| "Tylko nastoletni chłopak przystałby na taki układ: naprawianie niebezpiecznych w obsłudze pojazdów w tajemnicy przed rodzicami, w dodatku za pieniądze przeznaczone na studia." |
| rockaga dodał: 19 XI 2009, 18:52:03 |
głosy: +5 | -6 |
|
| "Czas przemija nawet wtedy, kiedy wydaje się to niemożliwe. Nawet wtedy, kiedy rytmiczne drganie wskazówki sekundowej zegara wywołuje pulsujący ból." |
| rockaga dodał: 19 XI 2009, 18:50:50 |
głosy: +13 | -9 |
|
| "– Powinnam cię przeprosić, ale wcale nie jest mi przykro.
– A mi powinno być przykro, że tobie nie jest przykro, ale też nie jest mi przykro." |
| rockaga dodał: 19 XI 2009, 18:48:24 |
głosy: +12 | -11 |
|
| "Mimo to sięgnął jednoczenie do tylnej kieszeni dżinsów i wyciągnął z niej zawiązany rzemieniem, luźno pleciony woreczek z wielobarwnego materiału. Położył mi go na dłoni.
– Jest śliczny – powiedziałam – dziękuję.
Westchnął.
– Bella, prezent jest w środku..." |
| rockaga dodał: 19 XI 2009, 18:47:48 |
głosy: +15 | -10 |
|
| "– Ja też próbuję brać pod uwagę twoje uczucia, Bello, tylko patrzę na to wszystko z szerszej perspektywy. Dzisiaj jesteś na mnie zła, ale sama zobaczysz, będziesz mi jeszcze dziękować za to, że cię przekonałam. Może nie w ciągu najbliższych pięćdziesięciu lat, ale kiedyś na pewno." |
| rockaga dodał: 19 XI 2009, 18:47:27 |
głosy: +6 | -8 |
|
| "– I jak ci poszło na egzaminach? – spytał mnie po drodze.
– Historia była łatwa, ale nie jestem pewna co do matmy. Wydawało mi się, że to, co piszę, ma sens, a to chyba zły znak." |
| rockaga dodał: 19 XI 2009, 18:47:00 |
głosy: +8 | -10 |
|
| "– Chyba złamała jakąś kość w dłoni.(...)
– Jak? – spytał Charlie. – Gdzie?
Byłam zdania, że jako mój rodzony ojciec nie powinien być tym faktem taki rozbawiony.
Jacob zachichotał.
– Uderzyła mnie.
Charlie też zachichotał." |
| rockaga dodał: 19 XI 2009, 18:46:42 |
głosy: +6 | -8 |
|
| "– Bello jak bardzo mnie kochasz?
– Bardzo, jak własną siostrę.
– To dlaczego widzę jak po kryjomu wymykasz się do Vegas żeby wziąć ślub nie informując mnie?" |
| rockaga dodał: 19 XI 2009, 18:46:17 |
głosy: +9 | -9 |
|
| "– Ale jeśli jeszcze raz dostarczysz ją do domu kontuzjowaną – i wszystko mi jedno, czyja to będzie wina: czy po prostu się potknie, czy spadnie na nią meteoryt – jeśli jeszcze raz przywieziesz ją w gorszym stanie niż ten, w jakim do ciebie pojechała, to przyrzekam, że już następnego dnia będziesz biegał po lesie na trzech łapach. Rozumiesz mnie, kundlu?" |
| rockaga dodał: 19 XI 2009, 18:45:57 |
głosy: +6 | -7 |
|
| "– A jeśli jeszcze raz ją pocałujesz – ciągnął Edward – to, gdy tylko się o tym dowiem, złamię ci szczękę w jej imieniu." |
| rockaga dodał: 19 XI 2009, 18:45:33 |
głosy: +6 | -7 |
|