Nietuzinkowy, niesamowity pomysł i bardzo dobre wykonanie. Czułam jednocześnie powiew świeżości i duszny klimat retro. Jestem zaskoczona, jak bardzo zachwyciła i poruszyła mnie ta książka. „Wieczny wojownik” wydaje się prostą powieścią high fantasy, a tak naprawdę to filozoficzne science fiction w bohaterskim przebraniu… przy czym Daker/Erekose/Ulrik jest bardziej ofiarą niż świętującym zwycięzcą.
Tak, Daker użala się nad swoim losem i to szczególnie w drugiej części tomu, ale w pełni rozumiałam jego ból. Warto czytać w tej historii treści pomiędzy wersami, potraktować całość bardziej metaforycznie niż dosłownie. Daker walczy z fantastycznymi potworami i obcymi rasami, ale także z narzuconymi na niego oczekiwaniami i niechcianym przeznaczeniem. Chociaż pomaga innym ludom odzyskać wolność, to swoich kajdan nigdy nie zrzuci i ten tragiczny romantyzm nadaje ton wszystkim jego perypetiom.
Polecam. Warto przeczytać dla zaskakujących zwrotów akcji, nieszablonowych pomysłów, pomieszania współczesności ze starożytnością i baśniowości z kosmosem. Warto przeczytać i zastanowić się razem z Dakerem nad sensem walki i stawiania oporu. Nie dziwię się, że Moorcock był inspiracją dla wielu innych pisarzy.
00
Dodał:mysilicielka Dodano:14 III 2026 (wczoraj) Komentarzy: 0 Odsłon: 11
tyt. oryg.: The Eternal Champion
tłumaczenie: Lech Brywczyński
stron: 196
okładka: miękka
wydanie: I
cykl: Erekosë
tom 1
Opis:
"Jestem Wiecznym Wojownikiem i ściga mnie kosmiczne przeznaczenie. Jestem Wiecznym Wojownikiem i moje przeznaczenie jest już określone, moim przeznaczeniem jest wojna i śmierć, moim przeznaczeniem jest strach..."
Skazany na wieczne istnienie, na wieczną...