Leonard Cohen. Świadek upadku aniołów

Recenzja książki Leonard Cohen. Świadek upadku aniołów
Jest to niezwykle miłe i wzruszające uczucie, kiedy ma się zaszczyt poznać twórczość osoby, o której właściwie nie wie się nic oprócz kilku usłyszanych w radiu niezrozumiałych tekstów piosenek i jakie mają one znaczenie, kiedy je wykonuje.

Nigdy bym nie przypuszczała, że piosenkarz jest również z zawodu autorem tekstów piosenek, pisarzem, poetą. Nie umknęło mojej uwadze pytanie, skąd pojawia się u niego smutek wpleciony w charakterystyczny łatwy do rozszyfrowania sposób głos.

Aby odkrywać po kolei, kim był tak naprawdę główny bohater książki należącej do gatunku literackiego biografia pt. ''Leonard Cohen. Świadek upadku aniołów'' zechciałam zagłębić się od strony prywatnej i zawodowej od osoby będącej jego przyjacielem, a jest nim Christophe Lebold.

Nie da się tak obojętnie przejść obok tego, czego doświadczył na własnej skórze Leonard Cohen, tego nie wiemy, co tak naprawdę czuł, kiedy musiał przeżyć chwile prawdziwej grozy, jak poradził sobie wówczas, czy miał wsparcie od osób zaprzyjaźnionych, czy jednak okazywali się ukrytymi pod osłoną przychylności wrogami.

Gdybym miała, wybrać jeden z trzech zamieszczonych w prologu portret Leonarda Cohena to nie zdecydowałabym się na żaden. Nie spodobały mi się. Było w nich tego, czego nie szukam w tym momencie, aby przekonać się, jaki on jest. W sumie to wynika z nich, co on ma w sobie, jako człowiek, a w szczególności zdolności artystyczne i inne, które mogą przypaść mniej do gustu. Można odebrać je ogólnie jako pozytywny, ale są i też takie cechy charakteru, które mi się nie podobają, gdyż są one niewłaściwą drogą, aby za nim podążać, ponieważ później będzie trudniej się z niej wycofać, a są to początki uzależnień. Niby są one z czystego przypadku, a jednak zdecydował się na nie. Być może chciał sprawdzić jej smak i zaspokoić przez czystą niezauważalną przez nikogo ciekawość, a może tylko tak dla zaimponowania wśród kolegów.

Książki tej nie czyta się szybko ze względu na zamieszczoną małą czcionkę.

Największą uwagę skupiłam, spoglądając ponownie na fotografie Leonarda Cohena, gdyż one odsłaniają, jak bardzo kochał tworzyć, pomimo tego, jaki był i co ze sobą prezentował na scenie.

Warto przeczytać tę biografię.
0 0
Dodał:
Dodano: 27 VIII 2026 (7 godzin temu)
Komentarzy: 0
Odsłon: 15
[dodaj komentarz]

Komentarze do recenzji

Do tej recenzji nie dodano jeszcze ani jednego komentarza.

Autor recenzji

Imię: Anna
Wiek: 43 lat
Z nami od: 10 IX 2016

Recenzowana książka

Leonard Cohen. Świadek upadku aniołów



Najważniejsza biografia Leonarda Cohena – książka, która zrobiła wrażenie na samym artyście. Christophe Lebold przez dwie dekady podążał śladem legendarnego poety, pisarza i muzyka, który całe życie wymykał się własnej legendzie. Rezultatem tej pracy jest intymny portret pełen nieznanych historii z życia artysty, który nie bał się zaglądać w otchłań, by odnaleźć światło. Poznajemy drogę Cohena:...

Ocena czytelników: 5 (głosów: 1)
Autor recenzji ocenił książkę na: 5.0