Historia lubi zataczać ogromne kręgi tego, co wydarzyło się w czasie okupacji tam, gdzie pozostawili po sobie ślady zamordowani naziści, a właściwie to, co oni robili wówczas i dlaczego tak się działo, że tak łatwo należy się odsunąć od tych, co mogli być przyjaciółmi, a nie wrogami, czy warto, a może jednak nie.
Jak poradzi sobie debiutujący autor Pan Krzysztof Papiernik, umieszczając głównego bohatera dawnego polskiego policjanta, śledczego obecnie III Rzeszy Alberta Dannera w świecie, gdzie prawda jest najważniejsza, a życie ludzkie nie jest wystawione na sprzedaż i tego próbowałam, się dowiedzieć czytając, książkę należącą do gatunku literackiego kryminał pt. ''Kundel''.
Co do nadanego tytułu książce nie podoba mi się. Być może w trakcie czytania jej i poznawania bohaterów nabierze ona kolorytu oraz przekazu tego, co chciał autor w niej zawrzeć najcenniejszego.
Ufam w ciemno, że prawda dokonanych niesprawiedliwie zabójstw ujrzy światło dzienne w tunelu, czy jednak trzeba poprowadzić grę na zwłokę, gdzie należy żyć w niepewności jutra, toczyć walkę z samym sobą, czy będzie potrzeba pomoc uczciwych w miejscach, do których prowadza tropy zmaga się Albert Danner główny bohater obecnie śledczy w III Rzeszy.
W czytanym przeze mnie kryminale poznaje się losy bohaterów, zdarzenia fikcyjne, ale z czasem przy uważnym rozeznaniu tematycznym można zauważyć ślady, jakie pozostawiła za sobą przeszłość i ci, którzy z uśmiechem na twarzy bądź wykonywali rozkazy o dokonaniu morderstw na Żydach i Polakach.
Tak na dobrą sprawę kryminał pt. ''Kundel'' jest trudny w zrozumieniu przebiegu przesłuchania z tego względu, że można łatwo się w nich zagubić. Trwają jak dla mnie za długo.
W tekstach dialogowych zostały zamieszczone wulgaryzmy. Być może wynikały one z sytuacji, w jakiej znajdowali się bohaterowie, a to nie zawsze służy kontynuacji dalszego poznawania ciągu toczących się wydarzeń wywołujących w wyobraźni zbyt mocne obrazy tego, czego nie powinno mieć w ogóle miejsca.
Nie polecam czytać tego kryminału.