Dodano: 21 V 2011, 22:53:26 (9 miesięcy temu)
Też jest to moja ulubiona część. Chociaż, moment pocałunku z Cho Chang był krytyczny (książka została rzucona dość mocno na łóżko, ale szybko wróciła do rąk), to pokochałam ją, a w "Księciu Półkrwi" pocałunek, tym razem z Ginny, umocnił mnie w mojej miłości do tej serii.