"Życie (...) bardzo przypomina piosenkę. Na początku jest tajemnica, na końcu - potwierdzenie, ale to w środku kryją się wszystkie emocje, dla których cała sprawa staje się warta zachodu."
"Są faceci, którzy dorastają z myślą, że kiedyś w przyszłości założą rodzinę, i tacy, którzy są gotowi do małżeństwa, gdy tylko poznaja właściwą dziewczynę. Ci pierwsi mnie nudzą głównie dlatego, że są żałośni; na drugich, szczerze mówiąc, trudno trafić. To ci drudzy, ci poważni, mnie interesują i trzeba czasu, żeby znaleźć tego, który zainteresuje sie mną. Chcę powiedzieć, że jeśli związek nie przetrwa długo, to po co, u licha, w ogóle tracic na niego czas i energię."
"- Powiedz, że nie polujesz na kaczki.
Kiedy nie odpowiedział, dodała :
- Śliczne, malutkie opierzone ptaki lecące nad staw, które nikomu nie wadzą ? I ty do nich strzelasz ?
Will zastanowił się nad tym pytaniem.
- Tylko w zimie.
- Kiedy byłam mała, moją ulubioną zabawką była pluszowa kaczuszka. Miałam tapetę z kaczkami. I chomika, który nazywał się Daffy. Uwielbiam kaczki.
- Ja też - odparł.
Nie kryła sceptycyzmu. Will odpowiedział, wyliczając na palcach :
- Smażone, pieczone, gotowane, w sosie słodko - kwaśnym..."
"Miłość jest krucha i nieraz nie potrafimy jej pielęgnować .
Radzimy jakoś sobie i staramy się z całych sił mając nadzieje , że to kruche uczucie mimo wszystko przetrwa."
"- Tato ?
- Tak ?
- Chciałbym się nauczyć stać na głowie.
Steve zawahał się, myśląc, skąd mały wziął ten pomysł.
- Mogę zapytać po co ?
- Bo lubię patrzeć na świat do góry nogami."
"Życie, uświadomił sobie, bardzo przypomina piosenkę.
Na początku jest tajemnica, na końcu - potwierdzenie, ale to w środku kryją się wszystkie emocje, dla których cała sprawa staje się warta zachodu."
"Ponieważ niedługo miały jej zostać tylko wspomnienia, chciała zgromadzić ich jak najwięcej. Zaczęła się modlić pierwszy raz od wielu lat, prosząc Boga, żeby dał jej na to czas."
"(...)przez całe życie usiłował naśladować innych.
Odtwarzał muzykę twórców sprzed setek lat; poszukiwał Boga podczas wędrówek po plaży, bo tak robił pastor Harris. A teraz, siedząc z synem na wydmie za domem i patrząc przez lornetkę, mimo świadomości, że prawdopodobnie niewiele zobaczy, zaczął mieć wątpliwości, czy postępował tak dlatego, że inni znali odpowiedzi, czy po prostu bał się zaufać własnej intuicji. Być może tak długo opierał się na nauczycielach, że nie miał już odwagi byc sobą."
"(...)Jesteś chyba podobny do dziadka.
Steve nie wiedział, co ma o tym myśleć.
- Może trochę.
- Tęsknisz za nim?
- Był moim tatą. A jak ci się wydaje?
- Bo ja tęsknię za tobą."
"Jak coś takiego wytłumaczyć? To jak opisywanie kolorów niewidomemu od urodzenia: słowa da się jeszcze zrozumieć, ale ich znaczenie pozostaje tajemnicą, sprawą osobistą."
Dodał: AnaMari
Dodano: 13 II 2012 (3 miesięcy temu)
00
"Miał ochotę odrzec, że cała ta gadanina o uczuciach nie ma sensu. Że uczucia się pojawiają i znikają, że się nad nimi nie panuje, dlatego nie ma powodu się nimi zamartwiać. Że ludzi należy oceniać po tym, co robią, bo w końcu określa ich właśnie postępowanie."
Dodał: AnaMari
Dodano: 13 II 2012 (3 miesięcy temu)
00
"Udało jej się odpowiedzieć błędnie na każde pytanie. Wiesz, jakim trzeba być bystrym, żeby źle odpowiedzieć na każde pytanie?"
Dodał: AnaMari
Dodano: 12 II 2012 (3 miesięcy temu)
00
"... Już dawno przestał przewidywać przyszłość. Nie przejmował się tym. Zdawał sobie sprawę, że wszelkie przewidywania są bezcelowe, zresztą ledwie potrafił zrozumieć przeszłość. Ostatnio wiedział na pewno jedynie to, że jest całkiem zwykłym człowiekiem w świecie, który uwielbia niezwykłość, i ta świadomość budziła w nim lekkie rozczarowanie życiem, które dotąd prowadził."