Mój szef jest moim chłopakiem. Warto wspomnieć, że jest ode mnie sporo starszy. I wygląda jak mój ulubiony wampir z pewnego serialu, który obejrzałam osiem razy. Albo osiemnaście.
W szkole pojawia się nowa sprzątaczka, do której pałam... delikatnie mówiąc... ograniczoną sympatią. A szacunek? Cóż, chyba zgubił drogę. To jednak najmniejszy z moich problemów. Bo jest jeszcze była żona Darka, przed którą – dla świętego spokoju – postanowiliśmy udawać, że wcale nie jesteśmy razem.
Myślałam, że to mój największy problem. Myliłam się.
Bo jest jeszcze ONA. Ma długie nogi, blond włosy i wygląda tak, jakby została stworzona wyłącznie po to, żeby działać mi na nerwy. Co gorsza, bardzo wyraźnie daje do zrozumienia, że zamierza poderwać mojego chłopaka.