Amy zauważyła błyszczące w ciemności białka końskich oczu; zwierzęta przyglądały się im lękliwie w tym dziwnym oświetleniu.
Godzinę później wiatr już nieco ucichł, a deszcz nie padał tak rzęsiście. Wszyscy założyli kalosze i płaszcze przeciwdeszczowe i wyszli z domu z latarkami.
Na dworze panowała zupełna ciemność, bo tornado zerwało przewody.Ben poszedł sprawdzić koniena wybiegach, a Amy i Treg ruszyli do stajni.
Nie chcieli przestraszyć i tak już przestraszonych koni ostrym światłem latarek, więc weszli w półmroku.Amy zauważyła błyszczące w ciemności białka końskich oczu; zwierzęta przyglądały się im lękliwie w tym dziwnym oświetleniu.
Godzinę później wiatr już nieco ucichł, a deszcz nie padał tak rzęsiście. Wszyscy założyli kalosze i płaszcze przeciwdeszczowe i wyszli z domu z latarkami.
Na dworze panowała zupełna ciemność, bo tornado zerwało przewody.Ben poszedł sprawdzić koniena wybiegach, a Amy i Treg ruszyli do stajni.
Nie chcieli przestraszyć i tak już przestraszonych koni ostrym światłem latarek, więc weszli w półmroku.Amy zauważyła błyszczące w ciemności białka końskich oczu; zwierzęta przyglądały się im lękliwie w tym dziwnym oświetleniu.
"Godzinę później wiatr już nieco ucichł, a deszcz nie padał tak rzęsiście. Wszyscy założyli kalosze i płaszcze przeciwdeszczowe i wyszli z domu z latarkami.
Na dworze panowała zupełna ciemność, bo tornado zerwało przewody."
Możesz dodawać nowe lub edytować istniejące tagi opisujące książkę. Pamiętaj tylko, że tagi powinny być pisane małymi literami oraz być dodawane pojedynczo: