Julian chciał tylko spokoju. Serio. Ciszy, natury i klientów, którzy nie pytają „a co to znaczy?”. Zamiast tego dostał Szopy – wieś, w której plotki rozchodzą się szybciej niż internet, a jego największym problemem nie są wcale tatuaże… tylko ludzie.
Na dzień dobry: konflikt z Marianną, właścicielką lokalu i królową nożyczek. Na deser: wynajem pokoju u Wandy, która razem z Jowitą i Krystyną tworzy lokalną agencję wywiadowczą dla seniorów.
A kiedy trzy panie wpadają na genialny plan, żeby pozbyć się Juliana, publikując ogłoszenie, że jest „panem do towarzystwa”… cóż, zaczyna się prawdziwy cyrk.
Romans, chaos, rodzinne dramy i wieś, która nigdy nie śpi (bo zawsze ktoś patrzy przez firankę).
Jedno jest pewne – Julian już nigdy nie będzie miał spokojnego życia.
I może wcale nie będzie tego chciał. https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5240355/handel-zywym-bedboje... [edytuj opis]