
| "Naprawdę się cieszę, że Edward cię nie zabił – wyznał mi Emmett. – Dzięki tobie zawsze się coś dzieje." | |
| Felinne dodał: 02 I 2011, 12:58:00 | głosy: +13 | -9 |
| "– O nie, tylko nie to! – zaprotestowałam, zrywając się na równe nogi. – Tylko mi nie mów, że chcesz mi dać wykład o antykoncepcji, Charlie! Zwiesił głowę. – Jestem twoim ojcem. To mój obowiązek. Pamiętaj, że jestem równie zawstydzony, co ty. – Nie żartuj, bardziej ode mnie się nie da, zresztą mniejsza o to – spóźniłeś się o jakieś dziesięć lat. Ubiegła cię mama. – Dziesięć lat temu nie miałaś jeszcze chłopaka – mruknął pod nosem. [...] – Nie sądzę, żeby podstawy bardzo się przez ten czas zmieniły – wykrztusiłam." | |
| Felinne dodał: 02 I 2011, 12:56:55 | głosy: +9 | -11 |
| "Cała Renée, pomyślałam, kręcąc głową. Zapominając w ekscytacji o swoim lęku wysokości, zapisała się na kurs spadochroniarski i uświadomiła sobie, że ma problem dopiero wtedy, kiedy wyskoczyła z samolotu doczepiona do instruktora." | |
| Felinne dodał: 02 I 2011, 12:55:52 | głosy: +9 | -9 |
| "Wściekłam się. Co ten Charlie najlepszego wyprawiał?! Niech no tylko wstanie, pomyślałam, a powiem mu, gdzie mam jego zakazy. Chyba trzeba było mu przypomnieć, że jestem już pełnoletnia. Nie miało to, rzecz jasna, większego znaczenia, ale zawsze był to jakiś argument." | |
| Felinne dodał: 02 I 2011, 12:53:33 | głosy: +11 | -9 |
| "Fotele, w których siedzieliśmy, jak to w kinie, dzieliły pojedyncze oparcia. Te po moich bokach były zajęte przez ręce kolegów. Obaj trzymali dłonie dziwnie wykrzywione ku górze – gotowe na przyjęcie mojej, gdyby naszła mnie taka ochota. Wiedziałam, że mnie nie najdzie." | |
| Felinne dodał: 02 I 2011, 12:52:46 | głosy: +11 | -7 |
| "Spostrzegł, że mu się przyglądam. – Co? – zapytał, odrobinę zmieszany. – Nic, po prostu coś sobie dopiero uświadomiłam. Wiesz, jesteś całkiem przystojny. [...] – Musiałaś się mocno uderzyć w tę głowę – stwierdził. – Mówię serio. – W takim razie, dziękuję. Czy coś w tym stylu. – Nie ma za co. Czy coś w tym stylu." | |
| Felinne dodał: 02 I 2011, 12:51:35 | głosy: +16 | -14 |
| "Magiczne słowo motory odwróciło uwagę chłopców od faktu, że zastali kumpla sam na sam z dziewczyną. Rzucili się oglądać maszyny, zasypując Jacoba gradem fachowych pytań. Nie znałam połowy używanych przez nich terminów. Doszłam do wniosku, że bez chromosomu Y nigdy nie będę w stanie w pełni zrozumieć ich ekscytacji." | |
| Felinne dodał: 02 I 2011, 12:50:46 | głosy: +11 | -9 |
| "Ech... Gdybym miała pewność, że wkrótce stanę się jedną z nich i spędzę z nimi resztę wieczności (a nie tylko najbliższe kilkadziesiąt lat, z czego tych paru ostatnich mogę zresztą nie pamiętać przez Alzheimera)." | |
| Felinne dodał: 02 I 2011, 12:49:48 | głosy: +14 | -10 |
| "– [...] Co w tym takiego okropnego? – spytała retorycznie, ale i tak jej odpowiedziałam. – To, że się starzeję. [...] – Osiemnaście lat to jeszcze nie tak dużo – stwierdziła Alice. – Kobiety zwykle denerwują się urodzinami, dopiero gdy skończą dwadzieścia dziewięć." | |
| Felinne dodał: 02 I 2011, 12:48:56 | głosy: +11 | -8 |
| "Czułem się, jakbym... Sam nie wiem... Jakby to nie działo się naprawdę. Jakbym występował w gotyckiej wersji jakiegoś durnego młodzieżowego serialu komediowego. Tyle że zamiast grać naiwnego kujona, który zamierza zaprosić najładniejszą laskę w szkole na bal absolwentów, byłem wilkołakiem idącym spytać żony wampira, która już dawno dała mi do zrozumienia, że nie mam u niej szans, czy nie miałaby ochoty zamieszkać ze mną na kocią łapę i zrobić sobie ze mną dziecka." | |
| Felinne dodał: 02 I 2011, 12:44:44 | głosy: +13 | -9 |