Kraków jest wielkim magazynem pamięci. Trzeba tylko umieć otworzyć właściwe szuflady. Autorka otwiera je w tej właśnie książce. Powracają ludzie, których już nie ma, ale bez których Kraków byłby innym miastem: Wisława Szymborska, Jerzy Harasymowicz, Jerzy Nowosielski, Jerzy Vetulani, Maciej Słomczyński, Marta Stebnicka, Julian Antonisz, Adam Włodek i Kazimiera Treterowa. Nie jako nazwiska z encyklopedii ani spiżowe postacie z jubileuszowych akademii. Wracają żywi — ze swoim głosem, gestem, dowcipem, słabościami i tajemnicami.
„Prosto z pamięci” to jednak znacznie więcej niż kronika krakowskiego środowiska artystycznego. To także intymna opowieść o rodzinie, przyjaciołach i ukochanych, o spotkaniach, które z czasem nabierają nowego znaczenia, oraz o chwilach pozornie błahych, po latach okazujących się najważniejszymi. Autorka nie buduje pomników. Ocala drobiazgi — a wraz z nimi ludzi i świat, który bez jej opowieści zniknąłby bezpowrotnie.
Jest w tej książce Kraków literacki i prywatny, poważny i anegdotyczny, pełen kawiarni, rozmów, wierszy, sporów oraz przypadkowych spotkań. Jest również historia widziana nie z wysokości wielkich wydarzeń, lecz z perspektywy człowieka, który przez nią przechodził, kochał, tracił i zapamiętywał. [edytuj opis]
Czytelnicy tej książki polecają
Niestety zbyt mało osób przeczytało tę książkę, aby móc polecić Ci inne publikacje.