Plus za stworzenie zawiłej intrygi i umiejętne odkrywanie kart w kolejnych rozdziałach. Historia na początku nie zapowiadała się na tak skomplikowaną dramę, a na końcu wyszło, że wszystko ma tutaj ręce i nogi. Czy było to angażujące i wiarygodne? Z tym już poszło trochę gorzej.
Główny bohater wzbudza w czytelniku przeważnie żal. Pękła bańka, w której żył, życie mu się posypało, był karmiony kłamstwami z różnych stron od wielu lat i dopiero teraz to do niego dotarło. No szkoda chłopa, ale naprawdę mamy uwierzyć, że miał klapki na oczach przez ten cały czas? A jeśli faktycznie był tak naiwny, to nie widzę powodu, by z nim trzymać i śledzić jego perypetie w kolejnych tomach.
Fabuła przypominała mi takie tanie amerykańskie filmy sensacyjne, które lecą wieczorami w telewizji. Miło zrelaksują przed snem, nie trzeba na nie zbytnio zwracać uwagi, coś tam niby się dzieje szokującego, ale następnego dnia nie poświęcimy im już żadnej myśli więcej.
Podsumowując, przyzwoicie, trochę wydumanie, ale ostatecznie do zapomnienia. Aha, a za ten wątek z zespołem Aspergera to należy się groźne spojrzenie zza brudnej szyby. Chyba tylko osoby, które ten termin słyszą pierwszy raz w życiu i brzmi on dla nich conajmniej tajemniczo, uwierzyłyby, że właśnie tak zachowują się osoby w ten sposób zdiagnozowane.
00
Dodał:mysilicielka Dodano:19 V 2026 (16 dni temu) Komentarzy: 0 Odsłon: 21
Myślał, że była jego idealną żoną, a okazało się, że w ogóle jej nie znał.
Rupert Ogrodnik, właściciel prężnie działającej firmy z branży IT, budzi się z amnezją w szpitalu i dowiaduje o tym, że ktoś w brutalny sposób zamordował jego żonę Kalinę. Wszystko wskazuje na to, że najprawdopodobniej był świadkiem zabójstwa, jednak niczego nie pamięta. Podczas rozmowy z policją okazuje się, że imię i nazw...