Gdy nagle trzeba podjąć decyzje, które nie są, takie proste wówczas pojawia się, wiele nieścisłości to można się załamać, nic nie zrobić, szybko przemyśleć w ciszy lub ewentualnie poprosić kogoś zaufanego o pomoc, ale pytanie kogo.
Uważam, że podjęłam z perspektywy dłuższego czasu właściwą decyzję o ponownym powrocie do przeczytania, z jakimi Weronika zmagała się problemami codziennymi chcąc nie chcąc, zanim nie dowiedziała się, czym jest dla niej tytułowa ''Czarna Kostka'', jak wpłynęła, czym ona jest tak naprawdę i dlaczego się pojawiła w życiu tak młodej dziewczyny nie do końca świadomej wiedzy o nim.
Zastanawiałam się, co tym razem spotka 17- letnią Weronikę, kiedy jest tak wiarygodnym świadkiem tego, czego nie powinna, a szczególnie przejmuje opiekę nad młodszym bratem Bartkiem, poznaje smaki pierwszej miłości, kłótni rodziców i czy jej dobre serce, uczynki wytrzymają tę próbę przetrwania, czy jednak nie?
Jak bardzo trzeba być wytrzymałym psychicznie, aby, znaleźć siłę na pokonanie przeciwności losów tego próbowałam się dowiedzieć z historii, którą stworzyła autorka Wanda Siubiela stanowiąca dla mnie autorytet. Uważam, że dzięki temu, że jest znakomitą obserwatorką życia, ale jedno wie na pewno, iż podążanie do poznania wczesnej dorosłości młodzieży płata im ciągle figle, szczególnie kiedy zabraknie miłości rodzicielskiej, którzy powinni stworzyć im godne warunki mieszkaniowe, umiejącym być wspaniałymi przewodnikami, przyjaciółmi idącymi właściwymi ścieżkami, a nie uczącymi ich, że muszą uczyć sobie radzić samymi nawet w niezręcznych dla nich sytuacjach zmuszającymi walczyć o dobro tam, gdzie pojawia się wciąż zło.
Książka pt. ''Łączka-Zimny oddech'' jest nie tylko kontynuacją ''Łączka. Czarna Kostka'', ale pokazaniem tego, jak wyglądają przedstawione prawdziwe relacje rodzicielskie pomiędzy dziećmi a ukrywaniem prawdy o przeszłości, ze względu na brak zainteresowania się nią, co wydarzyło się kiedyś, a przede wszystkim, czy pojawi się ktoś nowy, który dokona zmian, kiedy widzi, że dzieje się źle w rodzinie, a można troszkę nim niewidzialnie pokierować poprzez wybraną osobę godną zaufania, która odziedziczyła podobne cechy charakteru, jak on lub ewentualnie inny przodek.
Uważam, że czytana przeze mnie książka pt. ''Łączka-Zimny oddech'' uczy, jak można przetrwać w sytuacji, kiedy to, co jest, nieuniknione znika nagle, a to, czego się nie spodziewamy, jest próbą na pokazaniu prawdziwych wartości, o które należy walczyć, a wówczas osiągnie się efekt, lecz trzeba zrozumieć to w chwili, gdy przychodzi czas na wyciągnięcie wniosków przy uwzględnieniu tego, że zimny oddech ukazuje się jako prysznic, aby zauważyć, że nie są potrzebne liczby, lecz symbole obrazujące, że można po cichu okazać swoją siłę sprytnie ukrytą w znakomitym charakterze głównej bohaterki Weroniki.
Cieszę, się miałam zaszczyt objąć patronatem książkę pt. ''Łączka-Zimny oddech'', którą polecam przeczytać.