Bjarne to mężczyzna, który ma własny warsztat stolarski i sklep meblowy. Norwegia to jego miejsce na ziemi, a po tym, co przeszedł jest zdystansowany i trzyma się z dala od „poważnych” związków.
Ana młoda dziewczyna, która szuka swego miejsca na ziemi. Po tym jak została oszukana przez swojego chłopaka i przyjaciółkę czuje, że jest gotowa na zmiany. W tych zmianach pomoże je wujek Victor.
Gdy drogi tych dwojga się spotykają, mimo iż nie ma prawa między nimi zrodzić się uczucie, to jednak, co zakazane smakuje najlepiej.
Czy Ana odnajdzie się w Norwegii? Czy Bjarne przyzwyczai się do tego, że w jego życiu zawita młoda kobieta? Czy ich związek mimo zakazów ma szansę się udać?
Czytałam ten tom z zapartym tchem. Chłonęłam każdy rozdział jak gąbka. Zwyczajnie nie mogłam się oderwać.
Bjarne jakby to ująć ładnie w słowa, jest takim trochę gburem, a trochę dupkiem. Z poprzednich tomów też go zbytnio nie polubiłam. Mało się odzywa, a jak już to albo powie coś niemiłego, albo ma do kogoś pretensje. W tym tomie poznałam go z zupełnie innej strony i nawet go polubiłam. Pod tą całą maską skrywa się całkiem przyjemny i troskliwy mężczyzna.
Ana to jeszcze młoda dziewczyna, która uwielbia kusić i prowokować. Decyduje się na skok na głęboką wodę i wyjazd do Norwegii. Oczywiście tam jest pod opieką Bjarne’a, a jest on przyjacielem jej wujka więc ma zapewnione bezpieczeństwo. Równie dobrze mogłaby zdecydować się nic nie robić, a jednak jest ambitna i chce się w dalszym ciągu rozwijać, w tym kierunku jakim są social media.
Oboje wiedzą, że między nimi nie może się zrodzić żadne uczucie. W kocu Ana jest siostrzenica Victora, a Bjarne jest jego przyjacielem.
W tym tomie odniosłam wrażenie, że autorka położyła duży nacisk na rozmowę w związku. Pokazała jak ważne jest by rozmawiać o wszystkim, o tym, co nam się podoba a co nie, o czym marzymy, o czym nawet nie chcemy myśleć. Z początku między głównymi bohaterami może wydawać się to trudne, bo on odpowiada tylko pojedynczymi słowami na wiele jej pytań. A jednak cierpliwość popłaca i tak mężczyzna stopniowo zaczyna się otwierać.
Mi ta część jak i dwie wcześniejsze bardzo się podobała. Przyjemnie spędziłam z nią czas i już na dniach pojawi się moja opinia o czwartym tomie. A wam gorąco polecam tę serię, jeśli potrzebujecie się oderwać od rzeczywistości i oczekujecie, że książka wzbudzi w was ogrom emocji, to koniecznie po nią sięgnijcie.