| "- A jak w szkole?
- Są wakacje, tato." |
| millenka9610 dodał: 24 IX 2012, 17:59:46 |
głosy: +111 | -66 |
|
| "- Lekarz pewnie da ci antybiotyk albo coś innego... wielką strzykawką - dodał złośliwie" |
| millenka9610 dodał: 24 IX 2012, 17:58:21 |
głosy: +88 | -60 |
|
| "- Jestem pewien, że masz rację. Ale... wróćmy do naszej umowy. A co jeśli zaproponuję Ci coś więcej niż pieniądze. Coś, co rozwiąże wszystkie twoje problemy, lub to, co za nie uważasz.
Podniosłam brew.
- Dasz mi kopię swojej książki o samopomocy? Rozwiąż Swoje Problemy Sposobami Wampira albo Mężczyźni są z Marsa a Wampiry z Venus?" |
| Paranormal dodał: 24 IX 2012, 17:01:19 |
głosy: +4 | -2 |
|
| "Ty masz tyle zarostu co brzoskwinie z puszki" |
| Molka dodał: 24 IX 2012, 14:53:00 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Spokój to kłamstwo. Jest tylko pasja.
Dzięki pasji osiągam siłę.
Dzięki sile osiągam potęgę.
Dzięki potędze osiągam zwycięstwo.
Dzięki zwycięstwu zrywam łańcuchy." |
| Hoshi062 dodał: 24 IX 2012, 11:07:59 |
głosy: +1 | -0 |
|
| "Jak powiedział kiedyś Freddie: Jeżeli ma powstać książka o mnie, chce, żeby zawierała cala prawdę, dobrą i złą. Oto Freddie jakiego znałem." |
| Miravelle dodał: 23 IX 2012, 22:45:13 |
głosy: +0 | -0 |
|
| "Dzieci mogą być naprawdę dziećmi, gdy dorośli są naprawdę dorośli." |
| Miravelle dodał: 23 IX 2012, 22:26:55 |
głosy: +0 | -0 |
|
| " Na takim głodzie rozmowy z Tobą czasami się znajduję, że aż mi w mózgu
burczy, jakby to właśnie tam z brzucha motyle się moje wszystkie przeniosły. I gdy tak sobie
myślę czasami - rozczulona tęsknotami moimi - że gdy się tu pojawisz, to nawet na całowanie Ciebie czasu nie będę chciała tracić, aby mieć go na rozmawianie więcej. A to piekielnie absurdalne jest, bo czego jak czego, ale czasu tu będziemy mieli przecież pod dostatkiem.
Stąd do wieczności go będzie." |
| paulinazar dodał: 23 IX 2012, 18:35:23 |
głosy: +0 | -0 |
|
| " Miłości wieczne są z samej nazwy tak samo mylące jak pióra wieczne." |
| paulinazar dodał: 23 IX 2012, 18:34:07 |
głosy: +0 | -0 |
|
| " powiedział mi jedną z najważniejszych rzeczy,
które kiedykolwiek w życiu od mężczyzny usłyszałam: „Ty Irenko się tylko nie martw. Jeśli z
pracy Cię wyrzucą, to ja po dyżurze w pogotowiu węgiel z wagonów będę na dworcu
przerzucał, choćby całą noc, i z głodu nie umrzemy".
Tak mi Leon powiedział, a ja płakać zaczęłam i temu sekretarzowi od jaj wdzięczna byłam,
bo mi Leona w całej okazałości jako opiekuna ukazał. Takiego mojego mężczyznę i ojca
Twojego i Kaziczka. Takiego, jakim mężczyzna być powinien. Leon mi o kochaniu nie
opowiadał. Trudno mu chyba było „kocham przez gardło przecisnąć, ale wtedy tym „węglem z wagonów" mi coś takiego powiedział, że żadne „kocham cię się do niego nie umywa." |
| paulinazar dodał: 23 IX 2012, 18:33:36 |
głosy: +0 | -0 |
|