
| "Jeśli bardzo czegoś pragnie, zawsze jest nadzieja." | |
| Miravelle dodał: 14 IX 2013, 21:45:11 | głosy: +6 | -0 |
| "Pamiętaj, przyszłość zaczyna się dziś." | |
| Miravelle dodał: 14 IX 2013, 21:44:32 | głosy: +5 | -0 |
| "W pamięci dziewczyny znów rozlega się głos Hurkona: Wszystkie żagle mają czarne i trupią czaszkę na każdym z nich. Czy Art zapamiętała takiego Nieprzyjaciela"? No na nim piracki symbol nie furkotał na banderze. Był za to namalowany, wielki i oślepiająco biały, na wszystkich czarnych jak atrament żaglach. Jedna trzecia czaszki widniała na głównym żaglu, druga jedna trzecia wyobrażona została na mniejszym, niższym żaglu, a ostatnia część - ta z wyszczerzoną w uśmiechu szczęką - na kolejnym. oba piszczele zaś, wielkie kości potwora, przecinały się na tych żaglach, które ze strony "Nieproszonego" wydawały się umieszczone poniżej i z boków, kończyły się na dziobie. "Nieprzyjaciel nie potrzebował żadnej innej bandery. Czarny żaglowiec, zalany światłami księżyca, ukazał im się, był właściwie najbardziej wyrazistym symbolem piractwa - gigantycznym, kościanym uśmiechem. Wyglądał - przerażająco. Straszliwie. Jak wiele razy ta czaszka szczerzyła się do ofiar, zanim działa Nieprzyjaciela otworzyły ogień? - No cóż, czegoś takiego można się było spodziewać - zauważyła Art. - Mówiłam wam przecież, że oni nie mają za grosz gustu." | |
| Talia11 dodał: 14 IX 2013, 21:41:39 | głosy: +1 | -0 |
| "Dziewczyna rzuciła z ukosa spojrzenie na swego towarzysza (kompana mimo woli?), uśmiechając się, że Feliks Feniks coś jednak znaczy." | |
| Talia11 dodał: 14 IX 2013, 21:16:51 | głosy: +1 | -0 |
| "- Proszę mi szczerze powiedzieć, panie Feniks. Ten pański wyczyn w parku. Czy gdybym panu pozwoliła, odszedłby pan do Złociutkiej? - Tak, madame - odpowiedział Feliks, nie patrząc na nią. - Sam o tym nie wiedząc, szukałem jej przez całe życie. Art skrzywiła się paskudnie. I natychmiast usunęła ten grymas z twarzy. - Ma pan wybitnie zły gust. Odwróciła się i odeszła, lekko muskając rękojeść swojego miecza. Zawołała coś - nieco zbyt wesoło - do siedzącego w bocianim gnieździe Uczciwiego." | |
| Talia11 dodał: 14 IX 2013, 21:13:57 | głosy: +0 | -0 |
| "- Nigdy nie znałem kapitana, który wiosłowałby razem z załogą - powiedział Słonemu Peterowi Czarny Majster." | |
| Talia11 dodał: 14 IX 2013, 21:03:39 | głosy: +0 | -0 |
| "- Nieco dalej stąd - deklamował Upiorny, rozpościerając teatralnie ramiona - leży Przylądek Dobrej Nadziei - Miejsce Spotkania Oceanów. Dalej na północ zżyte ze sobą lądy rozdzielają Atlantyk i Pacyfik, niczym surowi rodzice niepozwalający zejść się dwojgu młodym kochankom. Przy Przylądku jednak nikt ich nie pilnuje i wielkie morza pływają szczęśliwie razem, zespolone w objęciach. I czymże jesteśmy my, w naszej maleńkiej łodzi, schwytani w ich żarliwy ucisk?" | |
| Talia11 dodał: 14 IX 2013, 20:54:23 | głosy: +0 | -0 |
| "Smukli ciemnoskórzy tubylcy witali wszystkich - a zwłaszcza Feliksa, Ebada i Upiornego - wieńcami kwiatów i propozycjami ożenku z jedną ze swych żon. (Do tego ostatniego palił się szczególnie Upiorny. Czasem trzeba go było siłą ciągnąć z powrotem na statek.) Żonę zaproponowano nawet Art. Dziewczyna uśmiechnęła się i przeprosiła, mówiąc że, niestety ma już jedną w Anglii." | |
| Talia11 dodał: 14 IX 2013, 20:46:53 | głosy: +0 | -0 |
| "Żaglowiec skoczył ku górze niczym biały rumak, na szczęście Art zdołała przytroczyć się liną do masztu. Odchyliła głowę do tyłu i ujrzała gwiazdy, wirujące i rozkołysane, ostre jak srebrne sztylety." | |
| Talia11 dodał: 14 IX 2013, 20:42:19 | głosy: +0 | -0 |
| "Niebo wywróciło się do góry nogami. Runęli ku rozbuchanym głębinom morza, gwiazdy posypały się do nich jak śnieg. Wichura przypominała pękający płócienny żagiel." | |
| Talia11 dodał: 14 IX 2013, 20:39:55 | głosy: +0 | -0 |