Medycyna na obecną chwilę nie jest nam obca, ale metody leczenia sprawiają, że tak chętnie zagłębiamy się w dodatkową wiedzą o nich. Częściej doświadczamy jej od strony praktycznej.
Jak tym razem odnajdziemy drogę w odkrywaniu właściwego dotarcia do niej wiedzą tylko pacjenci mający z nią do czynienia bezpośrednio, czy będą na tyle cierpliwi, aby przetrwać ten trudny czas, czy wnętrze ich mózgu będzie na tyle silne w zmaganiu się z chorobą mózgu musimy wspólnie przebyć tą niezbyt przyjemną trasę z doktorem Masudem Husainem autorem książki należącej do gatunku literackiego reportaż pt. ''Outsiderzy. Czego pacjenci neurologa nauczyli go o mózgu''?
Podoba mi się to, że na samym wstępie autor wyjaśnia, czym jest dla niego przynależność do społeczności, co to znaczy, jak się czują osoby będące tytułowymi outsiderami, co ma wpływ na to. Przybliża większą wiedzę na temat pochodzenia, nie akceptacji z powodu czarnego koloru czarnego skóry, kiedy nastąpił moment zainteresowania medycyną, a szczególnie układem nerwowym. Być może to spowoduje, że znajdziemy odpowiedź na pytanie, dlaczego zdecydował się napisać książkę.
Uważam, że zagadnienia tematyczne związane bezpośrednio z neurologią i pokrewnymi jej gałęziami pojęciowymi nie zawsze spotykają się w społeczeństwie z akceptacją. Dla osób chorujących neurologicznie są to nieprzyjemne chwile, bo czują się niezrozumiani i niewiedzą, jak mają rozmawiać i z kim o ich chorobie, z którą zmagają się niezależnie od wieku.
Gdy przeczytałam, pierwszy rozdział ''Mały cud'' pojawiło się u mnie mocne nim wzruszenie. Opisany przypadek Davida powracającego do pracy po przebytym udarze uświadamia, jak bardzo potrzebuje on wsparcia medycznego każdego rodzaju pomimo tego, że jego stan zdrowia był mu zupełnie obojętny. Nie myślał o tym, co było tego przyczyną. Zawsze istnieje cień nadziei, że choroba zniknie, ale czy tak się stało, należy się, o tym przekonać poznając go.
Gdy przypatrujemy się, tak z boku na podejście zawodowe autora to nie jest mu obcy stan zdrowia pacjenta po zetknięciu się z nim podczas przeprowadzonej pierwszej rozmowy, nie ucieka od niego, gdyż potrafi on dokładnie analizować go, a dyskretnie ocenia, wygląd zewnętrzny nie mówiąc o nim tak od razu. To dobrze o nim świadczy, że nie ujawnia mu tego.
Autor umiejętnie korzysta z literatury przedmiotu zawodowego.
W książce zostały dokładnie wykonane ilustracje przedstawiające miejsca bólowe pacjentów.
Jak bardzo zaskoczą nas opisane sytuacje zdrowotne pacjentów, czy ich umysł jest otwarty na możliwość podjęcia próby wyleczenia, aby uzyskać, spodziewany przez autora – doktora oczekiwany efekt pomimo ich cierpienia w skryciu warto, odkryć jest te tajemnice neurologiczne i po części psychologiczne, które są, im znane na co dzień o tym warto przeczytać.