"- Nie idziesz na górę? - spytałam Nicholasa.
Podszedł bliżej.
- Za chwilę. Chcę tylko coś sprawdzić.
Dotknął mnie delikatnie, przesunął dłonią po policzku i ramieniu, aż do przegubu dłoni. Jego spojrzenie było jak gwałtowny, jesienny deszcz - tajemnicze i piękne. Hipnotyzujące.
- Przestań - wyszeptałam.
- Trzymaj się z dala od Kierana - poprosił łagodnie. - Jest niebezpieczny.
- A ty nie?
- Sprawdźmy. - Przysunął się bliżej.
- Co ty wyprawiasz?
- Nie mam pojęcia - przyznał. Jego usta znajdowały się teraz tuż przy moich.
- Myślałam, że jesteś na mnie zły.
Bardzo chciałam pochylić się w jego kierunku, tylko odrobinkę.
- Jestem.
- I wypróbowujesz na mnie swój wampirzy urok.
- To na ciebie nie działa.
- Nie zapominaj o tym - odparłam głosem delikatnym niczym bita śmietana, który zupełnie nie pasował do mojego pełnego wyższości uśmiechu.
Nie zamknęliśmy oczu, nawet kiedy nasze usta się spotkały. Dałam się porwać chwili, skoczyłam w nią głową naprzód. Nigdy wcześniej się tak nie czułam. Mogłabym się od tego uzależnić.
Pomyśleć, co by było, gdybyśmy naprawdę się lubili."
Dodał:
rockaga
Dodano: 11 V 2010 (ponad 2 lat temu)
"Jest niesamowicie przystojny, ale zawsze wie, jak sprawić, że będę miała ochotę wsadzić mu widelec w oko."
Dodał:
vaanilka
Dodano: 17 II 2012 (3 miesięcy temu)