Ktoś zginął, by żyć mógł ktoś

Recenzja książki Gloria Victis
Po dwudziestu latach raz jeszcze przeczytałem nowelę Elizy Orzeszkowej „Gloria Victis”. Lata temu byłem nią oczarowany. Tym razem bynajmniej nie zachwyciła mnie rozmowa wiatru z lasem.

Nieprzeciętnie długie zdania powodując trudności w odbiorze tekstu, bardzo spowalniały czytanie. Rozlazłe, blade opisy zamiast przyciągać, rozpraszały uwagę. Akcja wydawała się tkwić w miejscu, tak jakby czytane słowa nic nie znaczyły. Mało klarowny język próbując poetycznie opisać piękno przyrody, nudził. Dialogi których Pani Eliza żałowała, nie wniosły ożywienia.

Wiatr kumplujący się z lasem na Polesiu Litewskim, słuchał opowieści sprzed wielu lat. Spytał co to za krzyż, a drzewa na to, że to zbiorowa mogiła. Leżą w niej ciała żołnierzy, walczących o naszą wolność.

"Gloria Victis" oznacza po łacinie Chwała Przegranym. Autorka pragnęła oddać hołd, wszystkim Polakom walczącym w powstaniach, przeciwko zaborcom. Akcja utworu toczy się w 1863, a więc już w czasie Powstania Styczniowego, lecz na ziemie litewskie zawierucha wojenna nadeszła dopiero w następnym roku.

Raczej nie polecam, za patriotyczny, pozytywny przekaz stawiam 7/10.
Dodał:
Dodano: 01 V 2026 (miesiąc temu)
Komentarzy: 0
Odsłon: 80
[dodaj komentarz]

Komentarze do recenzji

Do tej recenzji nie dodano jeszcze ani jednego komentarza.

Autor recenzji

Imię: Arkadiusz
Wiek: 40 lat
Z nami od: 23 VII 2010

Recenzowana książka

Gloria Victis



Jest to zbiór nowel, w których autorka odwołuje się do powstania styczniowego, w którym aktywnie uczestniczyła, by przypomnieć o dokonaniach walczących o wyzwolenie narodu.

Ocena czytelników: 3.69 (głosów: 111)
Autor recenzji ocenił książkę na: 4.5