Zastanawiałam się po zapoznaniu się z opisem treści książki, jak będzie wyglądała, przyjaźń pomiędzy tak naprawdę trzema obcymi sobie, jakby nie patrzył kobietami, niełatwy sposób walki o przetrwanie życia, trudny społeczny byt, jestem w stanie wychwycić to, co najbardziej lubię w powieściach historycznych, zapis tego, czego, czego nie wiem do tej pory na temat wydarzeń z początków XX wieku toczących się w Warszawie.
W czytanej przeze mnie powieści największym wyzwaniem było poznanie znaczenie kluczowego słowa, którego nie rozumiałam z nazwy od strony teoretycznej, jak i praktycznej - sufrażysta. Postanowiłam rozwinąć bliżej swój edukacyjny warsztat literacki ukrywający się pod nazwą tytułu powieści w książce ''Parasolki'' autorstwa Pani Dominiki Buczak, której twórczości nie znam.
Szczególnie byłam zainteresowana tym, w jakich okolicznościach spotkają główne bohaterki, co je tak naprawdę połączy, czy się polubią, czy jednak droga do prawdziwej przyjaźni będzie się dłużyła, która z nich najbardziej mnie zaskoczy, wzbudzi najmniejsze zaufanie, a może nie zyska od razu aprobaty.
Być może wśród tych wszystkich występujących w tej powieści bohaterek jest ta najodważniejsza, najsilniejsza, mająca odmienny charakter od swoich koleżanek, osłaniający przed światem prawdę o skrytej osobistej waleczności tam, gdzie zdanie kobiet nie zawsze się liczy, lecz za każdym razem należy udowadniać, że ma się chęci do tego, aby powiedzieć o tym, że kobietom dzielnie walczącym o prawo wyborcze należy się im.
Bohaterką, którą nie lubiłam, od samego początku była Irena. Widoczna była u niej nieszczerość wobec swojej wychowanki Stasi oraz służącej Anulki, nie rozumiałam jej chłonnych i nie zawsze stosownych do sytuacji zachowań, być może wynikały z charakteru, którego nie mogłam do samego końca rozszyfrować.
Najbardziej polubiłam Stasię i Wandę, bo one zawsze coś ciekawego wniosły do codziennego życia.
Nie wszystkie wypowiadane dialogi, jak i również opisy sytuacji, w których uczestniczyli bohaterowie drugoplanowi, były dla mnie zrozumiałe.
Powieść ta nie zawiera rozdziałów, spisu treści. Nie czyta się jej szybko. Musiałam kilkakrotnie powracać do czytania, co poniektórych wątków ze względu na zamieszczoną małą czcionkę.
Gdy czytam książki należące do gatunku powieści o tematyce mocno związanej z historią, a w nich opisane walki, utraty żyć wywołuje u mnie różnoraki odbiór. Nie wiedziałabym, co zrobić w pierwszej chwili na miejscu tychże bohaterek. Wybór jest bardzo trudny i nie ma czasu na myślenie, lecz trzeba, szybko działać nie patrząc zbytnio, jakie poniesie się konsekwencje nie zawsze właściwych decyzji.
Na pewno są wśród kobiety, które na zawsze zachowują milczenie i niemiłe wspomnienia z trudnej przeszłości, a zarazem wywołujące negatywne emocje lub chcą, wyzwolić się z nich opowiadając o tym, co miało miejsce w latach wczesnej młodości.
Nie było łatwo przeżyć w Warszawie, czy w Krakowie, mając przy boku osoby bliskie, gdyż one nie zawsze mogły pomóc w zdobyciu wykształcenia, małżeństwa trwały krótko, łatwo można, było, wychwycić kto czuje, się wyższy rangą, a kto był skromny i biedny, ale za to ma walczące dobre serce dzięki, któremu mogłam na moment przenieść się do wydarzeń z początku XX wieku.