
| Dawno, dawno temu… Kto z nas nie zna historii Kopciuszka, Śpiącej Królewny, Alicji w krainie czarów? Kto nie miał okazji zaznajomić się z opowieścią o Czerwonym Kapturku i złym wilku, o Jasiu i Małgosi. Kogo ominęło wsłuchiwanie się w głos rodziców, starszego rodzeństwa, dziadków, czytających o przygodach Piotrusia Pana, Pięknej i Bestii? Well, well… Kraina bajek, świat wróżek, elfów, krasnoludków. Miejsce, gdzie widok jednorożca nie budzi zdziwienia, gdzie magia jest na porządku dziennym, a „żyli długo i szczęśliwie” to już tradycja. Lumikki, oprócz wspólnego imienia, nic nie łączy z Królewną Śnieżką. (z fińskiego „Lumikki”: Królewna Śnieżka). Nie ma złej macochy, nie jest sierotą, ale też nie czeka na nią z utęsknieniem Prince Charming. Była sobie raz dziewczynka, która nauczyła się bać… Outsiderka. Odludek. Tak można opisać siedemnastoletnią Finkę. Opuszcza gimnazjum w rodzinnym Riihimäki i postanawia się przenieść do Tampere. Skazy sprzed lat, koszmarne przeżycia pozostają w człowieku do końca życia, nic nie może ich wymazać z pamięci. Dziewczyna postanawia jednak zacząć od nowa, w całkowicie nowym miejscu, gdzie nikt jej nie zna ani nic nie wie o jej przeszłości. Z pomocą rodziców udaje jej się znaleźć skromną kawalerkę. Nie urządza jej jednak, nie czyni „swoją”. Śpi na materacu, ściany ma wolne od osobistych pamiątek. Zdjęcia, napisy, coś, co świadczyłoby o tym, że to miejsce przynależy do Lumikki. Brak. Ona nie chce zapuszczać korzeni. Liceum Artystyczne w Tampere. Lumikki żyje w cieniu, na uboczu. Ubiera się jak hipster, nie przywiązuje uwagi do swojego wyglądu, byleby przeżyć kolejny dzień, tydzień, miesiąc. Nie używa perfum. Nie nosi niczego charakterystycznego. Niczego, po czym inni by ją rozpoznawali, nie ma żadnych rys. Lumikki po latach nauki, praktyk, staje się mistrzynią w przewidywaniu. Wie, kiedy ktoś nadchodzi, nawet jeśli go nie widzi. Wszystko za sprawą perfum. Nastolatka, z której w dzieciństwie szydzono, dopina swego. Niczym pies myśliwski potrafi zidentyfikować ludzi po ich zapachu, sposobie chodzenia, przyzwyczajeniach. Samą Lumikki jednak trudno wychwycić. Skutecznie się chroni przed zapamiętaniem. Do czasu. Któregoś dnia znajduje w szkolnej ciemni masę pieniędzy. Zakrwawionych. To wydarzenie skutkuje we wciągnięcie Lumikki do świata przestępców, dilerów, gangsterów, którym przewodniczy Biały Niedźwiedź. Akcja goni akcję. Życie zwyczajnej dziewczyny zmienia się diametralnie w coś niezwykłego. Ale też niebezpiecznego. Czy zdoła się z tego wykaraskać? Książka napisana jest w narracji trzecioosobowej, co daje możliwość przenoszenia czytelnika w różne miejsca, wnikanie w umysły różnych bohaterów, poznawanie psychiki, motywów „tych dobrych”, jak i „tych złych”. Lumikki jest zaradną dziewczyną. Czego nie można powiedzieć o Elisie, córce policjanta, która jest zamieszana w aferę pieniężną. Kiedy zrozpaczona prosi Lumikki o pomoc, ta nie potrafi jej odmówić. Później nie raz będzie żałować, że zgodziła się wplątać w to wszystko, że nie zostawiła tego, kiedy miała okazję. „Czerwone jak krew” to książka wręcz idealna. Kiedy wypowiedziałam na głos to stwierdzenie zszokowałam, samą siebie, ale… to prawda. Biorąc pod uwagę fakt, że fanką kryminałów nie jestem, lubię jedynie drobne ich elementy wplecione w zupełnie inne gatunki, to zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Podczas czytania nie miałam ochoty przewrócić na następną stronę, żeby zobaczyć, co będzie dalej, bo z uwagą wchłaniałam każde słowo. Z trudem odrywałam się od CjK, kiedy wzywały mnie obowiązki. Czy wiało nudą? Skądże znowu! Tempo akcji wzrasta stopniowo, czytelnik nie czuje się przytłoczony ani nadmiarem informacji, ani nagłymi przeskokami w czasie i w miejscu. Salla Simukka starannie odmierzyła składniki, co owocowało przepysznym daniem, które z pewnością może zająć pierwsze miejsce wśród konkurentów, jeśli chodzi o drogę do zwycięstwa w konkursie. To nie jest książka, o której zapomina się przy podejściu do kolejnej lektury. Ogromny respekt dla autorki. Choć fan tego gatunku ze mnie żaden, z wielką przyjemnością zapoznam się z kontynuacjami trylogii, jeśli będzie mi to dane. 5,5/6 Za możliwość zapoznania się z niebezpiecznym światem Lumikki serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal! → by Raven Stark http://mybooksmylife.blog.pl/2014/07/czerwone-jak-krew/ |
|
| RavenStark dodał: 12 VII 2014, 18:11:15 Czerwone jak krew |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| "Gildia magów" to całkiem dobra powieść fantasy dla młodzieży, szczególnie dla osób zaczynających przygodę z tym gatunkiem. Nie brak tutaj ciekawych postaci i autorka wykreowała całkiem ciekawy świat. Zabrakło mi tutaj jednak więcej przygód, trochę więcej dramatyzmu i niebezpieczeństw, bo momentami powieść była nudna. Mam wrażenie także, że autorka nie wykorzystała do końca potencjału świata, jaki sobie wymyśliła, mam nadzieję, że zrobiła to w następnych częściach i pojawi się tam dużo więcej akcji. Ostatecznie polecam, choć jestem przekonana, że czytelnicy bardziej zaznajomieni z gatunkiem fantasy mogą być rozczarowani. | |
| Zaaraza dodał: 11 VII 2014, 22:12:39 Ocena książki: 4.0 Trylogia Czarnego Maga: Gildia magów |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
Jeszcze kilka dni temu czytałam "Ślub" Nicholasa Sparksa i stwierdziłam, że jest najlepszą jego powieścią, jakie do tej pory czytałam. Niestety "Ślub" musi być zdegradowany do drugiego miejsca, bo "Noce w Rodanthe" urzekły mnie o wiele bardziej. "Noce w Rodanthe" to historia miłości dwojga dojrzałych ludzi, jest to nie tylko opowieść o miłości, ale także o życiowych problemach, z którymi trzeba się uporać, o utraconych latach, które trudno jest odzyskać, o niespełnionych marzeniach, o stracie i cierpieniu. Książka pełna emocji, która mimo smutnego zakończenia jest bardzo ciepła. Polecam gorąco! |
|
| Zaaraza dodał: 11 VII 2014, 22:05:49 Ocena książki: 5.5 Noce w Rodanthe |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| "Siódmy człowiek" to opowieść, gdzie nie brak akcji i świetnej postaci gwiżdżącego Dana. To atuty tej książki, jednak dla mnie trochę za mało. Mimo że jest tam kilka ciekawych, dynamicznych scen, niekiedy powieść bardzo nuży. | |
| Zaaraza dodał: 11 VII 2014, 21:56:26 Ocena książki: 3.5 Siódmy człowiek |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Bardzo dobra powieść, dobrze skonstruowana, smutna i dająca do myślenia. Opowiada o rodzinie, o narkotykach, o miłości, nienawiści, winie, ciekawości świata. Polecam | |
| Zaaraza dodał: 11 VII 2014, 21:49:50 Ocena książki: 4.5 Hera moja miłość |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
Jestem mile zaskoczona rozwojem akcji i zakończeniem tej książki. Pierwsza jak i druga część cyklu Dotyk Julii wydawały mi się być porażką. W końcu główna bohaterka cały czas płacze i użala się nad sobą, nie zważając na uczucia innych, skupia się tylko na swoim cierpieniu. Ale w trzeciej części zaskoczenie. Julia przejrzała na oczy i zrozumiała swoje błędy! A przede wszystkim zmieniła chłopaka Gorąco polecam. |
|
| Paulla23 dodał: 09 VII 2014, 22:02:41 Ocena książki: 6.0 Dotyk Julii: Dar Julii |
ocena przydatności opinii: +5 | -0 |
| Fantastyczna książka, która trzyma w napięciu do końca! Jestem naprawdę mile zaskoczony francuskim kryminałem! Książka godna przeczytania, polecam! | |
| separol dodał: 09 VII 2014, 01:06:15 Ocena książki: 6.0 Purpurowe rzeki |
ocena przydatności opinii: +1 | -0 |
| Według mnie z każdą częścią coraz lepiej ;D Świetna trylogia którą po prostu trzeba przeczytać! | |
| Clarisse dodał: 08 VII 2014, 19:52:13 Ocena książki: 6.0 Trylogia Czarnego Maga: Wielki mistrz |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
Książka mi się spodobała, ale na pewno nie jako lektura dla czwartoklasistów (ja co prawda wtedy czytywałam już podobne książki lecz reszta klasy w zdecydowanej większości odkładała lekturę już po kilkunastu stronach |
|
| Clarisse dodał: 08 VII 2014, 19:18:01 Ocena książki: 5.0 W pustyni i w puszczy |
ocena przydatności opinii: +1 | -0 |
"Ślub" to najlepsza powieść Sparksa, jaką dotąd czytałam. Poruszyła mnie, mimo że tak naprawdę nie ma w tej historii niczego nadzwyczajnego, rozchodzi się o jedno, a mianowicie o miłość. Przez większą część książki narrator opowiada nam o swoim życiu, żonie, dzieciach, trochę o pracy, teściach, przeszłości. Nie ma w tym nic wyjątkowego, ale czytamy to wszystko pod kątem jego analizy, gdzie wypatruje własnych błędów, chcąc ratować własne małżeństwo i uszczęśliwić żonę. Historia prosta, ale piękna i mądra. Polecam |
|
| Zaaraza dodał: 07 VII 2014, 23:44:05 Ocena książki: 5.0 Ślub |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Zbiór zawiera cztery opowiadania, które chciałabym ocenić osobno i o każdym napisać kilka słów. 1. "Trucicielka" - tytułowe opowiadanie wcale mnie nie zaskoczyło, było przewidywalne i nie wzbudziło we mnie żadnych emocji. 3/10 2. "Powrót" - to opowiadanie mi się podobało, ze względu na opis przemiany głównej postaci, bardzo zręcznie i ciekawie napisane, ale zakończenie przewidywalne. 7/10 3. "Koncert >>Pamięci anioła |
|
| Zaaraza dodał: 07 VII 2014, 17:11:27 Ocena książki: 4.0 Trucicielka |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
Druga część przygód Jasona i Rachel wypadła prawie tak samo dobrze, jak pierwszy tom. Przyznaję, że pierwszy podobał mi się bardziej, "Zarzewie buntu" niekiedy mnie nużyło. Niemniej nie brakuje tu przygód, nowych fascynujących postaci i humoru. Polecam |
|
| Zaaraza dodał: 07 VII 2014, 16:57:32 Ocena książki: 4.5 Pozaświatowcy: Zarzewie buntu |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| "Świat bez bohaterów" to powieść bardzo dobra zarówno dla osób młodszych, jak i starszych. Po pierwsze Brandon Mull wykreował niesamowity świat, pełen magicznych, nieprzeciętnych, ciekawych stworzeń. Autor zafundował czytelnikom świetną przygodę, pełną niebezpiecznych zdarzeń, ale nie zabrakło także humoru. Bardzo podobała mi się postać głównego bohatera - Jasona, za jego odwagę. Polecam! | |
| Zaaraza dodał: 07 VII 2014, 16:47:35 Ocena książki: 4.5 Pozaświatowcy. Świat bez bohaterów |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Książka dobra, ale w tej części Zoey była nieznośna, szczęście, że było jej tak mało. Dobra, przyznam się. Podobał mi się tylko w tej ksiażce wątek miłosny Stevie i Rephaima, reszta zbytnio mnie nie interesowała, ewentualnie Stark. Mimo to było ciekawie. Zoey ma tylko jednego chłopaka! Trochę szkoda, bo już nie będzie tych 'popisów testosteronu' jak pisała autorka haha Trzeba teraz polować na kolejną część. |
|
| Talia11 dodał: 06 VII 2014, 13:53:51 Ocena książki: 5.0 Dom Nocy: Spalona |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
Książka bardzo przyjemna, co rozdział byłam bardziej zainteresowana kuzynką Meggi i jej dziwną fascynacją oraz nieprzyzwoitym zachowaniem . Ale imponowała mi też postać Zacha fajnie mieć takiego stróża w męskim wcieleniu |
|
| Martussssia dodał: 03 VII 2014, 20:47:17 Magiczny pech |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |