Czy demony z dawnych wierzeń wciąż mogą żyć we współczesnym świecie? Oślepiająca biel, mgła gęsta niczym mleko… Kiedy płachytka na ciebie zapoluje najpierw poczujesz jak jej dłonie zaciskają się na twojej szyi, dopiero potem ją zobaczysz. Tylko czy uwierzysz?
Moja ocena: 7/10 ⭐️
(Współpraca barterowa)
Niby tak niewiele się w tej powieści działo, bo czas akcji obejmuje raptem dwa dni plus retrospekcje, a jakoś nie potrafiłam się od książki oderwać. Polubiłam bohaterów, niepokoiłam o ich losy, byłam ciekawa, jak skończy się ta historia. Bardzo szybko poczułam się tak naturalnie i swojsko, jakby wydarzenia dotyczyły autentycznych osób, które znam.
Lekkie pióro autorki sprawiło, że czytało mi się szybko, bez zgrzytów. Tytułowe potwory są tak naturalnie wplecione w przedstawioną rzeczywistość, że naprawdę można uwierzyć w ich istnienie. Czułam się, jakby ktoś mnie przytrzymywał za gardło podczas czytania, tak silne napięcie panowało na każdej stronie.
Polecam miłośnikom fantastyki i mitologii słowiańskiej, ale też czytelnikom powieści obyczajowych, którzy mają ochotę na odrobinę grozy - połkniecie na raz.
00
Dodał:mysilicielka Dodano:20 I 2026 (3 dni temu) Komentarzy: 0 Odsłon: 12
"Płachytka" - Niegdyś wierzono, że ujrzenie unoszącej się nad wioską płachytki zwiastuje zarazę oraz że w domu, na którym przysiądzie, ktoś na pewno umrze…
Kiedy Ewa wraz z rodziną przeprowadza się do miasta, nikt nie spodziewa się, że przypadkowe spotkanie z dawną znajomą matki uruchomi nie poddający się racjonalnemu wytłumaczeniu ciąg zdarzeń.
Marysia Skowronkowa staje się dla rodziny Ewy nie ty...