Książka jest super, ale troszeczkę podobna do "Naznaczonej". Przykładem może być homoseksualizm Milesa (w "Naznaczonej" był to Damien), a także zachowanie samych bohaterów. Damena można porównać do Erika. Brakuje tu tylko "bliźniaczki" dla Haven.
W dodatku fragment "(...) Miles przyprowadził
Erica, chłopaka poznanego na zajęciach aktorskich(...)" mówi sam za siebie...
Ale ogólnie polecam tę książkę.
Powieść jest porównywana do "Zmierzchu", ale moim zdaniem błędnie. Fakt, iż przeznaczona jest ona dla fanów pisma Stephenie Meyer, to jednak nie zauważyłam znacznego podobieństwa. O ile w ogóle jakieś jest ;] Chętnie sięgnę po drugą cześć, jak tylko się pojawi.