Recenzja książki Schronisko, które przestało istnieć
Schronisko, które przestało istnieć ⛰️ Sławek Gortych
Młody stomatolog Maksymilian Rajczakowski jedzie w Karkonosze, by odetchnąć od rodzinnych problemów. Mężczyzna dowiaduje się, że wuj, niedawny właściciel nieczynnego ośrodka Nad Śnieżnymi Kotłami, przed śmiercią z niejasnych przyczyn interesował się losami innego górskiego schroniska, które tuż po II wojnie światowej spłonęło w niewyjaśnionych okolicznościach. Rajczakowski nabiera podejrzeń, że śmierć wuja nie była nieszczęśliwym zrządzeniem losu. Nieświadomy czyhającego zagrożenia podejmuje własne śledztwo. Wkrótce zaczyna otrzymywać pogróżki od kogoś, kto podaje się za Ducha Gór...
Moja ocena: 8/10 ⭐️
Góry i II wojna światowa to zupełnie nie moje klimaty. Gdyby ktoś mi powiedział, że spodoba mi się książka o takiej tematyce i to jeszcze polski kryminał, to odpowiedziałabym mu, że chyba wykręcił zły numer. Tymczasem „Schronisko…” czytałam z zapartym tchem i już zastanawiam się nad jakąś wycieczką do sąsiadów (Górny Śląsk pozdrawia).
Wszystko zasługa lekkiego pióra autora i ciekawie skonstruowanej fabuły. W nienachalny sposób dowiadujemy się mnóstwa ciekawostek historycznych z tego regionu. Amatorskie śledztwo prowadzi sympatyczny bohater, za którym aż chce się podążać. Jest i odpowiednia ilość akcji, i skomplikowane relacje rodzinne, szczypta romansu, a dodatkowo na każdej stronie czuć zamiłowanie do gór i karkonoskiej przyrody.
Polecam, tytuł bestsellera jest dla mnie jak najbardziej zrozumiały.
00
Dodał:mysilicielka Dodano:08 II 2026 (11 godzin temu) Komentarzy: 0 Odsłon: 12
Młody stomatolog Maksymilian Rajczakowski jedzie w Karkonosze, by odetchnąć od rodzinnych problemów, nieświadomy tajemnic drzemiących w wojennej przeszłości gór. Czy znajdzie to, czego naprawdę szuka? Właściciel nieczynnego schroniska Nad Śnieżnymi Kotłami ginie w nieszczęśliwym wypadku. Niedługo po tej tragedii na miejsce przybywa jego bratanek Maksymilian. Mężczyzna dowiaduje się, że wuj przed ś...