Kup książkę [edytuj książkę]

Kiedy wiosna nie nadchodzi

Julia jest młodą, atrakcyjną i dobrze sytuowaną mężatką. Na pozór wydawałoby się, że nic więcej nie jest jej już potrzebne już do szczęścia. A jednak nic bardziej mylnego. Julia nie widziała swojego męża, od ośmiu lat tj. od czasu kiedy ten wyjechał do pracy w Stanach . Od tego też czasu Julia zamknęła się w sobie, zapomniała o rzeczach, które przynosiły jej radość, zapomniała nawet o ukochanym przez nią miejscu Kazimierzu Dolnym. Dla dziewczyny, która w między czasie borykała się ze śmiercią rodziców i przeżyła wiele samotnych i smutnych momentów swojego życia, jedyną bliską osobą jest jej przyjaciółka Weronika, która usilnie i bezskutecznie namawia ją do rozwodu i próby ułożenia życia na nowo. Przełom następuje dniu trzydziestych piątych urodzin Julii kiedy kobieta otrzymuje bukiet białych róż od Bernarda, starszego człowieka od którego zaraz po ślubie kupiła dom w Kazimierzu Dolnym. W tej jednej chwili Jula zderza się z przeszłością i postanawia odwiedzić Kazimierz celem uporządkowania zaległych spraw. Jej decyzja powoduje, że Wiktoria wręcza jej list od zmarłej matki, który odkrywa rodzinną tajemnicę. Julia wyjeżdża do Kazimierz i nagle wszystkie jej dotychczasowe plany wydają się być bezsensowne.
/Psychoskok/

[edytuj opis]

Przeczytaj książkę

[dodaj cytat]

Popularne cytaty

"Weronika jest dla mnie jedyną gwarancją tego, że przeczytasz te słowa w odpowiednim momencie swojego życia. Ja nie potrafiłam go znaleźć, za co Cię przepraszam, chociaż nie wiem, czy można znaleźć odpowiedni moment na taką wiadomość. Weronika jest dla Ciebie jak siostra i dla mnie jak córka. Jednak kochane moje dziecko, Ty masz jeszcze brata. Prawdziwego brata, z krwi i kości. Nigdy Ci o tym nie mówiłam, ale ja i ojciec byliśmy związkiem z przeszłością. Tato miał kiedyś kochankę, właściwie nasz związek uratowaliśmy wtedy tylko dla Ciebie. Kobieta, z którą romansował, urodziła mu syna. Jest zaledwie dwa lata młodszy od Ciebie i z tego co wiem, mieszka w Kazimierzu. Chciałam powiedzieć Ci o tym po Waszym ślubie, ale potem Marcin wyjechał, a Ty tęskniłaś tak bardzo, że nawet nie odwiedzałaś chaty, którą kupiliście. Pomyślałam więc, że poczekam, aż wróci i wtedy Ci powiem, ale Twój mąż nie wrócił, córeczko, a ja nie chciałam fundować Ci kolejnych łez. Wierzyłaś, że ojciec był idealny. Ta wiara podtrzymywała Cię przy nadziei, że istnieje prawdziwa, nieskazitelna miłość. Teraz jednak, kiedy odchodzę, wiem, że muszę dać Wam szansę. Muszę dać Tobie szansę, byś nie została na tym świecie sama. Zdecydujesz, co zrobić. Kocham Cię. Mama."
Dodał: agnieszka3201 Dodano: 15 X 2014 (ponad 2 lat temu)
0 0


"Uff, przez cały dzień żadnej, nawet małej rozmowy o ślubie, pomyślałam i już po chwili znowu czułam straszne wyrzuty sumienia. Było mi wstyd przed samą sobą, że tak czuję, ale nie mogłam sobie z tym poradzić. Uczucie było o tyle straszne, że naprawdę ze wszystkich sił, bardzo mocno albo i jeszcze mocniej kochałam Weronikę."
Dodał: agnieszka3201 Dodano: 15 X 2014 (ponad 2 lat temu)
0 0


"Po tych słowach znowu zaczęliśmy z Bernardem się śmiać. Śmieję się tutaj codziennie, jak gdybym nadrabiała te stracone osiem lat. Strasznie pyszne jest to nasze życie, oczywiście pod warunkiem, że o tym pamiętamy. Możemy jeść je garściami, każdego dnia przyswajać inny kolor, inny zapach, inne uczucie. W moim sercu chyba już na stałe zaczyna gościć nadzieja."
Dodał: agnieszka3201 Dodano: 15 X 2014 (ponad 2 lat temu)
0 0

[dodaj temat]

Dyskusje o książce

Do tej książki nie założono jeszcze ani jednego tematu dyskusji.
[dodaj komentarz]

Komentarze czytelników

Do tej książki nie dodano jeszcze ani jednego komentarza.

Komentarze użytkowników Facebooka

[edytuj informacje]O książce

Wydawnictwo: Psychoskok
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-7900-273-3
Ocena: 6
Liczba głosów: 1
Oceń tę książkę:

Kto dodał książkę do bazy?

Dodał: agnieszka3201
15 X 2014 (ponad 2 lat temu)

[edytuj tagi]Tagi

Tej książki jeszcze nie otagowano, zrób to!

Czytelnicy

Pokaż osoby, które tę książkę:

Przeczytały Planują przeczytać
Lubią Teraz czytają