Stracili tych, których kochali. Patrzyli, jak winni odchodzą wolno. Teraz nie zamierzają już czekać na sprawiedliwość.
Gdy system zawodzi, ból zaczyna zmieniać się w gniew. Oni wiedzą, czym jest strata, której nie da się zapomnieć i bezsilność, kiedy ludzie odpowiedzialni za tragedię unikają kary.
Dlatego podejmują decyzję, po której nic nie będzie już takie samo.
Plan miał być prosty: odnaleźć winnych i wymierzyć im karę. Ale zemsta nigdy nie kończy się tam, gdzie powinna. Każdy kolejny krok wciąga ich głębiej w świat, w którym granica między sprawiedliwością a zbrodnią niemal znika.