Wola Żmija 🐍 Agnieszka Kulbat
Wojmir, Żywia, Stefa i Radzanowa wyruszają do Piotrkowa — miasta pośrodku bagien, gdzie rzeczywistość zdaje się być przechylona jak w krzywym zwierciadle. Tam nawet diabeł, którego piotrkowianie pojmali na rynku, jest jakiś inny. Zniknięcie Żmija, strażnika wężowych zaświatów, zapoczątkowało nie tylko chaos – otwarło też drzwi, które nigdy nie powinny zostać uchylone.
Moja ocena: 8/10 ⭐️
(Współpraca barterowa)
Po przeczytaniu takiej książki aż chciałoby się jechać do średniowiecznego Piotrkowa na wycieczkę. Bohaterowie wędrują po mieście, poznają jego mieszkańców, historię i charakter (czasem chcąc, częściej nie chcąc), doświadczają przygód, które najstarszym góralom się nie śniły. Też tak chcę, a co!
„Wola Żmija”, tak samo jak pierwszy tom, jest powieścią lekką, rozrywkową, wypełnioną humorem i słowiańską magią. Autorka w odpowiednich proporcjach dozuje nam niepokojące napięcie, szczyptę romansu i sprytnie wplecione informacje historyczne. Całość wypada wiarygodnie i ciekawie.
Z takimi bohaterami można przebywać długo. Nawet, gdy nie dzieje się akurat nic wywrotowego, chcemy o nich czytać. Myślę, że każdy znajdzie tutaj swojego ulubieńca. Polecam miłośnikom fantastyki i słowiańszczyzny. Czekam na kolejny tom!