Człowiek, który był zawsze dobry i dawał z siebie, ile tylko mógł, a dostawał w zamian jedynie po dupie, w końcu się zmienia. Przestaje walczyć o jednostronne relacje. Zaczyna dawać innym tyle, na ile zasługują. Przestaje wierzyć w cuda i nieprawdziwe obietnice. W fałszywych ludzi, którzy myślą jedynie o sobie. Ma już dość. Wyciąga wnioski i staje się mądrzejszy. Przestaje wierzyć w bzdury.