Na początku szło mi dość mozolnie, ale z czasem bardzo mnie wciągnęła. Muszę przyznać, że wymiary książki i czcionka nie jest zbytnio sprzyjająca czytaniu.
Miło odetchnąć od wampów:) Ta książka jest tak super, że zasypiałabym z nią w dłoni, gdyby nie mama (oczywiście!)! Chyba dwa dni temu zabroniła mi ją czytać do końca dnia:")
No proszę.
Pani Meyer odchodzi od wampirów, wiecznie zapłakanych dziewczynek i czego tam jeszcze, a tworzy... Cóż, wspaniałą i wartą polecenia historię.