To lato pachniało brzoskwiniami. I miało stać się początkiem czegoś, czego żadne z nich nie planowało.
Kalina w jednej chwili traci grunt pod nogami: pracę, związek, dach nad głową i resztki złudzeń, że jakoś to będzie. Po śmierci ojca zostaje jej tylko tajemniczy adres znaleziony w jego rzeczach – ostatnia deska ratunku, która prowadzi ją z Poznania do niewielkiej wsi Brzozowiny.
Tomasz nie jest człowiekiem, który łatwo wpuszcza kogokolwiek do swojego życia. Przyzwyczajony do ciężkiej pracy i samotności, trzyma ludzi na dystans i nie zamierza tego zmieniać. Kiedy jednak w jego życiu pojawia się rozbita dziewczyna z miasta, pamięć o jej ojcu i dług wdzięczności wobec niego sprawiają, że zgadza się dać jej dach nad głową.
To, co miało być tylko prostą umową, szybko okazuje się czymś znacznie bardziej skomplikowanym. Znacznie młodsza od Tomasza dziewczyna wnosi do jego poukładanego świata chaos, śmiech, pytania, których nie powinno się zadawać, i obecność, którą coraz trudniej ignorować. Między nimi pojawia się napięcie, którego nie da się zignorować ani uciszyć.
Wśród pól, upalnych dni, wiejskich plotek i sadu, o którym Tomasz nie chce mówić, rodzi się coś niebezpiecznie prawdziwego. Tylko czy wakacyjne schronienie może stać się miejscem, w którym naprawdę zaczyna się od nowa? [edytuj opis]
Czytelnicy tej książki polecają
Niestety zbyt mało osób przeczytało tę książkę, aby móc polecić Ci inne publikacje.