
| podobno ma być ekranizacja tej książki . niestety nie wiem czy to już na 100% . http://filmzwiastun.com/filmy-2013.html |
|
| wymarzoona dodał: 27 IX 2012, 19:38:44 Igrzyska Śmierci: W Pierścieniu Ognia |
ocena przydatności opinii: +0 | -1 |
Świetna książka, aczkolwiek liczyłam na bardziej szczegółowy koniec |
|
| endzipendzi dodał: 27 IX 2012, 15:36:30 Ocena książki: 6.0 Powrót do domu |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Bardzo wciągająca powieść, mistrzowsko napisana. Nie mogę tu pominąć tego, co najbardziej podobało, czyli portret psychologiczny uwięzionego pisarza i byłej pielęgniarki-wariatki. "Misery" po za tym to powieść pełna napięcia, która diametralnie wzrasta pod koniec powieści. Tą powieść bez cienia wątpliwości można z zaliczyć do jednak z najlepszych powieści Stephena Kinga. Gorąco polecam! | |
| Zaaraza dodał: 27 IX 2012, 13:38:53 Ocena książki: 5.5 Misery |
ocena przydatności opinii: +1 | -0 |
| Skończyłam czytać wczoraj;) Nie będę mówić jak się skończyła, bo nie chcę zdradzać;) Powiem tylko, że Pani Clare i tym razem nie zawiodła moich oczekiwań i książka trzyma w napięciu aż do ostatniej strony Naprawdę polecam wszystkim fanom "Darów" |
|
| Vampirka dodał: 26 IX 2012, 19:06:34 Ocena książki: 6.0 Dary Anioła: Miasto Zagubionych Dusz |
ocena przydatności opinii: +0 | -2 |
| Kocham, kocham, kocham, kocham, kocham!!!!!!!! Seria "Dary Anioła" jest moją ulubioną serią książek. Po prostu uwielbiam książki tego typu. Świetna akcja, wątek miłosny.... Zdecydowanie najlepsze książki na rynku;) | |
| Vampirka dodał: 26 IX 2012, 18:41:12 Ocena książki: 6.0 Dary Anioła: Miasto Kości |
ocena przydatności opinii: +1 | -0 |
Taki mały spam,ale trzeba się jakoś promować i informować innych o miejscach w których swobodnie mogą pogadać o Zwiadowcach. Tak więc zapraszam na nowego FanPage'a " Zwiadowców". Zwiadowcy. Nasz drugi świat. Masz facebook'a,lubisz "Zwiadowców" no to na co czekasz? Polub! Fani "Zwiadowców" łączmy się! http://www.facebook.com/ZwiadowcyNaszDrugiSwiat |
|
| carolinee14 dodał: 26 IX 2012, 14:29:45 Zwiadowcy: Zaginione historie |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Zarąbista *.* | |
| Morgana14 dodał: 22 IX 2012, 17:56:25 Ocena książki: 5.5 Wilk |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| recenzję wrzuciłem z rozpędu jako komentarz...Ale to nic. Problemy historyka z koncentracją na przyziemnych sprawach:) | |
| bombadil dodał: 22 IX 2012, 16:47:55 Noc żywych Żydów |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Po przeczytaniu książki Ostachowicza pomyślałem, że być może po raz kolejny nadszedł w Polsce okres rozliczeń z przeszłością i rozprawiania się z narodowymi tabu. W odstępie kilku miesięcy pojawiły się bowiem dwie pozbawione szkolno – akademijnego zadęcia książki poruszające problem stosunku Polaków do Żydów i wspólnej historii. Jedną był „Dybuk” Świerczka, drugą właśnie „Noc żywych Żydów” Ostachowicza. Szybko jednak doszedłem do wniosku, że na ogólnonarodową refleksję w tym temacie może być stanowczo za wcześnie, a odpowiedzi oferowane przez pisarzy najwyraźniej zależą w dużym stopniu od ich sympatii politycznych. Nawet jeśli obaj posługują się konwencją groteski. Ostachowicz, będący zawodowo doradcą premiera Tuska, co oczywiste, podpisuje się pod wartościami liberalnymi, europejskimi; Świerczek zaś, w wywiadach mówiący o fascynacji Witoldem Pileckim, jak się wydaje, raczej wychodzi od wartości narodowych, próbując poradzić sobie z narodowym poczuciem winy, Świerczek za bohatera obiera oficera AK uciekającego przed egzekucją. Ostachowicz zaś warszawskiego kafelkarza, z dyplomem uczelni wyższej, zainteresowanego jedynie stanem swego konta i „cyckami”. I choć obaj wpadają potem w klimaty jak z filmów Tarantino, to jednak wciąż brzmią całkowicie odmiennie. Świerczek posyła bohatera na poszukiwanie mordercy dzieci i choć każe mu podróżować z cyrkiem, to jednak wiele wątków wydaje się być na serio; Ostachowicz zaś rozpędza się bez umiaru, każąc martwym Żydom pojawić się we współczesnej Warszawie, by stoczyć walkę z Szatanem, który organizuje Polaków do walki przeciwko żydowskim „trupkom”. U Świerczka mamy, pomimo cyrkowego kostiumu, powieść drogi pełną nostalgii za dawną Polską pełną oficerów w rogatywkach i dziewcząt w białych kołnierzykach, w których kochają się żydowscy subiekci. U Ostachowicza zaś mamy piekło pełne homoseksualnych gwałtów, zupę z napletków i wojnę między Dobrem i Złem jak w grze komputerowej. W dodatku, Ostachowicz nie kryje się z zapożyczeniami z kultury popularnej, kradnąc zarówno temat żydowskich zombie, jak i tytuł z filmu „Night of the Living Jews” Olivera Noble’a, Świerczek zaś cytuje polskich romantyków i piosenki w jidysz. Także wydźwięk stawianych diagnoz jest inny. Ostachowicz rozprawia się z narodowym mitem Polaków-bohaterów i Polaków-ofiar, drwi z mentalności polskiego ciemnogrodu: ksenofobicznego, homofobicznego, antysemickiego i seksistowskiego. Nie trzeba dodawać, że robi to z pozycji „europejskich”, tolerancyjnych i multikulturowych, w myśl których nawet żydowska dziewczynka – zombie, zabita w powstaniu, każe się nazywać nie Rachelą, ale Rejczel. Świerczek zaś właśnie w polskości zaściankowej widzi wartość. Żydów bronią nosiciele wartości tradycyjnych: strażak sprzed wojny, żona zabitego przez NKWD oficera, wiejska znachorka, czy wreszcie „robociarz” spotkany w pociągu. Antysemityzm widzi Świerczek nie w Polakach, ale w wiejskim motłochu, który zdaje się charakteryzować tak, jak Ważyk w „Poemacie dla dorosłych”: „dusza nieufna, spod miedzy wyrwana, wpół rozbudzona i wpół obłąkana”. U Ostachowicza cała Polska jest nasycona złem: „Te wszystkie jęki i krzyki, te łzy i krew, jedni odeszli, drudzy się błąkają, tu każdy atom jest zbrukany złem.” Świerczek zaś, przeciwnie, widzi w Polsce skrawek Europy zalewanej przez dzicz i pewnie dlatego każe swojemu bohaterowi na końcu stanąć naprzeciwko rozjuszonego tłumu, by – w imię tradycyjnych wartości – bronić przegranej sprawy. Dwa podejścia do tematu zbliżone przez groteskową formę, ale tak różne odpowiedzi. Na zbiorowe przetworzenie narodowego poczucia winy trzeba będzie jeszcze poczekać. |
|
| bombadil dodał: 22 IX 2012, 15:01:33 Noc żywych Żydów |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
"Oskar i Pani Róża" to bardzo wzruszająca opowieść- o miłości, śmierci, poświęceniu. Mimo tego, że główny bohater jest chory na białaczkę jego listy do Boga są przepełniona radością i to najbardziej doceniam w tej postaci. Krótka książka, wręcz na godziną, ale bardzo refleksyjna i pełna emocji. Polecam serdecznie |
|
| Zaaraza dodał: 22 IX 2012, 12:11:05 Ocena książki: 5.0 Oskar i Pani Róża |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Nie jest to skomplikowana powieść, a mimo to podobała mi się i niezwykle miło spędziłam z nią czas. Biorąc tą powieść do ręki byłam przygotowana na kolejny horror autora, ale miło zaskoczył mnie tą wciągającą baśnią. Przewidywalna akcja i prosto skonstruowana fabuła to wiodące minusy tej książki, ale jest mimo wszystko ciekawa, wciągająca i posiada swój własny klimat, dzięki któremu, czytając tę powieść nie byłam w swojej rzeczywistości, ale naprawdę znajdowała się w kraju zwanym Delain. | |
| Zaaraza dodał: 21 IX 2012, 19:31:22 Ocena książki: 4.5 Oczy smoka |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| "Zagadki medycyny" to nie jest kolejna powieść. Jest to książka, która powstała na podstawie dokumentalnego serialu telewizyjnego ABC o tym samym tytule, co książka. Książka mnie zachwyciła, gdyż poznałem jednostki chorobowe, o których nie miałem pojęcia. Autorzy przedstawiają nam dwadzieścia trzy historie, osoby które cierpią na rzadkie choroby, które nie pozwalają im na normalne funkcjonowanie w środowisku. Poznajemy je, słuchamy tego, co mają do powiedzenia. Niezgłębiona kopalnia wiedzy dla wszystkich, którzy interesują się medycyną. Książka jest wyjątkowa sama w sobie, gdyż ukazuje ogrom cierpień, które nie są wymyślone. Postacie są autentyczne i prawdziwe, a my wchodzimy w intymność ich chorób, utożsamiamy się z ich cierpieniem. Książka sama w sobie jest ciekawa. Dodatkowo uczy nas czegoś nowego, poznajemy nieznane nam fakty. "Zagadki medycyny" czyta się jak dobrą detektywistyczną powieść. Książka została napisana prostym, przystępnym językiem. Trudno jest pisać o takich historiach jak ta, w których nic nie jest fikcją. Tutaj nie ma miejsca na banały, tutaj jest miejsce na współczucie i odrobinę refleksji.ja życzę sobie więcej takich książek. Dzięki nim schodzę na ziemię i rozumiem, że jestem szczęściarzem, będąc zdrowym. |
|
| allanzet dodał: 20 IX 2012, 20:14:29 Ocena książki: 4.5 Zagadki medycyny |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Nie wiem jak to się dzieje, ale są książki w których się zakochuję od razu. Wtedy zostaję wiernym fanem autora, autorki i śledzę kiedy przeczytam kolejną książkę tej osoby. Jak było w przypadku "Marzycieli i pokutników"? Do debiutów literackich podchodzę z dystansem, co nie znaczy że je przekreślam. Wręcz przeciwnie. Nie wiedziałem czego mogę się spodziewać po tej książce. Obszerna pozycja zawiera dziesięć opowiadań i naprawdę robi wrażenie. Zacznę od okładki. Jest po prostu cudowna. Pięknie wprowadza w tajemniczą aurę tego, co autor chce nam przekazać. Otworzyłem pierwsze strony i przepadłem. Tej książki się nie czyta. Tę książkę się przeżywa. Akcje opowiadań autor umiejscawia we współczesnej Polsce. To książka po części o nas, o zwykłych ludziach. Ja nie wierzyłem, że ten skromny autor będący z wykształcenia technikiem weterynarii napisał tak wspaniałe historie. Autor udowadnia, że nie trzeba kończyć polonistyki, aby pięknie władać językiem. Język, którym operuje jest wyjątkowo plastyczny i obrazowy. Autor ma wyjątkową zdolność malowania obrazów. Książka mnie wyjątkowo zachwyciła i sprawiła wiele radości. Jestem dumny, że istnieją pisarze piszący w ten sposób, nie ustępując czołowym światowym sławom. Fenomenalne podejście do spraw codziennych, mieszanie faktów z fikcją. Dla mnie to genialna książka. Książka znajdzie honorowe miejsce w mojej biblioteczce. Po każdym opowiadaniu wzdychałem i powtarzałem w myślach..."gdybym ja tak potrafił pisać..." Minusy - jedyny to taki, że jak na mój gust czcionka jest zbyt mała, ale dałem radę w czytaniu. Serdecznie polecam. Naprawdę w |
|
| allanzet dodał: 20 IX 2012, 20:11:18 Ocena książki: 6.0 Marzyciele i Pokutnicy |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |
| Najpierw był film, potem książka. Z reguły u mnie jest na odwrót.Tym razem zaczęło się od kina. Zakochałem się w tym mądrym filmie i wiedziałem, że sięgnę po wydanie papierowe. Nie będę się skupiał na fabule, gdyż jest ona ogólnie znana. "Nietykalni" to historia dwóch mężczyzn, których przypadek potwierdza zasadę że przeciwne charaktery przyciągają się niczym magnesy. Dzieli ich wszystko - kolor skóry, pochodzenie, doświadczenia życiowe, ale łączy ich coś niesamowitego - prawdziwa przyjaźń, która rodzi się jednak w wielkich bólach. Autorowi udało się nakreślić to, co jest tak ważne w życiu - potrzebę asymilacji i przyjaźni wbrew wszystkiemu i wszystkim. Ta książka bawi, ale również uczy. W czytelniku budzą się refleksje, ale nie tylko. Czytelnik zostaje poddany konfrontacji ze samym sobą. Ja ją traktuje trochę jako przypomnienie sobie, co w życiu jest naprawdę ważne. Historia dwóch mężczyzn, którzy uczą się od siebie przekraczania granic, których wcześniej nigdy by nie przekroczyli. Jest jeszcze coś - film został nakręcony na podstawie prawdziwej historii. Wierze, że nie jest to tylko chwyt marketingowy. Każdy z nas ma w sobie coś z Drissa i z Philippa. Dla mnie o wiele lepsza jest książka, napisana w sposób lekki i przyjemny podczas odbioru. Nie można przejść obojętnie, nie można o niej zapomnieć. Jedyne co można, to otworzyć książkę i dać się porwać biciu serca, a to dzięki autorowi nie możemy narzekać na banalną historię. Ta opowieść jest piękna i warta, aby po nią sięgnąć, szczególnie w formie papierowej. Serdecznie polecam. | |
| allanzet dodał: 20 IX 2012, 20:09:55 Ocena książki: 5.5 Drugi oddech |
ocena przydatności opinii: +1 | -0 |
| Autor dzieciństwo spędził w Manhasset. W 1986 ukończył Yale University. Na początku kariery dziennikarskiej był pracownikiem The New York Times, później długoletnim dziennikarzem Los Angeles Times. W 2000 roku został uhonorowany Nagrodą Pulitzera. W 2005 wydał autobiograficzną powieść Bar dobrych ludzi (The Tender Bar), w której opisał swoje dzieciństwo i dorastanie. Bohaterowie książki najczęściej spotykają się w najpopularniejszym barze Manhasset - Dickensie, później nazwanym Publicans. Autor przedstawia swoje życie i otoczenie, w którym dorasta, nie szczędząc intymnych szczegółów ze swojego życia. Bar jest miejscem przewodnim książki, widzimy jak bardzo wpływa na autora i jego funkcjonowanie w codzienności. Mogę powiedzieć że książka pozytywnie mnie zaskoczyła. Jest w niej coś, co mnie do niej bardzo przyciągało, nie pozwalało mi się na długo rozstać z J.R. Autor jest mistrzem pisania. Opisał realną historię, którą zna z autopsji, pozbawiając czytelnika banalności w odbiorze. Ja osobiście "Bar dobrych ludzi" traktuję jako rodzaj autobiografii i swoistego rodzaju dokument. Autor zaskoczył mnie narracją i bogatym językiem. W trakcie czytania odczuwałem, że historia jest autentyczna i nie podana z nadmiarem niepotrzebnych "przypraw". Czyta się rewelacyjnie. Polecam tę książkę tego wybitnego, współczesnego pisarza. |
|
| allanzet dodał: 20 IX 2012, 20:08:42 Bar dobrych ludzi |
ocena przydatności opinii: +0 | -0 |