"Walczyć o życie na tyle długie, by przeżyć je u jego boku. Walczyć o jedyną rzecz tak dobrą, tak szlachetną, tak potężną, że w jej imię warto zaryzykować wszystko. Miłość."
"- Czasem piękne rzeczy pojawiają się w naszym życiu znikąd. Nie zawsze je rozumiemy, ale musimy im zaufać. Wiem, że masz ochotę kwestionować wszystko, ale czasami warto mieć trochę wiary."
"- Wszystko w porządku? - wyszeptał jej Daniel do ucha.
- Tak - Czuła uderzenie jego skrzydeł. - Złapałeś mnie.
- Zawsze cię złapię, kiedy będziesz upadać."
"Kiedy Daniel ją całował, czuła w kościach, że jest jej przeszłością. Tonąc w objęciach, rozpaczliwie pragnęła, by pozostał jej teraźniejszością. Jednak w chwili, gdy ich usta się rozdzielały, nie była do końca pewna, czy to on jest jej przyszłością."
"- Zawsze będę cię kochać, Danielu. - Tyle tylko, że to nie wydawało się właściwe. Musiała sprawić, żeby zrozumiał, i do diabła z konsekwencjami! Jeśli zmieni historię to trudno. - Zawsze wybiorę ciebie. - Tak to było odpowiednie słowo. - W każdym życiu wybiorę ciebie. Tak jak ty zawsze wybierałeś mnie."
Dodał: girl995
Dodano: 28 XI 2011 (6 miesięcy temu)
"W tym zbiorowisku było coś wyjątkowego. Oto przeżywali najbardziej ożywione Święto Dziękczynienia od czasu śmierci babci, kiedy Price'owie przestali jeździć na święta na bagna Luizjany. Czyli tak teraz wyglądała jej rodzina - ci wszyscy ludzie, anioły, demony czy kimkolwiek byli. To wszystko było skomplikowane, podstępne, pełne wzlotów i upadków, a czasem nawet zabawne. Jak to powiedział jej tato, na tym polega życie."
"I, czy te bitwy miały być straszliwe, czy też zbawcze, Luce nie chciała być już pionkiem. Jej ciało wypełniało dziwne uczucie - zanurzone w jej wszystkich poprzednich żywotach, w miłości, którą czuła do Daniela, a która zbyt wiele razy wcześniej została zgaszona."
"- I tyle? - spytała Luce. - Jak dorwałam komórkę? Nie jesteś na mnie wściekła?
Callie westchnęła.
- Wiesz, myślałam, że powinnam być wściekła. Nawet to ćwiczyłam. Ale wtedy tracimy obie."