłysnęły. – Uśmiechał się."
Dodał: marzyciel Dodano: 23 VIII 2011 (ponad 5 lat temu)
0 0


"- Muszę ci powiedzieć, Jamie, że poczucie, iż z Bogiem jestem bezpieczny, jest lepsze niż wszystko, co można sobie wyobrazić"
Dodał: marzyciel Dodano: 22 VIII 2011 (ponad 5 lat temu)
0 0


[dodaj temat]

Dyskusje o książce

Do tej książki nie założono jeszcze ani jednego tematu dyskusji.
[dodaj komentarz]

Komentarze czytelników

Dodano: 23 VIII 2011, 12:45:58 (ponad 5 lat temu)
+2 0
Muszą przyznać, że miałem duże opory, by sięgnąć po tę książkę. Mój organizm i pamięć wzbraniały się przed aktualizacją wydarzeń z 11 września 2001, które wstrząsnęły całym światem. Gdy tego poranka terroryści zaatakowali World Trade Center, chyba wszyscy myśleliśmy że to koniec cywilizowanego świata, że to jakiś koszmarny sen, że to, co oglądamy na ekranach telewizorów nie może być prawdą, że niemożliwe jest to, by na początku XXI wieku, człowiek był zdolny do takich potworności... Te wstrząsające wydarzenia były dla Ameryki rodzajem narodowych rekolekcji. Reszta świata, mimo, że również była wstrząśnięta, kontynuowała marsz w kierunku przeciwnym, czego ukoronowaniem była Preambuła Unijna, w której zabrakło odniesienia do Boga. Zadziwiające dla mnie w czasie lektury tej książki było to, że dla Amerykanów Bóg jest taki ważny w życiu codziennym, że ciągle odwołują się do Niego, że z Nim najpotworniejsze rzeczy, utrata bliskich..., są możliwe do przeżycia, gdy tymczasem u nas, w zjednoczonej Europie, przyznawanie się do Boga stało się obciachowe i wstydliwe , przez co karłowaciejemy duchowo, żyjemy w strachu i nie mamy zdrowego podejścia do chorej rzeczywistości.
„W pewien wrześniowy poranek" to niesamowita i wzruszająca książka. Wzbudza tęsknotę, jeśli nie za utraconym rajem, to za jakąś normalnością w tym zwariowanym świecie. W piękny, wzruszający i subtelny sposób ukazuje znaczenie miłości i wiary w życiu człowieka, wyciska łzy i powoduje to, że rozluźniają się pęta, które uciskają ludzkie serca.
Oceniam książkę na: 5.5

Komentarze użytkowników Facebooka

[edytuj informacje]O książce

Wydawnictwo: Rafael
Rok wydania: 2007
ISBN: 978-83-60293-94-2
Ocena: 5.75
Liczba głosów: 2
Oceń tę książkę:

Kto dodał książkę do bazy?

Dodał: marzyciel
22 VIII 2011 (ponad 5 lat temu)

[edytuj tagi]Tagi

Możesz dodawać nowe lub edytować istniejące tagi opisujące książkę. Pamiętaj tylko, że tagi powinny być pisane małymi literami oraz być dodawane pojedynczo:

Czytelnicy

Pokaż osoby, które tę książkę:

Przeczytały Planują przeczytać
Lubią Teraz czytają