Z miłą chęcią zechciałam poznać twórczość autorki książki Adrienne Mayor pt. ''Amazonki. Wojowniczki starożytnego świata'', która to zechciała zmierzyć się z tematem, który nie zawsze jest zrozumiały dla osób, które uważają, że zagadnienie to jest zupełnie im obce, wymyślone, a może istnieje gdzieś tam nadziei, że kobiety te istniały i dały początek, czegoś, o czym nie mamy zupełnego pojęcia.
Tak na dobrą sprawę Amazonki- kobiety wyzwolone, równe mężczyznom, nieustraszone królowe armii stojące na czele, czy tylko znalazły się przypadkiem tam, gdzie należy walczyć pojedynkę, lub z pomocą koleżanek. Odkrycie przez archeologów grobów, w których pochowane wraz z mieczami, łuskami, końmi – kobiet walczących prawdziwie wzbudzając, u wielu wrogów postrach pozostaje zadać sobie kilka pytań wynikających na podstawie opisu treści książki i spróbować sobie odpowiedzieć na nie, ale czy wszystkie odpowiedzi w niej znajdziemy, musimy się o tym przekonać, czytając ją.
Pytania te są następujące: jak żyły amazonki, czy były one opiekuńcze, czy się zamartwiały, czy łatwo było je zdenerwować, czy miały od razu przepis na walkę, czy jednak pozostawał on w ich tajemnicy, o której nie zawsze lubiły rozmawiać, czy te walki zawsze były bezpieczne, czy jednak częściej narażane na niebezpieczeństwa, co w ich zachowaniu zaskakuje mniej, a co więcej, czy ich język porozumiewawczy był zrozumiały dla społeczeństwa, w którym żyły, czy pojawi się u bohaterów poczucie humoru, powaga, wyrażanie emocji nie zawsze pasujące do sytuacji, w jakiej one się znalazły w danej chwili, czy można zagłębić się mocno tak na tyle w ich historii przedstawionej na faktach, czy jednak pozostawia, lekki niedosyt tego próbowałam, dokładnie się dowiedzieć analizując krok po kroku znalezienie się ich świecie.
Nie podobało mi się to w książce, że zastosowano zbyt małą czcionkę utrudniającą czytanie, zbyteczne są jak dla mnie dodanie przypisów, zawierają dużą ilość stron, załącznik imiona Amazonek i wojowniczek w starożytnej literaturze i sztuce od Morza Śródziemnego do Chin uważam, że jest trafnym pomysłem.
Podoba mi się to, że w prologu autorka zamieściła szereg odpowiedzi na nasuwające się pytania z zakresu pytań dotyczących głównego tematu, związanego z historią Atlanty, greckiej amazonki, bardzo dobrze opowiedzianej, ale czy to wystarczy czytelnikowi, aby się w nią dokładnie wdrążył to zależy wyłącznie od niego czy zdecyduje się przeczytać książkę składającą się z 25 rozdziałów podzielonych na 4 części.
Polecam.