Tematyka problematyczna występująca obecnie u nastolatków nie jest mi obca. Mogliby jej uniknąć, a jednak muszą pokonać ją w samotności najczęściej bez obecności osób trzecich. Obawiają się opowiadać bliskim o tym, co ich naprawdę boli ze względu na nietolerowanie wad i zalet, zainteresowań oraz tego, jakie podzielają zdanie w kwestii, co sprawia radość, a co smutek przebywając na co dzień z rówieśnikami. Twórczość Pana Artura Tojzy postanowiłam poznać bliżej ze względu na literaturę, w której zmierza się on ze światem nastolatków, którzy pokonują własne słabości w mniejszym lub większym stopniu.
W czytanej przeze mnie książce pt. ''Słona wanilia'' (tom 1) należącej do Cyklu: Słona wanilia uważam, że odnajdę wiele odpowiedzi na zadane pytania, które non stop często nurtują, mnie czego tak naprawdę chce dostrzec na pierwszy rzut oka, jakich tematów mogę uniknąć w przeprowadzanych rozmowach z nastolatkami, a które będą rzucały jaśniejsze światło bądź bardziej negatywne strony medalu na dotychczasowe ich życie mogące się zmieniać lub nie. To zależy wyłącznie od nich samych, ale również od sposobu, w jaki chcą podjąć próbę zmiany, aby przekonać się o tym, że pomimo niechęci do tego, co jest, mniej widzialne na ogół istnieje cień nadziei, że tytułowa słona wanilia będzie powoli odsłaniać nowe smaki życia.
Czy będzie to możliwe, aby nastolatkowie za pierwszym razem spotkali na drodze ku podążaniu do pełni świadomej dorosłości, która nie jest tak naprawdę łatwa do przejścia, bo gromadzi ona wiele trudnych do wejścia pod samą górę kroków, z czasem nie wiedząc, że nie można z nimi przejść samemu, kogoś, kto wyciągnie do nich pomocną dłoń, kto zrozumie tego, kto najbardziej potrzebuje wsparcia, z jakich powodów najbliższa rodzina i czy można, ją tak nazwać zachodzi, gdy widzi, że czas dorastania nie jest uproszczony, lecz skomplikowany nie udziela wsparcia, które jest konieczne? Czy pojawi się wśród nastolatków rywalizacja, miłość, pasja, od której bardzo często jest się od niej oderwać, poczucie humoru będące najczęściej mocnym atutem bohaterem, a być może pojawi się coś szczególnego, co przyciągnie moją uwagę i pozwoli, wyciągnąć wnioski na przyszłość przebywając w gronie z młodymi ludźmi, którzy muszą wcześniej dorosnąć?
Jednym z głównych bohaterów książki pt. ''Słona wanilia'' (tom 1) jest siedemnastoletni Tomasz Sosnowski będący miłośnikiem literatury należącej do gatunku komiks, anime. Pasja do czytania sprawia, że pomimo bycia normalnym nastolatkiem, wykazuje się on niewiedzą na temat życia codziennego, jest wycofany przez nią ze środowiska społecznego, gdyż po części jest on mocno uzależniony i wywołuje to lekkie zamieszanie, a być może istnieje coś innego, co wywołuje u niego niechęć do akceptacji samego siebie. Lubi pracę u wujka wykonywać pracy dorywczej w przychodni weterynaryjnej. Pojawia się u niego, coś, czego nie lubi, nie chce rozmawiać o tym dniu, gdyż nie sprawia mu on radości, ale czy tak będzie, do samego końca tego postanowiłam, się dowiedzieć poznając krok po kroku jego losy.
Anna, Amanda są przyjaciółkami aktywnie pomagającymi w tworzeniu i uczestniczeniu w Klubie Pomocników, do których zacznie należeć niedługo Tomasz Sosnowski, czy jego obecność zacznie bardziej im przeszkadzać, czy ułatwiać we wspólnym przebywaniu. Który bohater jest najsympatyczniejszy, a który najmniej da się polubić, co musi się stać, aby przekonać się o tym, że zwycięży miłość, czy jednak racja znienacka od przyjaciela?
Na podstawie zamieszczonych w tej książce tekstów dialogowych można z łatwością dokonać wstępnej oceny, jacy są w zachowaniu, z charakteru główni bohaterowie i drugoplanowi. Czy to wystarczy w pełni, aby wczuć się wraz na czele z nimi powoli w sytuację, w której się znajdują na obecną chwilę, czym się kierują, podejmując, decyzje sprawiające im wiele trudności o tym warto, się przekonać czytając tę książkę?