Przyjaciółki z wirtualnego podwórka

Recenzja książki Przyjaciółki z wirtualnego podwórka
Na ponowne spotkanie z twórczością Wandy Siubieli ucieszyłam się, gdyż jest mi ona osobiście bardzo bliska. Doceniam każdy nowy dodany element podczas powstawania tej książki. Zaufaniem pozytywnym, jakim obdarza, każdego czytelnika spowodował, że z miłą chęcią objęłam ją patronatem.

Autorka ma bardzo dobre rozeznanie zawodowe, co do zaprojektowania, zaprezentowania przejrzystego graficznego wyglądu zewnętrznego i wewnętrznego książki. Nie jest jej zupełnie obce lustrzane odbicie różnorodności osobowości personalnej, wirtualnej, które doświadcza w rzeczywistości. Czujnie zauważa, jaki świat potrafi być, a ona poprzez zwrócenie uwagi na to, jacy jesteśmy, chce podkreślić naszą wartość tą mniejszą, jak i tą najcieplejszą, która wypływa z naszego serca. Nadany tytuł książki spodobał mi się.

Ciekawiło mnie najbardziej czy i w jaki sposób tytułowe przyjaciółki odnajdą drogę do poznawania dobra i zła, jakie relacje będą u nich najczęściej występowały, czy jednak nie będą umiały być wobec siebie takie, jakie powinny być, czy odkryją podczas spędzania ze sobą czasu przeprowadzonych rozmów, jakie mają wady i zalety tak bez tak zwanego zastanowienia się, jak jest nam znane tak na co dzień z życia, czy są szczere wobec siebie, która z nich okaże się tą lubiącą znajdować się w centrum uwagi, która jest tą słuchającą uważniej nic nie mówiącą, a może okazać się, że będzie wśród nich królowa słowa, czy i w jakim stopniu przyjaźń ma dla nich znaczenie, a może tylko tworzy pozory, w których nie liczy się prawda, wybaczenie, cierpliwość, zazdrość postanowiłam poznać historię opisaną przez niezwykle sympatyczną obserwatorkę życia Wandę Siubielę w książce pt.''Przyjaciółki z wirtualnego podwórka. Lato''?

Przyznam, że książka pt.''Przyjaciółki z wirtualnego podwórka. Lato'' powoduje to, że nie da się tak łatwo od niej odejść. Z każdym analizowanym uważnie rozdziałem nabiera tempa pomimo tego, że nie czyta jej szybko.

Zosia jedna z występujących głównych bohaterek ma wiele pytań, wątpliwości, co się właściwie wokół skomplikowanego labiryntu dzieje, w którym obecnie znajduje i co spowodowało przyczynę zniknięcia jej przyjaciółki.

Wszyscy występujący bohaterowie ukrywają tajemnice, choć one nie są takie dostrzegalne tak na pierwszy rzut oka.

Kluczową zagadką nie jest tylko łącząca mocna nić, która zostaje wystawiona mimo wszystko na próbę. Do tego pojawia się cierpliwość, wytrwałość w dążeniu do poszukiwania zaginionej Beaty, ale czy Zosia dotrze do miejsc, osób, które odpowiadają za to, że jej nie ma.

Czy uda się Zosi poznać prawdę o Beacie, jej rodzinie i firmie pozostawiającej ślady przeszłości, a może są, osoby umiejące sprytnie bawić się ukrywając cienie i blaski życia strony tej bogatszej?

Polecam przeczytać tę książkę.
0 0
Dodał:
Dodano: 16 VII 2026 (godzinę temu)
Komentarzy: 0
Odsłon: 11
[dodaj komentarz]

Komentarze do recenzji

Do tej recenzji nie dodano jeszcze ani jednego komentarza.

Autor recenzji

Imię: Anna
Wiek: 43 lat
Z nami od: 10 IX 2016

Recenzowana książka

Przyjaciółki z wirtualnego podwórka



Beata zniknęła, zostawiając po sobie dziennik i pendrive - ślady wciągające Zofię w sam środek śledztwa. Jego korzenie powstają w wielkopolskim Kępnie. Tam pierwsze tropy, stare znajomości i niewypowiedziane słowa zaczynają układać się w sens, który popycha Zofię poza granice znanego świata. W neonowym blasku japońskiego miasta Tokio każdy uśmiech staje się maską, a pozorna życzliwość skrywa zimne...

Ocena czytelników: 6 (głosów: 1)
Autor recenzji ocenił książkę na: 6.0