
| "Na dworze mżawka, szyba płacze tysiącem malutkich łez, kruki siedzą rzędem na gzymsie i patrzą z ukosa na wielki plac przed instytutem. Wątroba trzyma w dłoni czarną pelerynę. Zakłada ją, wychodzi na korytarz; długo brzmiące echo pospiesznych kroków, szary zapach pasty do podłóg, mdłe światełko deszczowego dnia za oknami. Mija to wszystko, mija kilka lat swojego życia, zdecydowany zniknąć stąd, uciec, rozpocząć na nowo, zapomnieć o okropnościach, które widział. Choćby miał porzucić wszystko, co miał, czego dokonał. Wtedy usłyszał za plecami odgłos wielu kroków; wyjrzał zza załomu muru, weszli do jego pokoju. Ktoś go woła, słyszy swoje nazwisko, rzuca się do ucieczki. Miarowe, szybki tupot nóg uciekającego zadudnił w studni korytarza. Zmieszał się ze zwielokrotnionym echem goniących go kroków, szare plamy światełek co rusz depczą buty biegnących, zdyszanych postaciami. A to skurwiel z tego Franciszka! Nowak już wie. Ale Malik nie ma wyboru, musi pędzić o przejścia pod lwem, może uda się uciec. Nie dopadli go na korytarzu – był za szybki. Adrenalina pompowała siłę w nogi, w płuca, prawie dotarł na miejsce. Ale są blisko. Jeżeli zacznie się szarpać z drzwiami, to go dopadną. Franciszek stoi pod wyjściem, majstruje coś przy zamku. Malik biegnie wprost na niego, nie podda się bez walki. Portier otwiera drzwi, w tym momencie usłyszał biegnących. Odwrócił się. Malik zarejestrował grymas zdziwienia, a zaraz potem metamorfozę twarzy w zdeterminowaną, wściekłą maskę. Zaraz mu pokaże." | |
| KomisarzWatroba dodał: 12 IX 2013, 14:36:59 | głosy: +0 | -0 |
| "Tyle że wszyscy potrafimy sobie wmówić różne rzeczy. Na przykład coś w stylu: najpierw muszę przecież coś wymyślić, nie mogę pchać się do jaskini lwa bez żadnego planu. Albo: teraz to już nie ma sensu, czekałam zbyt długo" | |
| Tetis dodał: 12 IX 2013, 11:45:18 | głosy: +0 | -0 |
| "Kiedy płaczę - kiedy pozwalam sobie na łzy - to płaczę właśnie za nią. Nie płaczę po sobie, tylko po Cassie, która odeszła." | |
| Tetis dodał: 12 IX 2013, 11:41:17 | głosy: +0 | -0 |
| "Dziś gwiazdy wydają się o wiele bliższe, tak jakby nie dzieliły nas od nich miliardy kilometrów. Tak bliskie, że mogłabym ich dotknąć, a one mnie." | |
| Tetis dodał: 12 IX 2013, 11:39:01 | głosy: +0 | -0 |
| "Gdyby istniało tylko dobro, ostatecznie nic nie byłoby dobrem." | |
| Tetis dodał: 12 IX 2013, 11:37:11 | głosy: +5 | -0 |
| "Myśli, które sprawiają, że zwijam się w ciasny kłębek, nie potrafiąc zamknąć oczu z przerażenia, i tonę w strachu tak głębokim, że muszę sobie przypominać o tym, by oddychać, i namawiać serce do dalszego bicia." | |
| Tetis dodał: 12 IX 2013, 11:36:27 | głosy: +0 | -0 |
| "Przyjaciele moi i przyjaciółki!Nie odkładajcie na później ani piosenek, ani egzaminów, ani dentysty, a przede wszystkim nie odkładajcie na później miłości.Nie mówcie jej przyjdź jutro, przyjdź pojutrze, dziś nie mam dla ciebie czasu". Bo może się zdarzyć, że otworzysz drzwi, a tam stoi zziębnięta staruszka i mówi "Przepraszam, musiałam pomylić adres... I pstryk, iskierka gaśnie." | |
| Tetis dodał: 12 IX 2013, 10:16:34 | głosy: +0 | -0 |
| "Obiecuję bezwarunkowo Cię kochać, wspierać Cie w Twych dążeniach i marzeniach, darzyć Cie szacunkiem, śmiać się z Tobą i płakać, dzielić swoje nadzieje i marzenia i przynosić pociechę, gdy zajdzie taka potrzeba (...) I miłować Cie o końca swoich dni." | |
| katie157 dodał: 11 IX 2013, 18:40:29 | głosy: +3 | -0 |
| "To przecież pustynia. Ludzie tu umierają. To bardzo popularne zajęcie w tej okolicy." | |
| alwa dodał: 11 IX 2013, 15:53:27 | głosy: +0 | -0 |
| "Największa odległość, jaką ktokolwiek pokonał w labiryncie bez przewodnika, wynosi dziewiętnaście kroków. Mniej więcej - jego głowa potoczyła się na dalsze siedem kroków, ale to się chyba nie liczy" | |
| alwa dodał: 11 IX 2013, 15:51:07 | głosy: +0 | -0 |