Spośród osób, które zaglądają szczegółowo w zakamarki mniej znanej do tej pory historii to zazwyczaj im przy tym bardzo różne emocje oraz związany z nimi odbiór. Zaliczam się również i ja do tej grupy osób, gdyż lubię odkrywać na czele wraz z autorem, z jakich to powodów ranili się nawzajem, czy koniecznie musieli to robić, czy tylko dla sławy, pochwał, jacy to oni nie są doskonali, a być może ktoś nimi sprytnie rządzi, nie zdradzając, kim jest, a może jednak odsłoni, rąbka tajemnicy kim jest. Tego wszystkiego zechciałam, się dowiedzieć czytając książkę należącej do gatunku literackiego historia pt. ''Kryminalne dzieje Piastów. Mroczna historia dynastii'' autorstwa Pana Mariusza Sampa.
Z zamieszczonego opisu treści książki wskazującego na to, że nie jedna z przedstawionych historycznych tajemnic, o których na obecną chwilę nic nie wiemy i nie zdajemy sobie o nich sprawy z tego, jak mocno można, wyrządzić krzywdy będąc, o tym mocno świadomym nie zwracając uwagi na to, jaką pełni się funkcję władzy w dynastii Piastów.
Nie sądziłam, szczerze powiedziawszy, że język przekazu autora wciągnie mnie do tego, że będę po kilkakrotnie czytać każdy rozdział, bo został opracowany nie tylko obrazowo, ale zrozumiale na tyle, że mogę wyobrazić sobie te nieszczęsne sceny przepełnione grozą niepewności, co czynią z każdym dniem bohaterowie dynastii Piastów.
Uważam, że znakomite jest, zaangażowanie autora jak to zaznaczył we wstępie drogi niełatwej do przebrnięcia przez trzy okresy: wczesne średniowiecze, rozbicie dzielnicowe, późne średniowiecze i nowożytność, gdyż każdy z nich wzbudzi refleksje, co można zrobić, gdybyśmy znaleźliśmy się w nieznanym nam miejscu, kiedy należy, szybko podejmować decyzje nie patrząc na przeciwnika, lecz działać samodzielnie wystawieni na próbę przez osoby odgrywające ważną lub mniej istotną rolę w całościowym przebiegu życia będąc ojcem, matką, siostrą, bratem, żoną, mężem, macochą, przyrodnim rodzeństwem, kuzynostwem, dziadkami spełniającymi się jako król, królowa, książę, księżna, władca.
Osobiście zrezygnowałabym z uczestnictwa w tego rodzaju walce o władze oraz w decyzji o zachowaniu życia lub również jego natychmiastowej likwidacji, bo tutaj najwyższą siłą wyboru wymierzonej sprawiedliwości życia stanowi Pan Bóg.
Autor książki Pan Mariusz Samp nie zapomina o tym, aby w omówionych opowieściach nie zabrakło poczucia humoru, nawiązania i przypomnienia roli władców pozostawiających po sobie ślady działań niezbyt przyjemnych praktyce działania, bo wiedzą dobrze, jakie jest dążenie, do upragnionego celu uśmiercając bliskich i tych, co im się sprzeciwiają, nie wykonując dla nich rozkazu.
Warto jest przyglądnąć się doskonale dobranym fotografiom, źródłami ilustracji oraz wyborem literatury.
Utrudnienie stanowiła dla mnie czcionka, która jest małoczytelna.
Polecam przeczytać tę książkę.