Nie martw się, Ava. Twoje dziecko jest ze mną bezpieczne. Będę się nim opiekować jak własnym...
Odkąd urodziłam Isę, nie jest mi łatwo. Prawie nie mogę się ruszać, nie mogę znieść ciągłego płaczu i samotności w domu…. Kiedy więc mój mąż Ned proponuje zatrudnienie nocnej opiekunki do dziecka, chętnie korzystam z okazji.
Kiedy wchodzi do naszego domu, uśmiecham się do niej i czuję ulgę, że w końcu się zjawiła. Jej oczy mają kolor ametystów – przypomina mi to o czymś, ale nie mogę usidlić tego wspomnienia. Potem widzę, jak Ned szepcze do niej, a ona dotyka jego ramienia... Przeszywa mnie dreszcz. Coś jest nie tak. Ale staram się zignorować to uczucie, przekonana, że umysł płata mi figle. Wiem, że rozpaczliwie potrzebuję pomocy tej kobiety.
Potem ginie mój pierścionek zaręczynowy. Ned jest wściekły – pierścionek kosztował majątek – ale ja wiem na pewno, że nigdzie go nie zapodziałam. Chowam go zawsze w tym samym miejscu, tylko Ned wie, gdzie. A potem zaczyna się robić jeszcze gorzej… I kiedy ze strony naszej nocnej opiekunki padają straszliwe oskarżenia, Ned wydaje się w nie wierzyć…