Kataklizm dusz

Recenzja książki Kataklizm dusz
Zbrodnia dokonana. Można wyobrazić sobie, jaki był jej przebieg, co prawda. Szybko. Z zimną krwią.

Jedynie pozostaje zadać sobie w tym momencie pytanie: Czy to morderstwo starszego małżeństwa było konieczne i w jakim celu było wykonane, na zlecenie, dla pieniędzy, może ot tak dla szpanu, od niechcenia, aby zobaczyć, jak z bliska wygląda, mord tego próbowałam się dowiedzieć oraz czy istnieje szansa na wybronienie, czy jednak nie czytając książkę należącą do gatunku literackiego kryminał pt. "Kataklizm dusz" autorstwa Pana Davida Baldacciego.

Poznałam nieco wcześniej twórczość Pana Davida Baldacciego i spodobała mi się ona ze względu na jego pomysłowość, posługiwanie się znajomością osobowości psychologicznej, zdobywanie wiedzy tematycznej o niełatwych zawodach, w których to potrzeba mieć dużo cierpliwości, wytrzymałości na stres, adrenaliny, poszukujących na nowo siebie, wytrzymałość na emocje, które pojawiają się w sytuacjach, kiedy nie wiadomo, czy sprawca dokonanego morderstwa działa w pojedynkę oraz jak poradzi sobie tym razem z rasizmem, który nie zawsze jest akceptowany w społeczeństwie.

Ciekawiła mnie niezmiernie postać, zachowanie, sposób podejście do życia prywatnego, jak i zawodowego prawnika Jacka Lee, jak poradzi sobie ze sprawą, która od samego początku prezentuje się nie do wybronienia, gdyż on ze sprawą dokonanego mordu nie dowiedział się tak, jak należy, lecz od osób niemających z nią nic wspólnego, lecz od tego, co bezpośrednio miał z nią związek.

Wyzwaniem całościowym i ogromnym w czytanym przeze mnie kryminale jest podjęcie się poprowadzenia sprawy morderstwa ze względu na to, że młody prawnik Jack Lee nie zdobył nigdy do tej pory doświadczenia w obronie osoby, która przyczyniła, się do niego będąc czarnoskórym- Jerome Washington, a może ktoś posłużył się nim, aby ukarać go za to, że nie jest taki, jak wszyscy równi i biali.

Przyznam, że prawnik Jack Lee przy bliższym poznaniu potrafi być pomocny, komunikatywny, kochający rodziców, rodzeństwo. Podoba mi się u niego wrażliwość, czujność, instynkt, serdeczność wobec klientów, ale czy jest, również taki wobec kolegów i koleżanek z branży zawodowej to mnie z czasem zastanawiało na późniejszych etapach i w toku rozwiązywania sprawy, czy poradzi sobie sam, czy będzie potrzebował pomocy kogoś bardziej doświadczonego i czy będzie umiał z tej pomocy skorzystać.

Kryminału tego nie czyta się szybko ze względu na zamieszczoną mało czytelną czcionkę, składa się z 93 rozdziałów.

Czy wyjaśni się, dlaczego autor nadał tytuł książce, czy poprzez zmierzenie się z nim da się wyciągnąć właściwe wnioski na temat poszanowania rasizmu i jego akceptacji o tym należy się, przekonać czytając ten kryminał?
0 0
Dodał:
Dodano: 17 VI 2026 (2 godzin temu)
Komentarzy: 0
Odsłon: 13
[dodaj komentarz]

Komentarze do recenzji

Do tej recenzji nie dodano jeszcze ani jednego komentarza.

Autor recenzji

Imię: Anna
Wiek: 43 lat
Z nami od: 10 IX 2016

Recenzowana książka

Kataklizm dusz



Pasjonujący thriller sądowy pióra autora wielokrotnie nagradzanych i filmowanych, wydawanych na całym świecie powieści sensacyjnych. Jack Lee jest białym prawnikiem z hrabstwa Freeman w Wirginii, który nigdy wcześniej nie sprzeciwiał się rasizmowi – aż do chwili, gdy decyduje się reprezentować Jerome’a Washingtona, oskarżonego o brutalne zabójstwo zamożnego białego małżeństwa. Lee szybko uświadam...

Ocena czytelników: 4.5 (głosów: 1)
Autor recenzji ocenił książkę na: 4.5