Zwycięstwo zazwyczaj nie jest takie proste i należy intensywnie nad nim ciężko pracować, o ile chce się je mieć non stop.
Tak na dobrą sprawę przy uważnej obserwacji życia to każdy z nas odnosi, zwycięstwo nic nie wiedząc o tym. Czy będzie, ono również takie w najnowszym kryminale autorstwa Pawła Fleszara pt. ''Pani Zwycięstwa'' postanowiłam bliżej się jemu przyjrzeć, a szczególnie zachowaniom bohaterów?
Twórczość Pawła Fleszara jest mi dobrze znana. Potrafi on nie tylko zaciekawić wykreowaną historią kryminalną, aby stworzyć w niej klimat skłaniający do wielu przemyśleń, jak potoczy się akcja, która trwa w odległości następujących po sobie odstępstwach czasowych 12 lat.
To, co wydarzyło się, podczas spotkania randkowego powoduje, że bycie świadkiem ma z czasem wpływ na dalszy ciąg życia i to, co zostawiło, po ślady widząc ciało zamordowanego mężczyzny.
Jak potoczyły, się dalsze losy głównego bohatera dziennikarza Macieja Porzyńskiego tego zapragnęłam się dowiedzieć, czy wytrzymał dzielnie ten trudny czas, a szczególnie, co oznacza nadany tytuł książce i dlaczego tak ważne jest znalezienie bezcennego afterfaktu?
Nie da się uciec przed przeszłością. Ona na każdym kroku pojawia się i niechętnie da się o niej zapomnieć. Maciej najchętniej chciałby nie myśleć intensywnie o niej, lecz coraz trudniej żyje się z tym, czego doświadczył bezpośrednio. Nade wszystko tworzy się wiele pytań, kto odpowiada za dokonane morderstwo, czy ono było przypadkowe, a może był ktoś, kto doskonale wszystkim się bawił, będąc, sterownikiem sprytnie nie ujawniając, do końca kim jest i z jakiego powodu likwidował życia.
Podoba mi się to, że akcja całościowa rozgrywa się w okolicach Krakowa, w których nie miałam okazji jeszcze zwiedzić. Zwróciłam również uwagę, że autor zadbał o to, aby nie tylko Kraków pozostawił głównego celu zainteresowania, jakim była przygotowana mroczna przeszłość ukryta w bezcennym afterfakcie, który wywołuje wiele zamieszania.
Miłość, przyjaźń, praca, zemsta stanowią klucz do odkrywania podstępnej po kolei prawdy niezależnie od tego, kim się jest.
Polecam przeczytać ten kryminał.