"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać."
"Małego Księcia" dobrze czytać można tylko sercem. Wtedy chłoniemy zawarte tu prawdy niczym szczere złoto.
Jest to niezwykle mądra baśń jakich mało, spodobać się może nie tylko dzieciom, które ujrzą w niej swój sposób rozumowania. Dorośli docenią jej ponadczasową mądrość, znakomity sposób prowadzenia pióra, barwne postacie, które zostaną z nimi długo po lekturze.
Mimo że to baśń i wydarzenia tu przedstawione nie mogły wydarzyć się, za sprawą prawd z którymi całkowicie zgadzałem się, sugestywnego, klarownego języka, uwierzyłem w tę historię.
Utwór ma budowę szkatułkową.
Otóż pewien chłopiec chciał zostać malarzem, malował więc węże boa. Dorośli nie rozumieli jego marzeń i uczyli go przydatnych rzeczy. W wyniku tego został pilotem, rozbił się na Saharze i spotkał tam Małego Księcia, który chciał aby namalować mu baranka. A potem opowiedział rozbitkowi swą magiczną, niesamowitą historię.
W czasach gdy książki częściej pisze się na ilość niż jakość, brakuje nieprzeciętnych, ponadczasowych dzieł. "Małemu Księciu" stawiam 10/10.
tyt. oryg.: Le Petit Prince
tłum.: Jan Szwykowski
stron: 96
Książka została przetłumaczona na ponad 170 języków, sprzedana w ponad 60 milionach egzemplarzy, należy do klasyki światowej literatury.
Mały Książę jest pozycją szczególną również w twórczości Exupery’ego. To jedyna książka, której nadał formę baśni i którą sam zilustrował.
Wyjątkowość tego utworu należy rozpatrywać w szerszym kontekś...