Gdzie słodki zapach świeżo pędzonego samogonu miesza się z dymem ze spalonych stodół i pyłem po unicestwionych wampirach.
Wojsławice, a tam Jakub Wędrowycz i Semen Korczaszko, dla których nie ma spraw niemożliwych - są tylko takie, które wymagają większej ilości trotylu. Gdy w okolicy pojawiają się komunistyczne upiory, a Urząd Skarbowy bezczelnie wyciąga swoje macki, wkraczają do akcji, a wówczas zło prosi w piekle o azyl.
Załóż stare gumiaki, polej kieliszek dobrze schłodzonej "księżycówki”, chwyć pętko swojskiej kiełbasy i zasiądź w sławojce na chwilę wytchnienia.