Mireya i Andras nie wierzą w szczęśliwe zakończenia. Zbyt wiele razy los udowodnił im, że miłość potrafi ranić równie dotkliwie jak strata. On – upadły anioł naznaczony traumami z przeszłości, przekonany, że nie zasługuje na nic więcej niż ból. Ona – dziewczyna walcząca o cud, który mógłby ocalić jej matkę i pozwolić jej samej jeszcze raz uwierzyć w jutro.
A jednak, wbrew przeznaczeniu, mimo dawnej miłości Andrasa, rodzi się między nimi uczucie, którego nie potrafią zatrzymać. Jak kwiat przebijający się przez spękaną ziemię wdziera się w szczeliny ich poranionych serc, zmuszając ich do konfrontacji z lękami, których nigdy nie chcieli nazwać.
Nadszedł czas, by przekonać się, czy miłość potrafi uleczyć rany…